27.12.2018

Półtora roku temu grał w Wigrach Suwałki. Damian Kądzior – szacunek w Chorwacji [wideo]

Nieczęsto spotyka się piłkarza, który aż tak dobrze wie czego chce. A dodatkowo spokojnie, krok po kroku, wszystko to realizuje.

Gdy na dzień przed wielkim klasykiem w Chorwacji – słynną gorącą batalią Dinama Zagrzeb z Hajdukiem Split – spytaliśmy go, czy zrealizował swoje jasno sprecyzowane sportowe cele na kończący się rok, odpowiedział jednoznacznie: „Brakuje mi jednej bramki”. I niespełna dobę później… cieszył się ze zwycięskiego trafienia po pięknym strzale z rzutu wolnego. Który – dodajmy – chwilę wcześniej sam sobie wypracował.

Nowy reportaż na kanale „Łączy nas piłka” pozwoli Wam zdecydowanie bliżej poznać Damiana Kądziora – nieco niedocenianego reprezentanta Polski, który dzięki swej pracowitości, konsekwencji i boiskowej skuteczności stał się w ostatnich miesiącach jednym z najbardziej wartościowych zawodników w lidze wicemistrzów świata.

– Widzę, że bardzo dobrze zaadaptował się w drużynie, w mieście, z wszystkimi ludźmi tutaj – podkreśla nam jego obecny trener, a wcześniej szkoleniowiec Lecha Poznań, Nenad Bjelica. Bo Damian faktycznie w Chorwacji nie traci czasu, nie tylko gromadząc kolejne gole i asysty, które już teraz, po rundzie jesiennej, dały mu prowadzenie w klasyfikacji kanadyjskiej ligowych rozgrywek, ale też z tygodnia na tydzień coraz lepiej mówiąc po chorwacku.

– W klubie nie wymagali tego ode mnie. Uważam, że jeśli wyjeżdżasz do jakiegoś kraju, to powinieneś szanować tych ludzi, ich kulturę, ich język. I jak najszybciej to przyswoić – zaznacza.

Popatrzcie i posłuchajcie. Przed Wami, prosto z Zagrzebia, polski bohater chorwackiego klasyku.

 

 

Źródło: Łączy Nas Piłka

Fot. Wojciech Drażba 

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
13.09.2019

Dam pracę

13.09.2019

remont domu

Dodaj nowe ogoszenie