31.10.2016

Będzie przejście graniczne w Lipszczanach k. Lipska?

Jak podał polskojęzyczny portal na Białorusi - znadniemna.pl, podczas spotkania 26.10.2016 roku marszałka województwa podlaskiego Jerzego Leszczyńskiego z szefem obwodu grodzieńskiego Władimirem Krawcowem, obaj politycy wyrazili zainteresowanie otwarciem nowego przejścia granicznego Lipszczany (gmina Lipsk, powiat augustowski) -Sofijewo.

 - To wspólna inicjatywa. Stworzenie przejścia granicznego (Lipszczany-Sofijewo) pozwoli uczynić białoruską część Kanału Augustowskiego jeszcze bardziej dostępną dla zagranicznych turystów. Występujemy i proponujemy z otworzeniem tego przejścia granicznego dla pieszych, rowerzystów oraz samochodów o masie do 3,5 tony” - powiedział gubernator obwodu grodzieńskiego Władimir Krawcow.

Za otwarciem takiego przejścia opowiedziała się też, pod koniec września 2016 roku Polsko-białoruska Komisja ds. współpracy regionalnej, która obradowała w Białowież. Komisja zaproponowała wówczas dwie nowe lokalizacje: Lipszczany (powiat augustowski) – Sofijewo oraz Koterka (powiat siemiatycki) – Wysokije.

Przejście w Lipszczanach już było

O potrzebie budowy i otwarcia takiego przejścia granicznego mówi się, już od ćwierćwiecza. Kiedyś nawet ono było. W czasach Związku Radzieckiego funkcjonowało w tym miejscu polsko-radzieckie drogowe przejście graniczne Lipszczany lokalnego znaczenia tylko dla wymiany delegacji społeczno - politycznych, kulturalnych, sportowych i innych z województw przygranicznych PRL i ZSRR. Od 24 stycznia 1986 r. zaczął funkcjonować tu Punkt Uproszczonego Przekraczania Granicy Lipszczany - Grodno. Przekraczanie granicy odbywało się na podstawie przepustek. Następnie w latach 90. XX w. zostało utworzone przejście graniczne Lipszczany wyłącznie dla uproszczonego ruchu granicznego. Dopuszczony był ruch osobowy, na podstawie przepustek dla obywateli Polski i Białorusi.

Po wejściu Polski do strefy Schengen i wprowadzeniu wiz, skończyła się i ta możliwość.

Nie miało jednak szczęścia.

Na początku lat 90- tych jego uruchomienie zablokowało jedno słowo: ”korytarz”, jakie wypowiedział ówczesny prezydent Federacji Rosyjskiej, mówiąc o potrzebie budowy dobrej drogi od przejścia w Gołdapi w kierunku Lipska i dalej na Białoruś. Wówczas nasi, nieznający języków, politycy jeszcze nie zdawali sobie sprawy, że tak w Unii Europejskiej zwie się transgraniczne drogi. Borys Jelcyn miał lepszych doradców, ale nie mamy ani drogi, ani przejścia, a ówczesny wojewoda suwalski Andrzej Podhul przypłacił „kumanie się” z ruskimi stanowiskiem.

Utworzenie tego przejścia granicznego znalazło się, później w zakresie prac Polsko-Białoruskiej Międzyrządowej Komisji Koordynacyjnej ds. Współpracy Transgranicznej. Ustalenia komisji, po spotkaniu w Kamieńcu w obwodzie brzeskim na Białorusi w grudniu 2003 r., nawet przewidywały utworzenie tego przejścia.

Potem przejście w Lipszczanach, w dodatku nie tylko dla piechurów, aut osobowych, ale także ciężarowcy do 7,5 tony, obiecał przed którymiś wyborami ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie SLD - PSL, Krzysztof Janik. Nie ma go ani w rządzie, ani w polityce, nie ma też przejścia.

Jednak 20 grudnia 2007 r. Rada Ministrów wyraża zgodę na zawarcie porozumienia z rządem Białorusi o utworzeniu niniejszego przejścia granicznego z przeznaczeniem dla międzynarodowego ruchu osobowego i towarowego samochodami do 3,5 tony. Infrastruktura miała zostać wybudowana na terytorium Polski. Niestety, w 2009 roku, rząd - tłumacząc się kryzysem, tnie po takich wydatkach i skreśla z planów m.in. rozpoczęcie budowy przejścia granicznego w Lipszczanach k. Lipska.

„Ochłodzenie” w stosunkach polsko - unijno - białoruskich - całkiem „zamroziło” przejście. W międzyczasie prezydenta Łukaszenkę okrzyknięto „ ostatnim dyktatorem” Europy, więc i słuch wszelki o przejściu zaginał.

…Ale nadchodzi „ odwilż”

Od niedawna tytuł dyktatora przysługuje już innemu ważnemu przywódcy ze Wschodu, a Europa, a nawet i Polska, zaczyna powoli bratać się z Łukaszenką. Kto wie, może i powstaną nowe przejścia graniczne z Białorusią, szczególnie, że po „ odwilży” być może wreszcie doczekamy się, tracze uruchomienia małego ruchu przygranicznego Polska -Białoruś.

Polsko - białoruski zespół ds. współpracy transgranicznej od lat postuluje otwarcie lokalnych przejść w Lipszczanach, Chworościanach, Jałówce, Tokarach, by po wejściu w życie umowy ruchu bezwizowym, ludzie mieli blisko do bliskich. Wszak i tu, podobnie jak i na odcinku litewskim, granicę przeprowadzano po wojnie często przez połowę wsi, gospodarstwa. Przed wejściem do Schengen, mieszkańcy polsko-białoruskiego pogranicza mogli przynajmniej udać się prostą drogą na groby bliskich w Święto Zmarłych. Otrzymywali jednodniowe przepustki, a szlabany podnoszono m.in. w Lipszczanach i innych przygranicznych miejscowościach. Teraz nie mają nawet takiej możliwości.

Przypomnijmy, że 22 czerwca 2010 roku, w przygranicznej w Kuźnicy Białostockiej, Bronisław Komorowski, pełniący wówczas obowiązki prezydenta RP, podpisał przyjętą wcześniej przez polski Sejm umowę o małym ruchu granicznym z Białorusią, a 11 listopada 2010 roku, a więc w dniu jak najbardziej uroczystym dla Polski, białoruski parlament ratyfikował umowę o bezwizowym ruchu przygranicznym między Rzeczpospolitą Polską, a Republiką Białoruś.

Zgodnie z postanowieniami umowy, mały ruch graniczny z Białorusią obejmować miał 93 jednostki podziału administracyjnego (gminy i miasta) województwa lubelskiego, mazowieckiego i podlaskiego zamieszkałe przez 590 tys. mieszkańców, w tym m.in. Białą Podlaską, Augustów, Bielsk Podlaski, Hajnówkę, Sokółkę, Siemiatycze, Sejny, Puńsk, a po stronie białoruskiej 89 jednostek podziału administracyjnego (rady wiejskie i miasta) z ok. 1 mln 100 tys. mieszkańców, w tym Brześć i Grodno.

Białoruś od kilku lat ma taki mały bezwizowy ruch z Łotwą.

Na razie bez wiz tylko na Grodzieńszczyznę

Polacy, od środy, 26 października 2016 roku, mogą, co prawda, wjechać na Białoruś bez wizy, o ile pozostaną na ściśle wyznaczonym obszarze. Strefa bezwizowa obejmuje Grodno, Grodzieńszczyznę i białoruską część Kanału Augustowskiego. Można tam tak przebywać nie dłużej niż 5 dni.

Wszelkie informacje o ruchu „VISA FREE”” są dostępne na państwowej stronie grodnovisafree.by. Wiadomości są tu podane po polsku, w sposób przystępny i z infografikami, które na szczęście ratują treść – widać, że tłumaczenie polskiej wersji strony nie jest profesjonalne.

By wyjechać na Grodzieńszczyznę, oprócz ważnego paszportu, dowodu osobistego (w razie utraty paszportu) i obowiązkowej rezerwy gotówki na codzienne funkcjonowanie (minimum 82 zł na dobę), ubezpieczenia, podróżny potrzebuje także dokumentu pozwalającego na wjazd w ramach „VISA FREE”. Pozwolenie takie możemy uzyskać jedynie z pomocą akredytowanych operatorów turystycznych, których listę także znajdziemy na stronie programu. Niektóre z firm i organizacji mają przygotowaną ofertę dla Polaków oraz polskojęzyczną stronę internetową, choć jest ich mniejszość. Możemy jednak liczyć na to, że w wybranym przez nas biurze podróży pracuje osoba znająca język polski – według statystyk rozumie go większość Grodnian.

Jak wyrobić zezwolenie?

Z naszej rozmowy z pracownicą jednego z biur podróży wynika, że po wcześniejszej rozmowie telefonicznej, wszystkie potrzebne dane przekraczających granicę (ich ilość, nazwiska, numery paszportów, obywatelstwo itd.) musimy przesłać drogą mailową do operatora turystycznego. W zamian dostajemy do podpisania umowę, że nie wyjedziemy w tym czasie z wyznaczonej strefy, a skan tej umowy odsyłamy z powrotem na Białoruś. Następnie biuro podróżny wysyła zestaw dokumentów do białoruskiej straży granicznej, nie później jak 24 godziny przed planowanym przez nas przekroczeniem granicy. Pogranicznicy odsyłają zgodę firmie turystycznej, które to wysyła je ostatecznie nam.

Przekroczenie granicy państwowej Republiki Białoruś ze strony Rzeczypospolitej Polski bez wiz jest możliwe wyłącznie w przejściach granicznych „Lesnaja-Rudavka” oraz „Bruzgi-Kuznica Białostocka”.

 - To wspólna inicjatywa. Stworzenie przejścia granicznego (Lipszczany-Sofijewo) pozwoli uczynić białoruską część Kanału Augustowskiego jeszcze bardziej dostępną dla zagranicznych turystów. Występujemy i proponujemy z otworzeniem tego przejścia granicznego dla pieszych, rowerzystów oraz samochodów o masie do 3,5 tony” - powiedział gubernator obwodu grodzieńskiego Władimir Krawcow.

Za otwarciem takiego przejścia opowiedziała się też, pod koniec września 2016 roku Polsko-białoruska Komisja ds. współpracy regionalnej, która obradowała w Białowież. Komisja zaproponowała wówczas dwie nowe lokalizacje: Lipszczany (powiat augustowski) – Sofijewo oraz Koterka (powiat siemiatycki) – Wysokije.

Źródła: Znadniemna.pl za tut.by/kresy.pl, Belsat.eu

fot: prsa.pl

udostępnij na fabebook
11.08.2017, 06:48:03

bas

NA odcinku litewskim granicy po wojnie nie przeprowadzano przez połowę wsi, gospodarstwa. TA GRANICA BYŁA PRZEPROWADZONA PRZED WOJNĄ. I nie zmieniła się po 1945 roku.

Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Dodaj nowe ogoszenie