|
Menu Główne |
|
|
Informacje |
|
|
Galerie |
|
|
Ogłoszenia |
|
|
Informator Miejski |
|
Zdjęcie losowe |
|
|
Porozmawiaj z nami |
|
Bądź z nami na |
|
|
|
|
|
Translate our site |
|
|
|
Reklama |
|
|
|
Zliczamy od 30.01.08 |
|
gości: 14195898
|
|
Aktualnie na stronie |
| Odwiedza nas 31 gości |
|
|
Reklama |
|
|
|
Ostatnio komentowane |
|
Reklama |
|
|
|
|
Chmura tagów |
|
suwałki wośp wigry suwałkach ślepsk siatkówka suwałk sejny finał aleksandra historia reklama bakałarzewskiej kowalewski 2010 2011 klasztor augustów kameduli obwodnicy plaza suwalscy suwalskie suwalszczyzna zdjęcia aquapark badminton filipów praca pwsz sowietologia suwalczanie baltica cmentarzy fantasy festival kamedułowie konopnickiej kowna kwaterski |
|
Strony zaprzyjaźnione |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Żołnierze Wyklęci: Hieronim Rogiński "Róg" - wierny Polsce do końca |
|
|
|
| Wpisał: Waldemar Brenda, Debata | |
| 21.11.2009 16:39 | |
|
Po organizacji NZW a zwłaszcza po bandzie „Roga” (...) zawerbowano 6 sieci agencyjno – informacyjnej w wyniku czego ustalono melinę (...) sporządzona została (...) operacja mająca na celu zlikwidować bandę, (...) operacja nie udała się – informował szef UB z Pisza w marcu 1950r. Powiat Pisz należy zaliczyć do najbardziej zagrożonych powiatów w woj.(...) – czytamy w sprawozdaniu Wojsk Bezpieczeństwa Wewnętrznego z 1951r. – wg przypuszczeń WUBP b-da „Roga” na terenie pow. Pisz posiada jeszcze nie rozpracowane meliny, gdzie ukrywa się przechodząc z woj. Białostockiego. Z obu dokumentów wynika nieskuteczność aparatu bezpieczeństwa wobec oddziałów Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Na pograniczu mazursko – kurpiowskim dowodził nimi Hieronim Rogiński „Róg”. Kim był ten legendarny dowódca partyzancki?
Rodzice Hieronima Rogińskiego przed I wojną światową wyjechali do Ameryki. W 1911 r. doczekali się syna. Wrócili z nim do Polski i zamieszkali w Zabielu k. Kolna. Po wojnie przenieśli się na Pomorze. Hieronim ukończył gimnazjum, a następnie służył zawodowo w wojsku, jako podoficer saperów w garnizonie Toruń.
![]()
Żołnierze oddziału partyzanckiego NZW chor. Hieronima Rogińskiego „Roga” (w środku), 1950 r.
Rogiński został dowódcą I batalionu NZW, podległego Komendzie Powiatu NZW „Orawa” (pow. Ostrołęka). Jego partyzanci działali także w okolicach Kolna i Pisza. Według niektórych materiałów wytworzonych przez bezpiekę, „Róg” mógł nawet pełnić funkcje komendanta KP „Orawa”. Wydaje się jednak to mało prawdopodobne. Na czele powiatu stał bowiem Zbigniew Kulesza „Młot”, początkowo uznający zwierzchnictwo Komendy Okręgu NZW „Chrobry” (Białystok). W 1946 r. Kulesza uniezależnił się od Okręgu „Chrobry”, rozszerzając wpływy „Orawy” na część północnego Mazowsza. W ten sposób powstał Okręg NZW „Mazowsze”, oddziałujący również na południowe rejony województwa olsztyńskiego, głównie pow. Pisz i Szczytno.
We wrześniu 1946r. w wiejskim kościele w Łosewie odbył się ślub Hieronima Rogińskiego z Henryką Wyrwas. Nie były to czasy sprzyjające normalnemu życiu, a jednak dziewczyna zdecydowała się związać z człowiekiem, który w każdej chwili mógł ją uczynić wdową. Kilka miesięcy później Henryka Rogińska zaszła w ciążę. Zbliżające się rozwiązanie wpłynęło na decyzję „Roga” o opuszczeniu terenu. Ale jakże inaczej wyglądało jego odejście! Na jesieni 1947 r. podczas odprawy oficjalnie oddał dowodzenie Komendą Powiatu „Łużyca” Bronisławowi Chrzanowskimu „Chrzanowi” i dopiero teraz małżonkowie wyjechali do Sikorza na Pomorzu. Tam 29 listopada 1947 r. urodził się syn Stanisław. Trzy miesiące później po „Roga” przyszli funkcjonariusze WUBP z Bydgoszczy. Raniony, zdołał uciec i dotarł na Kurpie. Tam, w październiku 1948 r., ponownie objął dowodzenie Komendą Powiatową „Łuków” (dawna KP „Łużyca”).
Kilka lat temu poznałem syna Rogińskich. Ojciec wraz z Matką chcąc zabezpieczyć mnie przed represjami, załatwili metrykę na nazwisko Wyrwas Stanisław syn Stanisława – pisał w liście. Jeszcze przed kwietniową tragedią Stanisławem opiekowali się znajomi rodziców. Potem trafił do siostry matki w Piszu... Następnie pod opiekę sióstr ojca w Legnicy. Po wyjściu z więzienia pomagał mu trochę Romuald Kozioł. Po 1956 r. Stanisław czasowo mieszkał z matką, która pod odsiedzeniu wyroku, ponownie wyszła za mąż. Mimo artystycznych zdolności nie został przyjęty do Liceum Plastycznego. Trudno mu było znaleźć wygodne miejsce w życiu, na którym piętno odcisnęło tragiczne dzieciństwo. Dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych zaczął czynić starania, by powrócić do swego prawdziwego nazwiska.
historyk, jego głównym tematem badawczym jest działalność podziemia niepodległościowego po II wojnie na Warmii i Mazurach, kustosz Muzeum Ziemi Piskiej w Piszu, redaktor naczelny rocznika „Znad Pisy” WALDEMAR BRENDA
Tekst ukazał się w numerze 7/2008 miesięcznika Debata
|
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|