www.suwalki24.pl - Suwalski Dziennik Internetowy, najnowsze wiadomości z Suwałk i okolic, własne źródła informacji, darmowe ogłoszenia, informacje, zdjęcia, fotoreportaże, kalendarz imprez. Odwiedziło nas już ponad DWANAŚCIE MILIONÓW osób! dodaj do ulubionych Dodaj do ulubionych startuj z nami Startuj z nami
Advertisement
Start arrow Reportaże arrow Jesień, która była wiosną 90 lat temu
Menu Główne
Start
O Nas
Reklama
Usługi
Patronat medialny
Napisz do nas
Linki
Szukaj
Mapa Serwisu
EPasaż
Informacje
Wydarzenia
Gospodarka
Kultura
Sport
Reportaże
Historia
Przegląd Prasy
Galerie
Fotogaleria
Ogłoszenia
Oferty pracy PUP
Ogłoszenia drobne
Informator Miejski
Spis informacji
Rozkład Jazdy MZK
Rozkład Jazdy PKS
Rozkład Jazdy PKP
Taxi
Mapa Suwałk
Scieżki rowerowe
Urzędy
Instytucje Finansowe
Instytucje Kulturalne
Dyżury Aptek
Hotele
Restauracje/Puby
Opieka Społeczna
Zdjęcie losowe
Nergal 9
Porozmawiaj z nami

Redakcja: 5053591

Marketing: 9452004

Admin: 1607477

Bądź z nami na

follow us on facebookfollow us on twitter



Translate our site
Reklama
Zliczamy od 30.01.08
Aktualnie na stronie
Odwiedza nas 29 gości

statystyka


Reklama
Dom Nauczyciela zaprasza
Ostatnio komentowane
Reklama
Polski Sport Melius rehabilitacja
Sprzedam
pilnie
pilnie sprzedam nokie n 8 na dwie karty bateria trzyma tydzien mam słuchawki adapter brak simloka dotykowy stan doby cena do uzgodnienia
Chmura tagów

suwałki wośp wigry suwałkach ślepsk siatkówka suwałk sejny finał aleksandra historia reklama bakałarzewskiej kowalewski 2010 2011 klasztor augustów kameduli obwodnicy plaza suwalscy suwalskie suwalszczyzna zdjęcia aquapark badminton filipów praca pwsz sowietologia suwalczanie baltica cmentarzy fantasy festival kamedułowie konopnickiej kowna kwaterski

Strony zaprzyjaźnione
ESTACJAFM
Ślepsk Suwałki
PODLASKI SPORT
wilniuki
Portal samorządowy
wigrytv
ESTACJAFM
ESTACJAFM
Forum Suwałki
Wojciech Kowalewski
Jesień, która była wiosną 90 lat temu PDF Drukuj Email
Wpisał: Dariusz Jarosiński, Debata   
10.11.2009 10:15

Jesienią 1918 roku ziściło się marzenie kilku pokoleń Polaków. Po 123 latach Rzeczpospolita wyrwała się z kajdan niewoli. Wykorzystany został konflikt zbrojny między zaborczymi państwami. Polacy niewiele by jednak osiągnęli, gdyby nie nieprawdopodobnie wręcz korzystny dla Polski zbieg okoliczności, do którego – jak historycy stwierdzają – niespecjalnie się przyczyniliśmy. Za to świetnie wykorzystaliśmy możliwości, jakie się pojawiły.

 

Zdawał sobie z tego sprawę już Adam Mickiewicz, który jeszcze na długo przed niepodległością w swojej „Litanii pielgrzymskiej” modlił się o „wojnę powszechną o wolność ludów”.  Polacy nie tylko modlili się, śnili o wolnej Polsce – oni też bili się dzielnie o nią w powstaniach – choć trzeba sobie powiedzieć, że miały one raczej desperacki charakter.  Wskrzesiciele niepodległej Polski – Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Józef Haller, Ignacy Jan Paderewski, Wincenty Witos i wielu innych, wspaniałych Polaków – dokonali rzeczy niezwykłej – zarówno przy stole konferencyjnym, jak i w walce w okopach – scalili Polskę z trzech organizmów państw zaborczych i tchnęli w nią życie.

Polacy nie tylko modlili się, śnili o wolnej Polsce – oni też bili się dzielnie o nią w powstaniach – choć trzeba sobie powiedzieć, że miały one raczej desperacki charakter.


Wskrzesiciele niepodległej Polski – Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Józef Haller, Ignacy Jan Paderewski, Wincenty Witos i wielu innych, wspaniałych Polaków – dokonali rzeczy niezwykłej – zarówno przy stole konferencyjnym, jak i w walce w okopach – scalili Polskę z trzech organizmów państw zaborczych i tchnęli w nią życie.


Już pod koniec lat 20. ubiegłego wieku państwo polskie było niemal jednym, sprawnie funkcjonującym organizmem. Piszę „niemal”, bo przecież wiadomo, że ojcowie założyciele Niepodległej nie byli cudotwórcami. Ale patrząc z dzisiejszego punktu widzenia, kiedy ciągle jedną nogą tkwimy w peerelu, to nie waham się napisać: ci ludzie dokonali cudu.


II RP pod względem cywilizacyjnym nie odbiegała od innych, średniej wielkości państw europejskich. Funkcjonowanie aparatu państwowego, administracyjnego mogłoby być, powinno być – doskonałym wzorem dla dzisiejszego państwa polskiego. Dla III RP niestety złym wzorem pozostaje ciągle administracja peerelowska. Nadal nie możemy się wyzwolić z ducha sowieckiego, nie możemy przeciąć pępowiny łączącej nas ze zniewolonym państwem komunistycznym.


Do dzisiaj z rozrzewnieniem wspominamy rozkwit polskiej kultury okresu międzywojennego, literatury, sztuki, nauk humanistycznych, przyrodniczych. Osiągnęliśmy w krótkim czasie wysoki poziom w rozwoju szkolnictwa, edukacji, np. przed wojną matura była elitarnym, ważnym państwowym egzaminem udowadniającym, iż jej abiturient posiada rzeczywiście solidną wiedzę. I co niemniej ważne – ówczesna polska szkoła kładła duży nacisk na wychowanie patriotyczne.


Największym dokonaniem Polski – także na arenie międzynarodowej – było zatrzymanie nawałnicy sowieckiej prącej na Zachód Europy w roku 1920. W obronie zagrożonej niepodległości stanęli wówczas nawet kilkunastoletni chłopcy, uczniowie gimnazjum. Po raz kolejny Polacy udowadniali, że wolność nie spadła nam z nieba, chociaż bitwa warszawska z bolszewikami, przeszła do historii jako cud nad Wisłą.


Były też ciemne strony II RP – zabójstwo prezydenta Gabriela Narutowicza, zamach majowy w 1926 roku, (choć ograniczenie rozbuchanej demokracji parlamentarnej wielu historyków tamtego okresu uważa za rzecz konieczną), czy Bereza Kartuska.


II Rzeczpospolita Polska była państwem suwerennym. Podejmowała w pełni suwerenne decyzje polityczne. Z opinią Polski liczyły się wszystkie kraje ówczesnej Europy. Jak się okazało w roku 1939, nasi sojusznicy zawiedli. Zawiedli i w latach późniejszych.


Nie zawiodło pokolenie młodzieży wychowanej w II Rzeczypospolitej. To ono zasiliło oddziały Armii Krajowej, to ono walczyło do końca w powstaniu antykomunistycznym po roku 1944. W sytuacji beznadziejnej sprzeciwiło się systemowi narzuconemu przez Moskwę.


Zbigniew Herbert, czy Henryk Elzenberg uważali, że sens walki powinien być mierzony nie jej szansami na zwycięstwo, lecz wartościami, w obronie których została podjęta.


Dzisiaj żyjemy w wolnym kraju. Wiele dokonań zawdzięczamy tamtemu pokoleniu – pokoleniu Polaków II Rzeczypospolitej. Przykro to mówić, ale o tym pokoleniu przypominamy sobie tylko przy okazji okrągłych rocznic. Na pewno dzisiejsza Polska byłaby innym krajem gdybyśmy rzeczywiście korzystali z tradycji II Rzeczypospolitej.

 

Dariusz Jarosiński

Redaktor naczelny "Debaty"

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »