 W maju tego roku, a więc całkiem niedawno, pomiędzy 18 a 22 uczestniczyłem w Światowym Kongresie Tatarów Krymskich jaki miał miejsce na Krymie. Zostałem zaproszony przez Medżlis krymsko tatarski, czyli narodowy parlament, który formalnie funkcjonuje jako część kancelarii prezydenta Ukrainy. Krym jest bowiem obecnie republiką autonomiczną w ramach państwa ukraińskiego. Taki status ma od początku lat 90. ubiegłego wieku, od czasu ogłoszenia niepodległości Ukrainy. W okresie międzywojennym, od roku 1920, kiedy został zajęty przez armię sowiecką Krym posiadał status autonomicznej republiki narodowo- terytorialnej. Oficjalna nazwa brzmiała wtedy – Tatarska Autonomiczna Sowiecka Republika Krymu.
Zdjęcie: Adam Mickiewicz na Judahu – obraz WalentegoWańkowicza namalowany na płótnie w latach 1827–1828
W latach 1918-1920, już po wybuchu bolszewickiej rewolucji, Krym był skrawkiem dawnego rosyjskiego imperium carskiego rządzonym przez kontrrewolucyjną Armię Ochotniczą pod dowództwem generała Antona Denikina, a później generała barona Piotra Wrangla. Rosyjska armia kontrrewolucyjna zajęła półwysep krymski w październiku 1918 roku, usuwając istniejący tam rząd tatarski, polskiego Tatara generała Macieja Sulkiewicza, o którym pisałem na łamach „Debaty”. Sulkiewicz wyjechał do Azerbejdżanu, zaś na Krymie powstał rząd Solomona Kryma, miejscowego Karaima, wspierający Armię Ochotniczą. Pewną formę autonomii tatarskiej chciał utworzyć generał Wrangel, zdając sobie sprawę z tego, że nie da się już rządzić metodami caratu, tj. narodowościowego i społecznego ucisku. Na czele sztabu Armii Rosyjskiej, bo tak nazywały się oddziały barona Wrangla, stał polski Tatar, generał Józef Józefowicz. Tatarski ruch narodowy powstał na przełomie XIX i XX wieku, kiedy dojrzała młoda, zeuropeizowana inteligencja, dążąca do utworzenia niepodległego, tatarskiego państwa na Krymie. Wzorem dla Tatarów były reformy proeuropejskie w Turcji. Powstała Tatarska Partia Narodowa – Milli Firqa, która skupiła w swoich szeregach młodą tatarską inteligencję, budując nowoczesny naród w europejskim rozumieniu tego pojęcia. Rozpoczęto intensywną pracę narodową, publikacje prasy, książek, zainicjowano nowoczesne szkolnictwo, zajęto się problematyką praw kobiet i ich położenia społecznego, zaczęła się rozwijać współczesna tatarska literatura. Dało to w rezultacie olbrzymie poparcie narodu krymskich Tatarów dla swojej politycznej awangardy, partii narodowej. Jej liderzy w okresie po 1914 roku praktycznie sprawowali rząd dusz w społeczeństwie tatarskim.Chanat Krymski został podbity przez Rosję w roku 1783. Scenariusz był dość podobny do polskiego i do wszystkich późniejszych akcji rosyjskich. W stosunku do ostatniego władcy tatarskiego na Krymie utworzona została opozycja, która „ poprosiła o pomoc” armię rosyjską, podobnie jak w Polsce członkowie konfederacji targowickiej. Ostatni chan – Szahin Gerej, podobnie jak Stanisław August Poniatowski, był marionetką w rękach Katarzyny II. Walki o podporządkowanie wszystkich ziem Chanatu Krymskiego trwały do roku 1791, kiedy to następca Szahin Gereja, Baht Gerej, nie władający już Krymem, został zmuszony do wyjazdu do Stambułu. Rosjanie rozpoczęli po zajęciu Krymu jego intensywną rusyfikację, która trwała aż do wieku XX. Oprócz rusyfikacji – metodami administracyjnymi, różnego rodzaju restrykcjami, władze rosyjskie starały się doprowadzić do jak największej emigracji Tatarów z Krymu. Fale emigracji do Turcji z różnym natężeniem trwały do 1914 roku. Dalszym ciosem dla populacji tatarskiej na Krymie była rewolucja, wojna domowa i walki wewnętrzne które na Krymie trwały najdłużej, bo do wspomnianego 1920 roku. W okresie międzywojennym liczba ludności tatarskiej na półwyspie liczyła około 250 tysięcy, wynosząc mniej więcej od 12 do 14 procent mieszkańców.Represje sowieckie dotknęły krymskich Tatarów już w okresie międzywojennym w pierwszej fazie umacniania się dyktatury Stalina. W latach 1921–1928, tzn. po powstaniu Tatarskiej Autonomicznej Sowieckiej Republiki Krymskiej, można mówić o względnej stabilizacji sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej, jeśli oczywiście weźmie się pod uwagę klęskę głodu, represje polityczne, całkowite załamanie gospodarcze w okresie komunizmu wojennego, itd. Jednakże w tym czasie kierownictwo partyjne i państwowe owej sowieckiej republiki składało się z Tatarów komunistów , byłych działaczy wspomnianej Tatarskiej Partii Narodowej, jej lewego skrzydła, którzy przynajmniej starali się w aktualnej sytuacji zachować to, co zostało z dążeń do niepodległości i budowania bytu narodowego. Przywódcza ekipa tatarskich komunistów Krymu została sukcesywnie zlikwidowana i odsunięta od władzy w latach 1928–1932 pod pretekstem walki z odchyleniem nacjonalistycznym, trockizmem, zinowiewszczyzną, angielskim i innym szpiegostwem, czyli tym wszystkim, co ciemnym i prymitywnym bolszewickim katom, na czele ze Stalinem przyszło do głowy jako pretekst do masowych mordów i dewastacji kraju, nad którym podstępem i kłamstwem zdobyli władzę. Od roku 1928 rozpoczęły się masowe represje wobec Tatarów krymskich, zwłaszcza inteligencji oraz komunistów tatarskich. To jeszcze bardziej pogłębiało kryzys gospodarczy i demograficzny tatarskiej populacji na Krymie. Władze sowieckie niszczyły miejscową kulturę, religię, dewastowały zabytki architektury, w zamian dając polityczny terror, ciężką fizyczną pracę i warunki życia poniżej dopuszczalnych standardów.W roku 1941 rozpoczęła się wojna niemiecko- sowiecka, a w roku 1942 armia niemiecka pod dowództwem generała, a później feldmarszałka, von Mansteina, dokonała inwazji Krymu zajmując półwysep. Bronił się tylko Sewastopol, zamieniony w twierdzę przez sowietów, który jednakże też wkrótce padł po wyczerpującym oblężeniu. Część krymskich Tatarów stanęła po stronie niemieckiej, tworząc bataliony samoobrony. Po stronie niemieckiej stanęli nie tylko krymscy Tatarzy, ale też Ukraińcy, Białorusini, Litwini, Łotysze, Estończycy, Azerbejdżanie, Kozacy, Kałmycy, Finowie oraz sami Rosjanie. Łącznie ponad milion trzysta tysięcy ludzi. Tatarzy zostali przez reżim Stalina uznani za „zdrajców ojczyzny” i zbiorowo pozbawieni praw obywatelskich oraz publicznych - o ile o takich można było w Związku Sowieckim mówić oraz przymusowo wysiedleni i zesłani w głąb terytoriów Syberii, Kazachstanu i Uzbekistanu. Tylko na jakiej zasadzie Związek Sowiecki miał być ich ojczyzną? Ojczyzna powinna w stosunku do obywatela zapewniać realizację podstawowych praw ludzkich, obywatelskich, ekonomicznych. Związek Sowiecki tego nie zapewniał. Oprócz represji, dewastacji kultury narodowej i urągających podstawowym standardom ekonomicznym warunków życia, głodu, aresztowań nie ofiarował swoim obywatelom, w tym Tatarom nic więcej. Dlaczego więc żądał lojalności? Na jakiej podstawie wspomniane wyżej narody, a również i Polacy, mieli uznawać to państwo za swoje?18 maja 1944 roku wszyscy Tatarzy zostali z Krymu wysiedleni w ciągu paru dni. Już w trakcie wysiedlania i wywózki na Syberię zginęła zaduszona w bydlęcych wagonach połowa populacji. Walka o powrót do ojczyzny trwała aż do lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Tragedia tego niewielkiego narodu nie wywołała żadnego oficjalnego protestu na Zachodzie, chociaż tyle uwagi poświęcano tam Kurdom, Palestyńczykom, Ormianom, Żydom. Również państwa i społeczeństwa w krajach islamskich tę tragedię przemilczały, chociaż w nadmierny nieraz sposób manifestują swoją solidarność z Palestyńczykami. Tatarzy krymscy znaleźli rzeczników swoich praw w dawnej sowieckiej opozycji politycznej skupionej wokół profesora Andrieja Sacharowa i ruchu praw człowieka zorganizowanym przez niego po konferencji helsińskiej w latach siedemdziesiątych. Była to walka pokojowa, prowadzona metodami obywatelskiego nieposłuszeństwa. Warto wspomnieć na przykład o Piotrze Grigorience, Rosjaninie, który był generałem majorem Armii Czerwonej, za pomoc krymskim Tatarom skazanym na degradację i przymusowy wieloletni pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Była to jedna z wybitnych postaci ruchu dysydenckiego w Związku Sowieckim. Zdjęcie: Wiec Tatarów na Krymie przed pomnikiem Lenina, maj 2009 r.
Współcześnie sytuacja krymskich Tatarów jest o wiele lepsza niż dawniej, to znaczy w okresie sowieckim. Duża część z nich wróciła na Krym. Mieszka ich tam obecnie ponad dwieście pięćdziesiąt tysięcy. Nadal mają trudności z odzyskaniem swoich dawnych domów, ogrodów i własności. Dość dziwna i niezrozumiała jest reakcja ukraińskiego państwa. Pomimo, że Tatarzy w swojej masie są proukraińscy, pomimo, że organizacje tatarskie wspierają ukraińską państwowość i przynależność polityczną Krymu do Ukrainy, władze nie kwapią się ani z popieraniem repatriacji tatarskiej z Uzbekistanu i innych rejonów byłego Związku Sowieckiego, ani z rozszerzeniem autonomii tatarskiej, co byłoby gwarantem proukraińskiej tożsamości Krymu, gdzie ponad siedemdziesiąt procent ludności to obecnie Rosjanie. W Sewastopolu rozwija się żywiołowo rosyjski nacjonalizm, wręcz szowinizm, organizowane są młodzieżowe bojówki rosyjskich nacjonalistycznych organizacji. Władze rosyjskie próbują zdestabilizować sytuację polityczną na Krymie wykorzystując jego wieloetniczność. Część z Tatarów próbuje się przeciągnąć na stronę rosyjską, obiecując realizację ich praw repatriantów i praw narodowych (!). Władze ukraińskie zaś nie robią nic aby zwrócić byłą własność byłym właścicielom, nie chcą również przyznawać Tatarom działek pod jednorodzinne budownictwo, które ci rozwijają. Rodzi to konflikty, waśnie, a nawet zamieszki i walki pomiędzy ludnością. W roku 2008 miała na przykład miejsce prawie regularna bitwa pomiędzy trzema tysiącami rosyjskich bojówek młodzieżowych nacjonalistów a siedmioma tysiącami krymskich Tatarów, którzy walczyli pod Sewastopolem o zwrot swojej ziemi, napadnięci przez Rosjan. Policja ukraińska nie interweniowała - udając, że nie widzi problemu. Takich sytuacji jest tam wiele. Tatarzy próbują odbudowywać swoje kulturalne instytucje, biblioteki, szkolnictwo. Duży problem stanowi status języka tatarskiego, który nie posiadając statusu języka państwowego nie jest nauczany obligatoryjnie w szkołach, przez co młodzi Tatarzy ulegają coraz większej językowej asymilacji. Brak współcześnie rozwijającej się tatarskiej literatury pięknej, której twórcy, pisarze, skarżą się na brak ciągłości pokoleniowej. Tatarzy walczą o własne, autonomiczne państwo w ramach Ukrainy, o Tatarską Autonomiczną Republikę na Krymie w ramach państwa ukraińskiego. Krym posiada status autonomicznej republiki, ale jest to wyłącznie autonomia terytorialna, a nie Autor na wiecu Tatarów na Krymie, maj 2009 r. narodowa. Sądzę, że konieczność politycznej stabilizacji na Krymie, a więc na Ukrainie, a więc u naszych granic, wymaga wsparcia przez Polskę dążeń tatarskich. Jest to w interesie naszego kraju. Proukraińsko nastawieni Tatarzy krymscy, w granicach własnego, autonomicznego państwa, a jednak też w ramach Ukrainy, byliby gwarantem stabilizacji w tym regionie, uniemożliwiając rządom rosyjskim realizację swoich interesów. Jednak w interesie Moskwy jest destabilizacja Krymu, poprzez niego całej Ukrainy i przyłączenie jej do Rosji. Następnym krajem byłaby Polska, dlatego wspieranie ruchu krymskich Tatarów jest w strategicznym interesie naszego kraju.Współcześnie polityczny ruch tatarski na Krymie jest rozbity na co najmniej trzy lub cztery frakcje. Dotychczasowe kierownictwo ruchu, jednocześnie kierownictwo narodowego parlamentu tatarskiego, Medżlisu, jest krytykowane i posiada sporą opozycję. Medżlisem – tatarskim narodowym parlamentem kieruje Mustafa Dżemilew, legendarny już przywódca Tatarów z czasów walki o powrót z Syberii, człowiek , który w obozach sowieckich spędził około dziesięciu lat, w tym dwa lata w obozach o zaostrzonym reżimie. Posiada charyzmę oraz zdolności organizacyjne. To jego zasługą jest wprowadzenie politycznego ruchu tatarskiego na drogę bezkrwawej, politycznej walki, polityczna współpraca z Zachodem, wizja Tatarów jako nowoczesnego, laickiego, demokratycznego społeczeństwa. On to, kierując ruchem politycznym tatarskim, zdołał uchronić Krym i swój naród od rosyjskich prowokacji. W latach dziewięćdziesiątych Rosjanie bowiem chcieli na Krymie zrealizować „scenariusz abchaski”, to znaczy wmanewrować Tatarów walkę z Ukraińcami, sami występując w roli rozjemców. Ta sytuacja grozi i współcześnie. Oprócz tego zaczynają też być na Krymie widoczne wpływy Arabii Saudyjskiej. Powstała Islamska Partia Krymu, domagająca się przekształcenia z czasem półwyspu w muzułmańskie państwo religijne, a na początek islamizację tatarskiego społeczeństwa. Ten wzrost radykalnych nastrojów jest niewątpliwie związany z trudną obecnie sytuacją gospodarczą i polityczną. Nie jest wykluczone, że wszelki islamski radykalizm jest wspierany przez Moskwę, służy to bowiem destabilizacji. Tym bardziej należy wspierać politycznie umiarkowane, prozachodnie, demokratyczne tendencje wśród Tatarów.  Zdjęcie: Autor na wiecu Tatarów na Krymie, maj 2009 r. Sądzę, że przyznanie Dżemilewowi pokojowej Nagrody Nobla w sposób istotny dowartościowałoby ruch narodowy Tatarów krymskich, wzmocniłoby pozycję Dżemilewa na Krymie, ale też przyczyniłoby się do wspomnianej już, a tak dla nas ważnej, politycznej stabilizacji w tym regionie. Na koniec polskie akcenty. W Sewastopolu Polska otwiera, pewnie jeszcze w tym roku, swój konsulat, co niewątpliwie ułatwi zarówno wyjazdy, jak i kontakty z Krymem, zaś w Eupatorii, mieście w zachodnim Krymie, projektowane jest utworzenie muzeum Adama Mickiewicza. Wszak Eupatoria, po tatarsku Gozlew, to mickiewiczowski Kozłow, miejsce gdzie przybił on statkiem z Odessy. „Widok Krymu od strony Kozłowa” to jeden z początkowych „Sonetów krymskich”.
Selim Chazbijewicz

Profesor w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego jest założycielem i prezesem Związku Tatarów Rzeczypospolitej; poeta, członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, autor kilku tomów poezji
Tekst ukazał się w numerze 6(21)/2009 miesięcznika Debata |