www.suwalki24.pl - Suwalski Dziennik Internetowy, najnowsze wiadomości z Suwałk i okolic, własne źródła informacji, darmowe ogłoszenia, informacje, zdjęcia, fotoreportaże, kalendarz imprez. Odwiedziło nas już ponad DWANAŚCIE MILIONÓW osób! dodaj do ulubionych Dodaj do ulubionych startuj z nami Startuj z nami
Advertisement
Start
Menu Główne
Start
O Nas
Reklama
Usługi
Patronat medialny
Napisz do nas
Linki
Szukaj
Mapa Serwisu
EPasaż
Informacje
Wydarzenia
Gospodarka
Kultura
Sport
Reportaże
Historia
Przegląd Prasy
Galerie
Fotogaleria
Ogłoszenia
Oferty pracy PUP
Ogłoszenia drobne
Informator Miejski
Spis informacji
Rozkład Jazdy MZK
Rozkład Jazdy PKS
Rozkład Jazdy PKP
Taxi
Mapa Suwałk
Scieżki rowerowe
Urzędy
Instytucje Finansowe
Instytucje Kulturalne
Dyżury Aptek
Hotele
Restauracje/Puby
Opieka Społeczna
Archiwum
Porozmawiaj z nami

Redakcja: 5053591

Marketing: 9452004

Admin: 1607477

Bądź z nami na

follow us on facebookfollow us on twitter



Zapraszamy do korzystania z naszego kanału RSS
Translate our site
Reklama
Zliczamy od 30.01.08
Aktualnie na stronie
Odwiedza nas 21 gości

statystyka


Reklama
Dom Nauczyciela zaprasza
Sonda
Czy nowe transfery są wzmocnieniem II-ligowych Wigier ?
 
Ostatnio komentowane
Reklama
Polski Sport Melius rehabilitacja
Sprzedam
pilnie
pilnie sprzedam nokie n 8 na dwie karty bateria trzyma tydzien mam słuchawki adapter brak simloka dotykowy stan doby cena do uzgodnienia
Chmura tagów

suwałki wośp wigry suwałkach ślepsk siatkówka suwałk sejny finał aleksandra historia reklama bakałarzewskiej kowalewski 2010 2011 klasztor augustów kameduli obwodnicy plaza suwalscy suwalskie suwalszczyzna zdjęcia aquapark badminton filipów praca pwsz sowietologia suwalczanie baltica cmentarzy fantasy festival kamedułowie konopnickiej kowna kwaterski

Strony zaprzyjaźnione
ESTACJAFM
Wojciech Kowalewski
Portal samorządowy
Forum Suwałki
Ślepsk Suwałki
ESTACJAFM
PODLASKI SPORT
ESTACJAFM
wigrytv
wilniuki
Święto gilotyny PDF Drukuj Email
Wpisał: Adam Kowalczyk, Debata   
11.07.2009 21:00

14 lipca, święto narodowe Republiki Francuskiej. Przy tej okazji warto przypomnieć jakie są korzenie republiki we Francji. Warto tym bardziej, że Francja już stoczyła bezwzględny i, jak dotąd, zwycięski bój o odcięcie Unii od chrześcijańskich korzeni Europy. Teraz walczy jak lew o scentralizowanie Unii, o jej reformę i uczynienie jej sprawnym narzędziem.

Warto zapytać do czego ma służyć to  narzędzie. Tym bardziej, iż już teraz widać, że wola ludu jest tylko pretekstem i nikt nie zamierza się z nią liczyć. Szydło wyszło z worka choćby po tym jak trzykrotnie już w referendach społeczeństwa Holandii i Francji, a ostatnio Irlandii, wypowiedziały się przeciwko tworzeniu superpaństwa w Europie. I jakoś francuscy, i nie tylko francuscy, krzewiciele wolności i demokracji nie zamierzają się z tym liczyć. Chcą narzucić swoją wolę. Gorzej, chcą zarządzać zachowaniami ludzi. Skąd im się to wzięło? Jak doszło do rewolucji, o której tak dobrze wypowiadali się Lenin, Stalin i osławiony Joseph Goebbels. Ten ostatni zresztą powiedział: „Wyrażam uznanie dla Wielkiej Rewolucji Francuskiej za nowe wartości jakie wniosła dla dobra ludzi. W tym sensie, ja także jestem demokratą.” (wszystkie cytaty za Andrzejem Ciskiem).

W końcu XVIII stulecia Francją rządził  łagodny, dobroduszny i rozpaczliwie nieudolny Ludwik XVI. W teoretycznie despotycznej Francji zakres wolności był naprawdę duży, żyło się całkiem nieźle, ale gołym okiem widać było, że aparat władzy zmurszał i wymaga zmian. I wtedy Francja udzieliła gigantycznej pożyczki walczącym o niepodległość Stanom Zjednoczonym, traktując to jako akt odwiecznych zmagań z Anglią. Armia francuska pod dowództwem generała Rochambeau, liczniejsza od amerykańskiej, walnie przyczyniła się do pobicia Anglików pod Yorktown i zakończenia wojny o niepodległość Stanów. Do zrujnowania finansów Francji również. Dzięki temu Francja straciła na rzecz tychże Amerykanów Luizjanę, a na rzecz Anglików Kanadę. W kraju tymczasem w 1787 roku przyszła ogromna powódź, w 1788 grad zniszczył połowę zbiorów, a niebywale mroźna zima odcięła zaopatrzenie. Beczka prochu była gotowa. Aby temu wszystkiemu zaradzić potrzeba było dwóch rzeczy: pieniędzy i stanowczej władzy. Zabrakło i jednego, i drugiego. Symbolem rewolucji stało się zdobycie Bastylii i uwolnienie więźniów. Było ich tam raptem siedmiu. Czterech zwykłych oprychów, jeden zboczeniec sadysta i dwóch wariatów. Jest w tym coś prawdziwie symbolicznego. Od tej pory Francją rządziły oprychy, sadyści i szaleńcy. Zamiast Boga na ołtarze wyniesiono Rozum, i tylko zwykły rozum zaginął. Rozpoczął się Terror. Gilotynowano ludzi za to, że nic nie zrobili dla rewolucji. Skazano na śmierć największego uczonego Francji Lavoisiera. Sędzia Pierre – Antoine Coffinhal powiedział w uzasadnieniu wyroku „Republika nie potrzebuje chemików i uczonych”. Wyrok wykonano 8 maja 1794 roku. Później i sędzia poszedł na gilotynę. Stracono np. gwardzistę, który idącej na śmierć królowej Marii Antoninie podał szklankę wody.

Największe jednak zbrodnie popełniono  w Wandei. Tam zrozpaczeni chłopi chwycili za broń, później dołączyła do nich szlachta. Ludzie bili się z odwagą rozpaczy, bez nadziei na przeżycie. Wtedy po raz pierwszy w dziejach ludzkości dopuszczono się zorganizowanego ludobójstwa. Generałowie Beysser i Moulin nosili spodnie z wygarbowanej ludzkiej skóry. Jak donosił w raporcie do konwentu Saint – Just „Skóra ludzka ma konsystencję i jakość lepszą od koźlęcej. Z ciał kobiecych jest bardziej miękka, ale mniej trwała.” Największym zbrodniarzem był generał Wasternann „rzeźnik Wandei”. W raporcie donosił „Końskimi kopytami zmiażdżyłem dzieci i wyrżnąłem kobiety, które już nie urodzą więcej bandytów. Nie mam sobie nic do wyrzucenia, nie wziąłem ani jednego jeńca, wszystkich wytraciłem.” W sumie w tej nieszczęsnej prowincji wymordowano około 200 tys. mieszkańców.

Każdy terror kiedyś się kończy, skończył  się i ten. Napoleon zakończył rewolucję i przywrócił prawie normalne państwo. Tyle tylko, że Francja z mocarstwa walczącego z Anglią o dominację w świecie bezpowrotnie stała się mocarstwem tylko europejskim. To i tak dużo jak na kraj, którego gospodarka stanowiła  trochę ponad połowę gospodarki Francji z czasów Ludwika XVI.

Rewolucja pozostawiła po sobie ślady.  Była wyjątkowa. Od dotychczasowych rewolt odróżniał ją nie tylko ogrom zbrodni. To ludzie zawsze potrafili robić. Zmianą istotną jakościowo była pierwsza w dziejach ludzkości próba zarządzania zachowaniami. Do tej chwili zdobywający władzę zadowalali się jej sprawowaniem. W czasie rewolucji francuskiej sięgnęli po ludzkie sumienia. I to jest ten pomost, który łączy ze sobą rewolucję francuską, socjalistyczną w Rosji i narodowo – socjalistyczną w Niemczech. Chęć ingerowania w ludzkie myśli, sterowania ludzkimi uczuciami i zachowaniami. Nie wystarczy władzy słuchać. Trzeba jeszcze ją kochać, kochać wskazanych przez władzę i odrzucić naturalne instynkty na rzecz zachowań oczekiwanych przez rządzących. Słowem, podjęto próbę stworzenia nowego człowieka.

Dziś w Niemczech nie obchodzi się święta  w dniu zdobycia władzy przez Hitlera. We Francji i Rosji wygląda to już jednak inaczej. Bardzo smutną, gorzej, niepokojącą sprawą, jest obecne nawiązywanie w Europie do ponurych zdobyczy rewolucji. Coraz wyraźniej widoczne są ciągle podejmowane próby zarządzania ludzkimi zachowaniami. Najlepiej to widać na przykładzie politycznej poprawności. Nie wiem czy ten proces jest nieuchronny. Jeśli tak, to czy czeka nas następujący po nim okres Terroru?

 
 
Publicysta, felietonista,
w latach dziewięćdziesiątych
wydawca tygodnika
„Gazeta Warmińska”,
prezes Stowarzyszenia
„Mała Ojczyzna”
ADAM KOWALCZYK
 
 
 
 

 

 

 

Tekst ukazał się w numerze  7(10)/2008 miesięcznika Debata

 

 

 

 
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »