10.11.2018

Wigry Suwałki - GKS 1962 Jastrzębie 1:3. Sami wpędzili się w kłopoty [wideo i zdjęcia]

Grający od 40 minuty w "10" Biało-Niebiescy w końcówce zmarnowali idealną okazję, by zdobyć gola na 2:2, przegrali z beniaminkiem 1:3 i mają już tylko punkt przewagi nad strefą spadkową.

Nie pomogła zmiana trenera, Arielowi Jakubowskiemu nie wyszedł debiut. 39-letni szkoleniowiec dopiero wyrabia licencję UEFA Pro, w protokole meczowym i pomeczowej konferencji w roli I trenera zastępuje go Donatas Vencevicius.

W arcyważnym spotkaniu Ariel Jakubowski nie mógł skorzystać z narzekającego na uraz Karola Mackiewicza. Tuż przed przerwą z boiska musiał zejść kolejny najbardziej doświadczony gracz w młodym suwalskim zespole, Arkadiusz Najemski. To główny powód tego, że Wigry nie odniosły zwycięstwa w 10. już kolejnym ligowym spotkaniu i z 4. miejsca, jakie zajmowały 31 sierpnia, spadły dzisiaj także na 4., ale od końca. W 18., czyli pierwszej kolejce rundzie rewanżowej swoje mecze, i to na wyjazdach, powygrywały plasujące się za Biało-Niebieskimi, Stomil Olsztyn i GKS Katowice, przewaga podopiecznych Ariela Jakubowskiego nad strefą spadkową zmalała do minimum.

Co by było, gdyby

- Jesteśmy smutni, bo gdybyśmy trafili na 2:2, moglibyśmy nawet wygrać. Ciężko pracujemy i będziemy walczyć - deklaruje Piotr Kwaśniewski, obrońca Wigier. - W następnej kolejce zagramy w Chojnicach i tam musimy wreszcie wywalczyć 3 punkty. 

Gdybanie należałoby rozpocząć właściwie od początku spotkania i zapytać, co by było, gdyby Wigry po raz kolejny przed własną publicznością  od pierwszego gwizdka nie oddały inicjatywy przeciwnikowi, nie przyjmowały go na własnej połowie, lecz same atakowały i zmuszały do błędu. 

Jastrzębie dobrze radziło sobie w przodzie i gdyby nie kunszt Damiana Węglarza oraz pech zmuszającego go do kapitalnych interwencji Farida Aliego, goście do przerwy mogli zdobyć przynajmniej dwa gole. Jastrzębie gubiło się jednak w obronie i także przynajmniej dwie bramki mogli zdobyć gospodarze.

W 10 minucie błąd popełnił golkiper przyjezdnych Grzegorz Drazik, który źle podawał do prawego obrońcy. Piłkę przejął Robert Bartczak, dograł do Martina Adamca, a po uderzeniu młodzieżowego reprezentanta Słowacji piłka o centymetry minęła lewy słupek bramki gości.  

Grzegorz Drazik zrehabilitował się, broniąc bardzo dobre uderzenie z rzutu wolnego Filipa Karbowego, a potem miał dużo szczęścia przy kolejnym, minimalnie niecelnym strzale Martina Adamca.

- W pierwszej połowie brakowało nam odwagi, grania piłką - przekonuje Donatas Vencevicius. - A z tymi kartkami sami sobie narobiliśmy problemów, wpędziliśmy się w kłopoty.  

Pięć minut przed przerwą po raz drugi żółtą kartką został ukarany stoper Wigier Arkadiusz Najemski, a konsekwencje liczebnego osłabienia Wigry po raz pierwszy odczuły pięć minut po wznowieniu gry. GKS Jastrzębie  przeprowadziło akcję prawą stroną, Biało-Niebiescy dwukrotnie nieudolnie wybijali piłkę, aż wreszcie do ich siatki z bliska wepchnął ją Dawid Gojny.

Wigry się nie poddawały, atakowały, ale jednocześnie się odkrywały. Ich kolejny błąd w obronie w 66 minucie wykorzystał Patryk Skórecki i na Zarzeczu było już 0:2.  

Gospodarze nie dawali za wygraną. Na 20 minut przed końcem zdobyli kontaktowego gola. Akcję z prawej strony przeprowadził Robert Bartczak, piłka trafiła na lewą do Bartosza Olszewskiego, który uderzył w kierunku dalszego słupka. Zamykający akcję Robert Barczak z bliska kopnął  futbolówkę do siatki gości.

Z niego może być bardzo dobry piłkarz

Pierwszą bramkę osłabione Wigry straciły w 50 minucie, a siedem minut później trener Jakubowski wpuścił na plac absolutnego debiutanta Bartosza Bidę. Ledwie 17-letni zawodnik, wypożyczony z Jagiellonii Białystok, mógł zostać bohaterem spotkania. W 82 minucie bardzo ładnie zachował się w polu karnym przyjezdnych, otrzymał podanie, odwrócił się z piłką i mocno strzelił, szkopuł w tym, że trafił w poprzeczkę. Bida miał pecha, a już fatalnie spudłował dobijający z bliska piłkę głową Kamil Sabiłło. Futbolówka poszybowała metr ponad poprzeczką.

Niewykorzystana sytuacja zemściła się na miejscowych trzy minuty przed końcem. Po aptekarsku prowadzący ten mecz Paweł Pskit, sędzia ekstraklasowy, dopatrzył się faulu na Kamilu Adamku, byłym napastniku Wigier. Rzut karny wykorzystał Kamil Szymura i losy spotkania były już "przesądzone".

- Po raz czwarty za mojej kadencji, bo półtora roku temu, jeszcze jako trzecioligowcy dwukrotnie graliśmy z nimi w ćwierćfinale Pucharu Polski, mierzylismy się z Wigrami - przypomina Jarosław Skrobacz, trener GKS 1962 Jastrzębie. - Jechaliśmy do Suwałk z myślą, że w końcu uda się nam je pokonać, no i się udało. Zapewniam, że potrafimy lepiej grać w piłke, niż pokazywaliśmy to od stanu 2:0 dla nas, kiedy moi zawodnicy myśleli, że już jest po meczu i niewiele brakowało, by zostali ukarani za nonszalancką postawę.

Wojciech Drażba 


 


Wigry Suwałki - GKS 1962 Jastrzębie 1:3 (0:0) 

Bramki: 0:1 - Dawid Gojny 50, 0:2 - Patryk Skórecki 66, 1:2 -  Robert Bartczak 72, 1:3 -  Kamil Szymura 87-karny.

Żółte kartki: Najemski, Sabiłło, P.Olszewski, Adamec, B.Olszewski (Wigry), Jaroszek, Spychała, Tront, Jadach (GKS). Czerwona kartka: Arkadiusz Najemski (39. minuta, Wigry, za drugą żółtą). Sędziował: Paweł Pskit (Łódź).

Wigry: Damian Węglarz - Wojciech Kuriata (46 Adrian Piekarski), Arkadiusz Najemski, Adrian Karankiewicz, Paweł Olszewski (70 Bartosz Olszewski), Damian Pawłowski, Martin Adamec, Filip Karbowy (57 Bartosz Bida), Piotr Kwaśniewski, Kamil Sabiłło, Robert Bartczak. 

GKS 1962: Grzegorz Drazik - Dominik Kulawiak, Bartosz Jaroszek (46 Kacper Kawula), Kamil Szymura,Dawid Gojny, Patryk Skórecki, Maciej Spychała (66 Adam Żak), Damian Tront, Kamil Jadach (89 Krzysztof Gancarczyk), Farid Ali, Kamil Adamek. 

 

Wyniki pozostałych spotkań 18. kolejki

Piątek, 9 listopada 

GKS Tychy - Odra Opole 4:2 (1:0)

Bramki: Łukasz Grzeszczyk 20, Hubert Adamczyk 68, Jakub Vojtuš 81, 85 - Szymon Skrzypczak 52, Dawid Abramowicz 54 (s) 

Sobota, 10 listopada

ŁKS Łódź - Chrobry Głogów 2:0 (2:0)

Bramki: Dani Ramírez 7, Artur Bogusz 34 

Warta Poznań - Stomil Olsztyn 0:1 (0:0)

Bramka: Wołodymyr Tanczyk 54 

Stal Mielec - Garbarnia Kraków 6:1 (3:0)

Bramki: Grzegorz Kuświk 30, 37, 50, Andreja Prokić 32, 62, Kacper Sadłocha 84 - Krzysztof Kalemba 80 

Bytovia Bytów - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:2 (0:2)

Bramki: Łukasz Wróbel 57 (k), Maksymilian Hebel 75 - Piotr Wlazło 26 (k), Roman Gergel 43 

Sandecja Nowy Sącz - Chojniczanka Chojnice 2:0 (1:0) 

Bramki: Maciej Małkowski 38 (k), Mateusz Klichowicz 52 

Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Katowice 0:2 (0:1)

Bramki: Bartosz Śpiączka 39, Adrian Błąd 59 

Niedziela,11 listopada

Puszcza Niepołomice - Raków Częstochowa godz. 18.00

Tabela

LP.DRUŻYNAMECZPUNKTY
1.  Raków Częstochowa 17 36
2.  ŁKS Łódź 18 34
3.  Sandecja Nowy Sącz 18 31
4.  PGE FKS Stal Mielec 18 28
5.  GKS 1962 Jastrzębie 18 28
6.  Puszcza Niepołomice 17 27
7.  Podbeskidzie 18 26
8.  MKS Bytovia Bytów 18 25
9.  Chojniczanka 18 25
10.  Odra Opole 18 23
11.  Chrobry Głogów 18 23
12.  GKS Tychy 18 20
13.  Bruk-Bet Termalica 18 20
14.  Warta Poznań 18 20
15.  Wigry Suwałki 18 19
16.  Stomil Olsztyn 18 18
17.  GKS Katowice 18 16
18.  Garbarnia Kraków 18 12

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
11.19.2018 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.2481 4.3339
USD 0.00% 3.7600 3.8360
GBP 0.00% 4.8077 4.9049
CHF 0.00% 3.7400 3.8156
Dodaj nowe ogoszenie