|
Menu Główne |
|
|
Informacje |
|
|
Galerie |
|
|
Ogłoszenia |
|
|
Informator Miejski |
|
Zdjęcie losowe |
|
|
Porozmawiaj z nami |
|
Bądź z nami na |
|
|
|
|
|
Translate our site |
|
|
|
Reklama |
|
|
|
Zliczamy od 30.01.08 |
|
gości: 14195846
|
|
Aktualnie na stronie |
| Odwiedza nas 33 gości |
|
|
Reklama |
|
|
Ostatnio komentowane |
|
Reklama |
|
|
|
Chmura tagów |
|
suwałki wośp wigry suwałkach ślepsk siatkówka suwałk sejny finał aleksandra historia reklama bakałarzewskiej kowalewski 2010 2011 klasztor augustów kameduli obwodnicy plaza suwalscy suwalskie suwalszczyzna zdjęcia aquapark badminton filipów praca pwsz sowietologia suwalczanie baltica cmentarzy fantasy festival kamedułowie konopnickiej kowna kwaterski |
|
Strony zaprzyjaźnione |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Wolność po polsku i po rosyjsku |
|
|
|
| Wpisał: prof. Jan Kaczyński, Debata | |
| 11.09.2009 14:17 | |
|
Wydarzenia ostatnich tygodni poruszające opinię światową skłoniły niżej podpisanego do wypowiedzi o wolności i niepodległości w ujęciu dwóch wybitnych przedstawicieli polskiej myśli mesjanistycznej: filozofa Augusta Cieszkowskiego i poety Zygmunta Krasińskiego.
Niepokój jest najpewniej znamieniem każdego czasu historycznego, gdyż jest on trwale obecny w ludzkim istnieniu i stanowi istotny wyznacznik człowieczeństwa. Życie natomiast to walka, walka o wartości materialne i niematerialne. Pośród tych niematerialnych mieścimy: pogląd na życie, na człowieka, na naród, na znaczenie i charakter kultury, na stosunek do spadku duchowego poprzednich wieków i pokoleń, i te wartości, których zagrożenie budzi szczególny niepokój, chodzi o wolność, prawdę i piękno; wartości, w obronie których zgłaszamy sprzeciw, a nawet gotowi jesteśmy do ofiar. Mamy aktualnie do czynienia z groźnymi atakami na wolność, którą będę tu łączył z niepodległością, atakami, które mogą skutkować nie dającymi się przewidzieć konsekwencjami – w wymiarze globalnym. Prawdopodobnie powody profesjonalne (nauczyciel historii literatury okresu romantyzmu i neoromantyzmu) spowodowały, że zdecydowałem się przypomnieć ewentualnym czytelnikom historiozoficzne stanowisko wobec wolności i niepodległości dwóch przedstawicieli polskiej myśli – nazywanej romantyczną, mesjanistyczną lub po prostu narodową. Przypomnieć myśl filozoficzną Augusta Cieszkowskiego i Zygmunta Krasińskiego dlatego, że na obchodzący nas temat – wolności i niepodległości – pisali z budzącą szacunek znajomością rzeczy, pisali interesująco i odważnie. Cieszkowski i Krasiński również dlatego, że to dwaj wybitni przedstawiciele polskiego romantyzmu, a romantyzm polski, to nie tylko poezja, literatura, nie tylko kultura, tradycja. Ujmę to tak: ten, kto odczuwa potrzebę posiadania wyższej samoświadomości, kto pracuje nad określeniem swojej tożsamości, szczególnie w aspekcie arodowym i obywatelskim, musi z polską tradycją romantyczną zewrzeć się tak dzielnie i głęboko, żeby wpływ tej tradycji, jej moc, odczuł w swoich imponderabiliach. Taki proces musiał zajść w samoświadomości Karola Wojtyły. Pisałem o kilku Jego książkach i mam odwagę dać wyraz przekonaniu, że dopiero znajomość polskiej tradycji romantycznej pozwala pełniej zrozumieć myśl Papieża; był On bowiem w tej tradycji szczególnie mocno zakorzeniony. I tu chciałoby się wyrazić ubolewanie, że generacja Polaków, która dziś posłuje, rządzi, że nasi politycy studiujący w przeszłości i teraźniejszości na różnych kierunkach – nie byli zachęcani, a nawet zmuszani do lektury dzieł, do jakich odwołuję się w swojej wypowiedzi. August Cieszkowski (1814 – 1894) hrabia, filozof, ekonomista, działacz społeczny i polityczny, główny przedstawiciel tak zwanej filozofii narodowej; najważniejsze dzieła: „Prolegomena do historiozofii” (1838) i „Ojcze nasz” (tom 1-4, 1848-1906).Interesowało go głównie zagadnienie istotnego sensu dziejów i przyszłych przeznaczeń ludzkości. W historii filozofii znany jest ze swojej koncepcji, która dzieje ludzkie dzieli na trzy wielkie epoki: przed-Chrystusową (teza), po-Chrystusową (antyteza) i trzecią, epokę przyszłości (synteza), mającą przynieść urzeczywistnienie Królestwa Bożego na ziemi,epokę, której kanonem będzie wola i czyn; nie w poznaniu bowiem, lecz w czynie upatrywał cel najwyższy. Poglądy te zawarł najpełniej w dwóch wymienionych wyżej dziełach. Dzieło „Ojcze nasz” określane jest jako naczelny pomnik myśli polskiej w XIX wieku; dzieło to skupia w sobie naukę Ewangelii, zarazem objaśnia przyszłość rodzaju ludzkiego w trzeciej, najwyższej epoce jego rozwoju. W dziele tym mają miejsce przesłania prorocze – nie zawsze zgodne z oficjalną teologią, ale Cieszkowski do obwieszczania ich czuł się uprawniony, a nawet powołany. W efekcie tego przekonania dał świetny wyraz głębokiemu duchowi religijnemu, który całe dzieło na wskroś przenika. Podróże to ważne znamię epoki romantycznej; podczas takiej romantycznej podróży spotkali się w Mediolanie w roku 1839 August Cieszkowski i Zygmunt Krasiński. Spotkanie zaowocowało przyjaźnią i silnym wpływem poglądów filozofa na światopogląd poety. Listy pisane przez Zygmunta Krasińskiego do Augusta Cieszkowskiego oraz „Pisma filozoficzne i polityczne” (jest to tytuł VII tomu „Pism Zygmunta Krasińskiego”. Wydanie Jubileuszowe, Kraków 1912) poety posłużą nam do zaprezentowania opinii filozofa i poety na temat roli i miejsca Rosji i Polski w dziejach Europy w przeszłości i teraźniejszości. Wystarczy przypomnieć stu stronicową rozprawę Krasińskiego zatytułowaną „O stanowisku Polski z Bożych i ludzkich względów”, aby uzyskać zasadność przedsięwzięcia. Tytuły innych filozoficzno – politycznych pism autora „Nieboskiej komedii”: „Polska wobec burzy”, „Polska wobec Europy”, „Uwagi nad dziełem o Rosji, Europie i Polsce” – wskazują na problemy, które filozofa i poetę obchodziły głównie. Zygmunt Krasiński (1812 – 1859) nazywany „poetą myśli”, należący do „trójcy wieszczów”, znany przede wszystkim jako autor „Nieboskiej komedii” i „Psalmów przyszłości”. Był chyba najbardziej i najgłębiej ufilozoficznionym poetą w dziejach polskiej literatury. 700-stronicowe dzieło Juliusza Kleinera – zatytułowane „Zygmunt Krasiński. Dzieje myśli” (Lwów 1912), taką rangę umysłowości autora „Irydiona” bardzo kompetentnie i przekonująco potwierdza. A teraz ad rem. Cytaty z pism Krasińskiego pozwolą nam znaleźć się od razu w środku problemu. We wspomnianym studium „O stanowisku Polski z Bożych i ludzkich względów” czytamy: Moskwa to „cielesny kat plemienia polskiego i polskiego posłannictwa duchowy zatraciciel”. A przecież „Polska została wybrana, by głosić ludom nie słowy, lecz czynami i faktami, wielką i świętą zasadę narodowości ziemskich, które jedyne, jako nietykalne i święte mogą dojść kiedyś do utworzenia ludzkości harmonijnej i powszechnej!” – pisze poeta w liście do Lamartine`a. W eseju „Polska wobec burzy” przekonuje Krasiński: „Moskwa czyha na rozkład cywilizacji zachodniej – czeka, aż wojnami domowymi, bratobójstwem społecznym osłabnie Europa…Wtedy Moskwa przekonana, że się jej już nic nie oprze, pewna, że wszystkie proroctwa Piotra Wielkiego spełnione, zacznie grasować, a tak obmierźle i nie po ludzku znów, że obudzi ostatnią rozpacz w Europie”. Realizacji przez Rosję „proroctw Piotra Wielkiego” – my Polacy doświadczaliśmy w czasie II wojny światowej, obecnie doświadcza jej Czeczenia i Gruzja. Ale „Polska wobec burzy” wytrwa, albowiem „W ręku Polski, w woli Polski jej zbawienie i duchowe królowanie nad Europą”. Mamy zatem do czynienia z innością cywilizacyjną, do czynienia z przynależnością Polski do cywilizacji łacińskiej i przynależnością Rosji do cywilizacji turańskiej – jak ją nazywał Feliks Koneczny. Ciągłe zagrożenie idące ze strony cywilizacji turańskiej, ze strony Rosji, a nawet pewna nieprzewidywalność jej poczynań wobec sąsiadów i Zachodu ma źródło w odmiennym pojmowaniu wolności przez Rosję i Zachód (Polskę). Według stanowiska Cieszkowskiego – „wolnością Bóg człowieczeństwo obdarzył”, wolność jest „alfą i omegą ducha”. Zatem duch, nie materia, nie byt, określa świadomość ludzką – duch jest wyznacznikiem człowieczeństwa, a temu uduchowionemu człowieczeństwu niezbędna jest wolność do pełnej samorealizacji, zarówno w wymiarze osobniczym, jak i narodowym, a także ogólnoludzkim. Wolność wyrastająca z ducha jest dana każdemu z osobna, ale także całym narodom; dlatego też powinnością każdego jest tę z ducha wyrosłą wolność umacniać, uszlachetniać i z niej sprawcze i godne czyny wyprowadzać – przekonuje Cieszkowski. Wolność pojęta jako praca ducha niesie porządek, chęć wszechstronnego rozwoju, w tym jak najbardziej rozwoju społecznego i politycznego, sprzyja brataniu się jednostek i narodów, stanowi zachętę do przedsięwzięć unijnych, słowem jest gwarantem życia pełnego i pozwala ludzkości ewoluować w kierunku coraz doskonalszych form życia i żeby użyć określenia filozofa – w kierunku Królestwa Bożego. Wolność z ducha jest wartością fundamentalną, ale z pism Cieszkowskiego wynika, że jest również wartością trudną, w znaczeniu takim, że zobowiązuje do ustawicznej troski o nią. W dziele „Ojcze Nasz” z wyczuwalnym nastawieniem emocjonalnym, tak o potrzebie troski o wolność z ducha pisze. „Kto jakim bądź sposobem nie służy w owym powszechnym Królestwie, którego sam Bóg jest królem, kto w tej winnicy Pańskiej wcale nie pracuje, kto nie poświęca się, a tym samym nie wyświęca żywota swojego, aby nim zbiorowy żywot familii, gminy, narodu, ludzkości, onych niższych i wyższych kościołów, utrzymać, rozwijać i udoskonalać, – ten jest próżnym ciężarem ziemi, ten grzeszy przeciw Duchowi Świętemu”. * Wolność po rosyjsku jest to wolność na długość knuta, albowiem „Ruś i jej wyobrazicielka Moskwa nie potrafią się obronić od koczującego Mongołów jarzma” – pisze Krasiński i dodaje: Moskwa „stosunku swego do Boga nauczyła się od bizantyńskiej obłudy – stosunku swego do ludzi od mongolskiego zwierzęctwa”. Krasiński przekłada ogólne idee dotyczące cywilizacji na język konkretów, a wobec Rosji jest bezlitosny. Z autopsji znał poeta Rosję chciałoby się powiedzieć przelotnie, był w niej bowiem tylko pół roku, ale tragizm trwający na linii ojciec – syn, wycisnął na poecie szczególne piętno. Wincenty Krasiński – generał, najpierw napoleoński, potem carski, mógłby być adresatem słów z wiersza Mickiewicza „Do przyjaciół Moskali”: Innych może dotknęła sroższa niebios kara; Może kto z was urzędem, orderem zhańbiony, Duszę wolną na wieki przedał w łaski cara I dziś na progach jego wybija pokłony. Wydaje się pewne, że tragizm wynikły z różnicy stanowisk ojca i syna wobec niepodległości Polski – wyostrzył spojrzenie Zygmunta na okrucieństwa, które spływały z despotyzmu rosyjskiego na naród polski. W listach do angielskiego przyjaciela Reeve`a pisze: „Jesteśmy narodem wybranym czasów nowożytnych”, a Rosjanie „wiedzą, że z Polski musi nadejść światło, które oświeci Rosję”. Poeta przekonanym jest, że nasza wolność oparta na duchu jest źródłem ustawicznego lęku dla Rosjan. Ów lęk znajduje szczególne potwierdzenie w niezgodzie Moskwy na przyjazd Jana Pawła II do Moskwy. Ojciec Święty, Polak, to płomień wolności, to orędownik panowania ducha w dziejach, w ludzkości. To burzyciel totalitarnego systemu komunistycznego i jednoczyciel globalny. Pielgrzymował do 104 krajów, w Rosji – największym kraju świata – być nie mógł. Wymowne, prawda?! Na temat tej – jakby powiedzieć – cywilizacyjnej antynomiczności Krasiński zwierza się Cieszkowskiemu: „Polska nie zginęła, bo świat ocali i zbawi. Gdyby go nie miała ocalić i zbawić, piekło wszelkiego zwrotu przezwyciężając, to by zginęła. Kto zewschodni zupełnie Polskę, odzachodniając ją zupełnie, ten ją zgubi”. I filozofowi, i poecie bliska jest myśl mesjanistyczna i z pełnym przekonaniem piszą o misyjności Polski, o skłonności polskiej nacji raczej do unijności i zgody niż do podbojów. Stanowisko Polski – przedmurza, uzasadniają przypomnieniem roku 1410, zwycięskich kampanii króla Batorego przeciw Moskwie, Sobieskiego pod Wiedniem; cudu nad Wisłą znać nie mogli. * Ze względów, że tak powiem, wydawniczych, nie możemy zaprezentować pełniej świata myśli filozofa i poety; mogłem tylko zasygnalizować problemy wiążące się z wolnością i niepodległością. Przyznać mogę, że lektura, którą przyswajałem na nowo – krzepi. Myślę, że nawet ci, którzy nie mają serca do profetycznych przekazów z uwagą odnoszą się do tekstów, takich, na jakich ja oparłem swoją wypowiedź, gdyż tchną one szczerością, a nawet emocjonalnym szlachetnym uniesieniem. Poza tym podzielam opinię Arnolda Toynbee`go, według której „Poeci i filozofowie przewyższają historyków”. W wypowiedzi na temat wolności i niepodległości nie może być pominięta rola religii i Kościoła w procesach cywilizacyjnych. Fakt, że w wierze prawosławnej i protestanckiej Kościół jest zależny od państwa, od cara, cesarza, króla, rządu, a w katolicyzmie taka zależność nie istnieje, ma fundamentalne znaczenie w kształtowaniu się procesów cywilizacyjnych, a przede wszystkim dla pojmowania wolności. I właśnie ową misyjność Polski Cieszkowski i Krasiński opierają na niezależności, pełnej niezależności Kościoła od państwa w naszym katolickim kraju. Opinia, według której niemożliwy byłby stalinizm i hitleryzm gdyby Kościoły w Rosji i w Niemczech mówiły własnym, niezależnym głosem, bez względu na to, czy się z nią godzimy czy nie – daje do myślenia. Wspomniany wyżej Toynbee, chyba najbardziej znany współczesny historiozof, w książce zatytułowanej „Cywilizacja w czasie próby” wylicza zagrożenia wobec zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji, i nie ukrywa obaw wynikających z pogłębiającego się kryzysu tej cywilizacji i przekonuje, że każda cywilizacja ma, musi mieć jakiś stały, niekoniecznie racjonalny punkt odniesienia, oparcia i tym stałym punktem zwykle, czy zawsze jest religia. Zakłopotani, że cywilizacja nasza poddana jest trudnym próbom, zdaniem Toynbee`go: „Jednej rzeczy możemy być niemal pewni: pierwszą płaszczyzną, na której ujawni się ten nadchodzący, dośrodkowy ruch przeciwny, będzie najprawdopodobniej religia; a prawdopodobieństwo to jeszcze bardziej skłania nas do zrewidowania naszych tradycyjnych zachodnich metod badania dziejów. Jeśli naszym pierwszym przykazaniem ma być studiowanie naszej własnej historii, nie dla niej samej, ale z racji roli, jaką Zachód odegrał w unifikacji ludzkości, to naszym drugim przykazaniem przy badaniu dziejów jako całości, powinno być relegowanie historii ekonomicznej i politycznej na drugi plan i przyznanie pierwszeństwa historii religii, bowiem religia to przecież ważna rzecz dla rodzaju ludzkiego.
emerytowany profesor UWM, historyk i badacz literatury polskiej JAN KACZYNSKI
Tekst ukazał się w numerze 9/2008 miesięcznika Debata
|
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|