16.10.2013

Koniec marzeń o drodze Suwałki-Budzisko?

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad kpi sobie nie tylko z mieszkańców Suwałk, ale wszystkich użytkowników drogi S61 na odcinku Suwałki – Budzisko. I w nosie ma to, że właśnie dziś w Tallinie trwają dyskusje o drogowych inwestycjach ze środków europejskich, a wśród dróg przewidywanych do finansowania mowa jest o „odcinkach S61”. Wrażenia na drogowych specach z Warszawy nie robią też 2 mln ciężarówek przejeżdżających w ciągu roku przez przejście w Budzisku.

Tymczasem „zgodnie z harmonogramem realizacji inwestycji  drogowych z 9 lipca 2013r., znajdującym się na stronie internetowej GDDKiA – Oddział w Białymstoku uzyskanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej na budowę drogi ekspresowej S61 na odcinku Suwałki-Budzisko o długości 24,6 km nastąpi dopiero w IV kwartale 2017 roku, tj. ponad rok po terminie rozpoczęcia budowy wskazanym w Dokumencie Implementacyjnym (str. 36) – czytamy w piśmie podpisanym przez Prezydenta Miasta Suwałk, Starostę Powiatu Suwalskiego  oraz wójtów gmin Suwałki i Szypliszki, skierowanym dziś do Jerzego Doroszkiewicza, dyrektora Oddziału GDAKiA w Białymstoku i przesłanym do wiadomości wojewody oraz Marszałka Województwa Podlaskiego. – Tak odległy termin powoduje realne zagrożenie dla możliwości sfinansowania tej inwestycji w tamach Instrumentu „Łącząc Europę” oraz jej realizacji w perspektywie finansowej UE na lata 2014-2020”.

Potwierdzenie zatem znalazło to, o czym pisaliśmy już nie raz na naszym portalu. Budową drogi S61, z obwodnicą Suwałk, nie są zainteresowane ani Warszawa, ani Białystok, a przy takim podejściu nie będzie też zainteresowana Bruksela. Chętnych na unijne pieniądze jest wielu, a kasy coraz mniej. Dostanie ją zatem ten, kto będzie się o nią mocno starał, a nie Polska, która robi wszystko, żeby tych pieniędzy nie dostać.

W tym monecie nasuwa się pytanie: co się jeszcze musi stać, ile osób musi zginąć żeby polskie władze wreszcie dostrzegły nie potrzebę, ale wręcz konieczność budowy S61? Szkoda, że  nie można rozpocząć akcji zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania polskiego rządu i władz GDDKiA. Szkoda, bo, jak pokazał przykład Warszawy, strach przed odspawaniem od stołków sprawia, że władza zaczyna słuchać głosu ludu, sięga po rozum do swojej głowy i raptem znajduje pieniądze, jakich wcześniej nie miała.
Jaki z tego wniosek? Suwalczanie sprawę S61 muszą wziąć w swoje ręce. Jak? Na przykład najpierw na dobę, później na dwie i tak aż do tygodnia blokując przejazd ciężarówek przez miasto. Jeśli tego  nie zrobią, jeśli do  31 grudnia 2016 roku „przedmiotowy odcinek nie zostanie zakontraktowany to środki przepadną.”

I żegnaj lato na rok, a S61na kolejnych lat 30.

udostępnij na fabebook
20.11.2013, 20:06:29

Suwałki

suwalskie nieroby

18.10.2013, 14:19:35

asad

Postawić bramki z poborem kasy od Tirów i za rok wybudujemy drogę za własne pieniądze. Dość pertraktowania ze złodziejami i oszustami.

Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
10.23.2019 Kupno Sprzedaż
EUR 0.21% 4.2305 4.3159
USD 0.02% 3.7992 3.8760
GBP 0.55% 4.9106 5.0098
CHF 0.31% 3.8454 3.9230
23.10.2019

Ziemniaki

23.10.2019

Działka ogrodowa

Dodaj nowe ogoszenie