www.suwalki24.pl - Suwalski Dziennik Internetowy, najnowsze wiadomości z Suwałk i okolic, własne źródła informacji, darmowe ogłoszenia, informacje, zdjęcia, fotoreportaże, kalendarz imprez. Odwiedziło nas już ponad DWANAŚCIE MILIONÓW osób! dodaj do ulubionych Dodaj do ulubionych startuj z nami Startuj z nami
Advertisement
Start arrow Reportaże arrow Dlaczego Gruzja? Relacje polsko- gruzińskie wczoraj i dziś
Menu Główne
Start
O Nas
Reklama
Usługi
Patronat medialny
Napisz do nas
Linki
Szukaj
Mapa Serwisu
EPasaż
Informacje
Wydarzenia
Gospodarka
Kultura
Sport
Reportaże
Historia
Przegląd Prasy
Galerie
Fotogaleria
Ogłoszenia
Oferty pracy PUP
Ogłoszenia drobne
Informator Miejski
Spis informacji
Rozkład Jazdy MZK
Rozkład Jazdy PKS
Rozkład Jazdy PKP
Taxi
Mapa Suwałk
Scieżki rowerowe
Urzędy
Instytucje Finansowe
Instytucje Kulturalne
Dyżury Aptek
Hotele
Restauracje/Puby
Opieka Społeczna
Zdjęcie losowe
galeria 5
Porozmawiaj z nami

Redakcja: 5053591

Marketing: 9452004

Admin: 1607477

Bądź z nami na

follow us on facebookfollow us on twitter



Translate our site
Reklama
Zliczamy od 30.01.08
Aktualnie na stronie
Odwiedza nas 33 gości

statystyka


Reklama
Polski Sport Melius rehabilitacja
Ostatnio komentowane
Reklama
Masaż suwałki
Sprzedam
pilnie
pilnie sprzedam nokie n 8 na dwie karty bateria trzyma tydzien mam słuchawki adapter brak simloka dotykowy stan doby cena do uzgodnienia
Chmura tagów

suwałki wośp wigry suwałkach ślepsk siatkówka suwałk sejny finał aleksandra historia reklama bakałarzewskiej kowalewski 2010 2011 klasztor augustów kameduli obwodnicy plaza suwalscy suwalskie suwalszczyzna zdjęcia aquapark badminton filipów praca pwsz sowietologia suwalczanie baltica cmentarzy fantasy festival kamedułowie konopnickiej kowna kwaterski

Strony zaprzyjaźnione
Ślepsk Suwałki
ESTACJAFM
PODLASKI SPORT
wilniuki
wigrytv
ESTACJAFM
Forum Suwałki
Portal samorządowy
Wojciech Kowalewski
ESTACJAFM
Dlaczego Gruzja? Relacje polsko- gruzińskie wczoraj i dziś PDF Drukuj Email
Wpisał: prof. Selim Chazbijewicz, Debata   
07.08.2009 22:17

Mógłby ktoś zapytać – po co Polska angażuje się dzisiaj w stosunki z Gruzją, po co wspiera jej aspiracje. Po pierwsze, Gruzja leży na tyle daleko od Polski, że jakiekolwiek bezpośrednie relacje mogą być utrudnione, po drugie narażamy się mimo wszystko potężnej Rosji. Z Gruzji nie importujemy również w  zasadzie żadnych ważnych surowców. Po co więc nam Gruzja?


Z wielu powodów. Wzmacnianie i podtrzymywanie relacji polsko- gruzińskich to nawiązanie do kierunków polityki zagranicznej drugiej Rzeczypospolitej z lat 1918-1939. Zwłaszcza pierwszy okres niepodległości, tzn. lata dwudzieste, obfitował w te relacje. Na samym początku, tj. w latach 1917-1920 Gruzja i Polska były w podobnej sytuacji, to znaczy po ogłoszeniu niepodległości musiały jej bronić przed bolszewicką inwazją. Polsce to się udało, natomiast Gruzji nie. Rząd gruziński, składający się w większości z mieńszewików i socjalistów rewolucjonistów (eserów) był więc w zasadzie lewicowy nawet w porównaniu z pierwszym polskim rządem złożonym z członków Polskiej Partii Socjalistycznej, łącznie z Piłsudskim. Na czele gruzińskiej egzekutywy stał prezydent Noe Żordania. Niepodległość wiązano z reformami społecznymi i gospodarczymi w kierunku interwencjonizmu państwowego. Bądź co bądź, byli to socjaliści. Niestety, Gruzini nie mieli tyle szczęścia co Polacy. Stali się częścią sowieckiego imperium. Gruzinem był Soso Dżugaszwili, znany póżniej jako Józef Stalin. Sprawy Gruzji interesowały go osobiście do końca życia. Od 1935 roku sekretarzem partii gruzińskiej był Ławrientij Beria, późniejszy szef NKWD, bezpośredni decydent mordu w Katyniu i ludobójstwa sowieckiego w latach 1938-1953, w okresie rządów Stalina, kiedy to Beria był szefem NKWD i ministrem spraw wewnętrznych ZSRS.

 


Gruzja przeżywała zarówno okupację sowiecką, jak i rosyjską, ponieważ Stalin, mimo swego gruzińskiego pochodzenia, lansował rosyjski nacjonalizm, który uważał za warunek siły sowieckiego imperium. Można wręcz mówić o narodowym komunizmie okresu stalinowskiego. Niszczono gruzińską inteligencję i narodową tradycję, niszczono gruzińską cerkiew, zabytki, rusyfikowano język. Polityczna emigracja gruzińska w latach 1920 – 1939 skupiała się w dużej mierze w Polsce. Już w roku 1917 na północnym i w południowym Kaukazie zaczęły powstawać z zesłańców i osiedleńców polskie jednostki wojskowe, które dążyły do powrotu do kraju. Ułatwiał im to m.in. rząd gruziński, powstałej formalnie 26 maja 1918 roku, Demokratycznej Republiki Gruzińskiej.

 


W lutym 1920 roku, na polecenie naczelnika  państwa Józefa Piłsudskiego, została wysłana na Kaukaz polska misja polityczna na czele z Tytusem Filipowiczem. Misja ta wysłana była do państw zakaukaskich, tj. Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu. Po przyjeździe polskiej misji do Tyflisu – jak wtedy nazywano Tbilisi, stolicę Gruzji, został opracowany plan sojuszu wojskowego z Gruzją. Polska uznaje niepodległość Gruzji 29 stycznia 1920 roku. W wojsku polskim w okresie od 1920 do 1939 służyli, zwłaszcza w kawalerii, Gruzini jako tzw. oficerowie kontraktowi, zatrudniani przez polską armię. Gruzini współpracują również z wydziałem II Sztabu Głównego WP, czyli z wywiadem  i kontrwywiadem Rzeczypospolitej. W ramach tego podejmowane są różne działania związane emigracją gruzińską, zarówno w Polsce, jak i w Europie, celem rozbicia sowieckiej struktury państwowej. Józef Piłsudski, jeszcze przed rokiem 1914, w ramach wypracowywanych przez siebie politycznych koncepcji, zwłaszcza polityki wschodniej przyszłej Polski, doszedł do wniosku, że największym zagrożeniem dla niepodległości i suwerenności Rzeczypospolitej jest i będzie Rosja, bez względu na rodzaj panującego tam ustroju.

 


Żywotnym więc interesem politycznym  Polski jest istnienie słabej i najlepiej rozczłonkowanej Rosji. Aby to osiągnąć musi Polska wspierać aspiracje niepodległościowe wszystkich nierosyjskich narodów, które pragną oderwać się od Rosji. Stąd wsparcie dla Gruzinów i Czeczenów. Tak wyglądała polska polityka w okresie Drugiej Rzeczypospolitej. Nazywana była „polityką prometejską”. Symbolem dla niej był Prometeusz, według mitologii greckiej Tytan skazany przez Zeusa na karę za pomoc ludziom. Kara ta polegała na przykuciu go do skał Kaukazu, gdzie sęp codziennie wyjadał mu wątrobę, która stale odrastała. Polityka prometejska – to pomoc dla narodów uwięzionych przez Rosję, misja Polski w jej własnym, dobrze pojętym interesie. Po raz drugi Gruzja odrodziła się w roku 1991, kiedy to rozpadł się Związek Sowiecki. Dla Rosji Gruzja jest kluczem do opanowania Kaukazu i Zakaukazia. Współcześnie usadowienie się Rosji w Gruzji oznacza również opanowanie strategiczne Azerbejdżanu i odcięcie Europy, w tym Polski od złóż ropy na Morzu Kaspijskim. Tradycyjnie ekspansja rosyjska poszłaby w kierunku Turcji, co zresztą miało już miejsce w latach 1945 – 1949, będąc jedną z przyczyn powstania NATO, którego Turcja była członkiem założycielem. Wiązało się to z początkami tzw. polityki powstrzymywania – oczywiście ekspansji sowieckiej, polityki zainicjowanej przez ówczesnego prezydenta USA Harry’ego Trumana. Współcześnie mamy do czynienia z polityczną ekspansją rosyjską, próbą odbudowania stref wpływu po dawnym Związku Sowieckim.


Warto też podkreślić rolę Lecha Kaczyńskiego w ostatnich posunięciach politycznych i dyplomatycznych, które według rosyjskich, niezależnych ośrodków opinii publicznej uniemożliwiły interwencję zbrojną Rosji w Gruzji. Interwencja ta ponoć była zaplanowana tuż po objęciu urzędu prezydenta Rosji przez Miedwiediewa na 8 lub 9 maja br. Nie doszło do niej głównie dzięki konsekwentnemu wspieraniu rządu Gruzji przez Łotwę, Estonię, Litwę i właśnie Polskę. Warto przypomnieć, że w obchodach rocznicy niepodległości Gruzji brał udział tylko Lech Kaczyński jako jedyny gość z zagranicy. Zagrożenie było naprawdę duże. Destabilizacja polityczna na Kaukazie mogłaby doprowadzić do poważnych problemów politycznych również w Europie. Na pewno wzmogłaby się ekspansja Rosji w Europie, w tym jej nacisk na Polskę. Europa Zachodnia, tj. Francja i Niemcy jak zwykle na to by nie zareagowały. USA są w przededniu wyborów. Zajęcie Gruzji przez Rosję to odcięcie Azerbejdżanu i Armenii od jakichkolwiek wpływów europejskich. Konsekwencją byłby coraz ściślejszy sojusz Rosji z Iranem. Oznaczałoby to także oskrzydlenie Ukrainy, która byłaby następną ofiarą Rosji. Potem byłaby nasza kolejka. Dlatego to Gruzja, chociaż odległa, jest ważna dla Polski i angażowanie się w utrzymanie ej niepodległości nie jest kaprysem prezydenta Kaczyńskiego, a ma dla nas kluczowe strategiczno – polityczne znaczenie. Szkoda tylko, że ta prawda i sytuacja przeszła u nas w praktyce bez echa, a media poświęcały w tym czasie więcej uwagi „seks aferze” niż potencjalnemu, strategicznemu zagrożeniu kraju. A może to nie był przypadek? Trzeba mieć nadzieję, że jednak tak.

 




Profesor w Instytucie Nauk
Politycznych Uniwersytetu
Warmińsko-Mazurskiego jest
założycielem i prezesem Związku
Tatarów Rzeczypospolitej; poeta,
członek Stowarzyszenia Pisarzy
Polskich, autor kilku tomów poezji

 

               

Selim  Chazbijewicz

 

 

 

Tekst ukazał się w numerze  6(9)/2008 miesięcznika Debata

 

 

ji

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »