Wizyta nie odbiła się większym echem w polskich mediach, ale za to szefowie polskich firm turystycznych byli pod wrażeniem i już przygotowują się do organizowania letniego wypoczynku rodaków u wschodnich sąsiadów, szczególnie, że Białorusini zapowiadają uproszczenie procedur wizowych.
Białoruś stawia na turystykę i oferuje coraz ciekawszą ofertę: buduje hotele, motele, zajazdy. Odrestaurowali po swojej stronie Kanał Augustowski, po którym pływają już statki. Wiosną 2009 roku premier Białorusi utworzył wzdłuż kanału specjalną strefę ekonomiczną i zaprasza do inwestowania.
Białorusini kuszą też gościa nieskażoną jeszcze przyrodą, dziewiczą Puszczą Białowieską, gdzie w ubiegłym roku przygotowano kilka ciekawych tras turystycznych, w tym takich, gdzie bez problemu można spotkać dzikiego zwierza. Są też oferty wczasów wędkarskich, a nawet śladami polskości. Białorusini, jak to można było przeczytać w ostatnich latach w polskiej prasie, nie tylko burzą stare kamienice i zamki, ale je odbudowują, renowują ślady polskości właśnie. Wyłożyli dziesiątki milionów dolarów w m.in. odbudowanie od fundamentów domu, w którym urodził się Tadeusz Kościuszko, odrestaurowanie muzeum Adama Mickiewicza, zamku w Lidze. W Mirze odrestaurowano w znacznej mierze pałac Radziwiłłów, podobnie, jak i zniszczony przez pożar pałac w Nieświeżu.
Białoruskie władze przychylnie patrzą też na pomysł odrestaurowania rodzinnego domu Czesława Niemena. W Supraślu powstaje właśnie Stowarzyszenie Miłośników Czesława Niemena. Zakładają je muzycy, artyści, dziennikarze. Akces złożyło już kilkadziesiąt osób. Celem stowarzyszenia jest m.in. odrestaurowanie opustoszałego domu rodzinnego wielkiego artysty w Wasiliszkach na Białorusi. Niemen urodził się w nim 16 lutego 1939 roku, a w latach 50- tych ub. wieku repatriałował się z rodziną do Polski. Budynek od lat stoi pusty, a mógłby tętnić życiem artystycznym. Oprócz remontu drewnianego domu planuje się także budowę niewielkiego amfiteatru. Po zarejestrowaniu stowarzyszenia, miłośnicy jego twórczości będą starać się o pomoc finansową na realizację przedsięwzięcia w obu resortach kultury.
Ministerstwo Sportu i Turystki Republiki Białoruś idzie jeszcze dalej i proponuje możliwość bezwizowego, w celach turystycznych, wjazdu obywatelom Unii Europejskiej, ale z decyzją czeka na „tak” Brukseli dla uproszczenia procedur i obniżenia ceny wiz dla Białorusinów. Na razie (od 1 stycznia 2010 roku) Białorusini podnieśli znacząco ceny za wizy dla obywateli państw UE oraz USA. Za jednorazową wizę trzeba obecnie zapłacić 60 euro, tj. tyle, ile płacą Białorusini, chcący uzyskać taką wizę i przekroczyć granicę ze Wspólnotą. Długoterminowa wiza kosztuje aż 200 euro, zaś wydana na lotnisku w Mińsku - 180 euro. Te decyzje Mińska, to odpowiedź na brak zgody Komisji Europejskiej na obniżenie cen wydawanych tam wiz dla Białorusinów. Komisja Europejska zapowiada jedynie wprowadzenie ułatwień w uzyskiwaniu tych dokumentów. Obecne procedury skutecznie ograniczają możliwość wjazdu obywateli Republiki Białoruś do krajów UE. W 2009 roku wydano aż o 50 procent mniej wiz niż przed wejściem Polski do układu z Schengen. Nowe ceny nie dotyczą, na szczęście, krajów sąsiednich, tj. Polski, Litwy. Łotwy, Estonii. Obywatele tych państwa nadal płacą 25 euro za wizę jednorazową i 60 euro za wielokrotną, a osoby do 16 roku życia są zwolnione z opłat. Mimo tych utrudnień, w 2009 roku odnotowano aż o 20 procent więcej osób (nie tylko z Polski) przekraczających polsko-białoruską granicę niż rok wcześniej, odprawiono prawie 400 tysięcy ciężarówek, też więcej niż w 2008 roku, co oznacza, że rośnie wymiana towarowa i osobowa Białorusi z Europą Zachodnią.
W Polsce jest już coraz więcej biur turystycznych, specjalizujących się w organizowaniu wyjazdów na Białoruś. Zajmują się m.in. załatwianiem wiz, ubezpieczenia, rezerwowaniem hoteli oraz programem pobytu. Kto wybiera się indywidualnie, powinien pamiętać o konieczności posiadania potwierdzenia hotelu o zakwaterowaniu, brak takiego dokumentu, może przysporzyć sporych kłopotów w drodze powrotnej do kraju.