www.suwalki24.pl - Suwalski Dziennik Internetowy, najnowsze wiadomości z Suwałk i okolic, własne źródła informacji, darmowe ogłoszenia, informacje, zdjęcia, fotoreportaże, kalendarz imprez. Odwiedziło nas już ponad DWANAŚCIE MILIONÓW osób! dodaj do ulubionych Dodaj do ulubionych startuj z nami Startuj z nami
Advertisement
Start arrow Reportaże arrow Debata arrow Żołnierze Wyklęci: Czesław Czyż "Dzik"
Menu Główne
Start
O Nas
Reklama
Usługi
Patronat medialny
Napisz do nas
Linki
Szukaj
Mapa Serwisu
EPasaż
Informacje
Wydarzenia
Gospodarka
Kultura
Sport
Reportaże
Historia
Przegląd Prasy
Galerie
Fotogaleria
Ogłoszenia
Oferty pracy PUP
Ogłoszenia drobne
Informator Miejski
Spis informacji
Rozkład Jazdy MZK
Rozkład Jazdy PKS
Rozkład Jazdy PKP
Taxi
Mapa Suwałk
Scieżki rowerowe
Urzędy
Instytucje Finansowe
Instytucje Kulturalne
Dyżury Aptek
Hotele
Restauracje/Puby
Opieka Społeczna
Zdjęcie losowe
Maciek 3
Porozmawiaj z nami

Redakcja: 5053591

Marketing: 9452004

Admin: 1607477

Bądź z nami na

follow us on facebookfollow us on twitter



Translate our site
Reklama
Zliczamy od 30.01.08
Aktualnie na stronie
Odwiedza nas 32 gości

statystyka


Reklama
Dom Nauczyciela zaprasza
Ostatnio komentowane
Reklama
Masaż suwałki
Sprzedam
pilnie
pilnie sprzedam nokie n 8 na dwie karty bateria trzyma tydzien mam słuchawki adapter brak simloka dotykowy stan doby cena do uzgodnienia
Chmura tagów

suwałki wośp wigry suwałkach ślepsk siatkówka suwałk sejny finał aleksandra historia reklama bakałarzewskiej kowalewski 2010 2011 klasztor augustów kameduli obwodnicy plaza suwalscy suwalskie suwalszczyzna zdjęcia aquapark badminton filipów praca pwsz sowietologia suwalczanie baltica cmentarzy fantasy festival kamedułowie konopnickiej kowna kwaterski

Strony zaprzyjaźnione
ESTACJAFM
Ślepsk Suwałki
PODLASKI SPORT
wilniuki
wigrytv
ESTACJAFM
ESTACJAFM
Forum Suwałki
Wojciech Kowalewski
Portal samorządowy
Żołnierze Wyklęci: Czesław Czyż "Dzik" PDF Drukuj Email
Wpisał: Waldemar Brenda, Debata   
05.06.2010 12:52

W „Biuletynie dziennym MBP” za 1949 r., znalazła się następująca informacja dotycząca aresztowań byłych członków konspiracji niepodległościowej: „14 czerwca we wsi Kąty, g. Jedwabne, pow. Łomża (…) aresztowany został [„Wilk”] ujawniony członek NZW – który pełnił funkcję z[astęp]cy d[owód]cy patroli „Dzika” (…)”. Wspomniany w „Biuletynie” „Dzik” nazywał się Czesław Czyż. W konspiracji miał stopień plutonowego i rzeczywiście dowodził patrolem NZW, ale w chwili aresztowania „Wilka” lojalnie odbywał zasadniczą służbę wojskową i – jak można przypuszczać – w tym czasie nie miał nic wspólnego z działającą jeszcze partyzantką.

 

Urodził się w 1926r. we wsi Dudy na Kurpiach. Przed wojną uczęszczał do szkoły powszechnej i pozostawał na utrzymaniu rodziców – Franciszka i Franciszki z domu Polkowskiej. W czasie okupacji hitlerowskiej jego brat, Zygmunt, został żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych i niewykluczone, że to on właśnie wciągnął do organizacji młodszego o dziesięć lat Czesława. Gdy w 1943 r. w Rzeszy zaczęto odczuwać zwiększone zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą, spośród wielu mieszkańców pogranicza do Niemiec został wywieziony także Czesław Czyż. Po zakończeniu działań wojennych, w maju 1945 r. Czyż powrócił w rodzinne strony i nawiązał kontakt z dawnymi towarzyszami broni za pośrednictwem Henryka Wiśniewskiego „Jelenia” ze wsi Pawełki gm. Jedwabne. Początkowo służył jako zwykły żołnierz w oddziale Pogotowia Akcji Specjalnej NSZ/NZW Michała Bierzyńskiego „Sępa”. W późniejszym okresie został w oddziale dowódcą jednego z patroli. Według informacji bezpieki podlegało mu wówczas nawet do 15 „leśnych”.

 

 

 

Czesław Czyż DZIK (pierwszy z lewej) i Jerzy Karwowski NEWADA

 

Po wojnie liczne rodziny zamieszkujące na pograniczu - zniszczonym po przejściu frontu - szukały lepszych warunków życia na Mazurach. We wsi Krzywińskie pow. Pisz zamieszkała matka Czesława Czyża. Osiedlił się tam również jego brat Zygmunt oraz być może inni krewni. Przez bliżej nieokreśloną część 1945 r. przebywał tu Czesław. Według „Charakterystyki Okręgowej krypt. <<Bałtyk>> (Narodowe Zjednoczenie Wojskowe) na teren województwa olsztyńskiego” opracowanej w 1985 r. przez funkcjonariusza SB, kpt. K. Bogusza, „Dzik” utrzymywał w tym czasie kontakt z konspiracją NZW na Mazurach (Okręg „Bałtyk”) i w styczniu 1946 r. został dowódcą patrolu PAS w okręgu. Jeśli rzeczywiście tak było, Czesław Czyż nie pełnił tej funkcji zbyt długo.

W kwietniu tego roku oddziały PAS w Olsztyńskiem rozwiązano, a większość żołnierzy albo została urlopowana, albo przebywała w sąsiednim powiecie łomżyńskim, gdzie konspiracja była znacznie silniejsza. W ten sposób Czyż ponownie znalazł się pod komendą „Sępa”, przez którego oddział przewinęło się w owym czasie blisko 70 partyzantów! W składzie te grupy brał udział w szeregu operacji na terenie powiatu Łomża. Ponieważ żołnierze Michała Bierzyńskiego w drugiej połowie 1946 r. podejmowali też wypady do powiatu Pisz, gdzie wykonywali akcje na rzecz Okręgu NZW „Bałtyk”, więc wydaje się prawdopodobne, że mógł w nich uczestniczyć także „Dzik”. Zapewne przy okazji utrzymywał kontakty z zamieszkałą w Krzywińskich rodziną, a nie można wykluczyć, że również z Antonim Zduńczykiem „Ołówkiem” – dowódcą tzw. „drużyny dywersyjnej” NZW operującej na tym terenie.

W drugiej połowie 1946 r. oddział „Sępa” został podzielony na kilka patroli. Dowódcą jednego z nich został „Dzik”. W początkach września 1946 r. komendant Powiatu NZW „Łaba Północna” (Łomża), por. Dominik Żurawski „Franek”, powierzył mu funkcję dowódcy patrolu PAS przy IV batalionie NZW „Biebrza”. Czyż przejął patrol po Waldemarze Czarneckim „Watażce”, który został awansowany na dowódcę batalionu IV. W tym okresie „Dzikowi” podlegało od 5 d 10 partyzantów.

Po ogłoszeniu amnestii w lutym 1947 r. przed leśnymi stanął problem ujawnienia. Przez dwa miesiące partyzanci wahali się z podjęciem decyzji. Ostatecznie jednak ponad 700 członków NZW z Łomżyńskiego skorzystało z amnestii. M.in. Michał Bierzyński „Sęp”. Czyż ujawnił się wraz ze swoimi ludźmi 21 kwietnia 1947 r. Aby zniknąć z oczu miejscowej „ludowej władzy” przeniósł się do matki w Krzywińskich. We wrześniu 1948 r. został powołany do odbycia służby wojskowej w 2 Pomorskim Batalionie Miotaczy Ognia w Modlinie. Ukończył szkołę podoficerską i otrzymał stopień kaprala. Przez pewien czas dowodził drużyną. Wydaje się więc, że był żołnierzem zdysc yplinowanym. Jednak w bliżej nieznanych okolicznościach coś się zaczęło zmieniać. Czy ujawniła się wcześniej skrywana niesubordynacja? Czy może okoliczności zewnętrzne sprawiły, że zaczął „podpadać” przełożonym? W lecie 1949 r. podobno nie wrócił na czas z przepustki, co dostarczyło podstaw do ukarania Czesława Czyża miesięcznym pobytem w kompanii karnej. Po odbyciu kary został przeniesiony do 62 pp w Ełku. Czy był to pretekst do zaplanowanych wobec niego działań operacyjnych? A może po prostu ciągnął się za nim „ogon” zbuntowanego żołnierza, któremu trzeba się przyjrzeć, przenieść do innej służby? Trudno powiedzieć. W każdym razie coś musiało się wydarzyć, skoro dzień po przybyciu do jednostki, 9 września 1949 r., zdezerterował. Jak twierdzi Sławomir Poleszak - historyk dziejów łomżyńskiej konspiracji – Czyż w późniejszym śledztwie tłumaczył swoją ucieczkę z „ludowego” WP informacjami uzyskanymi w czasie pobytu na przepustce, że UB aresztuje tych żołnierzy konspiracji, którzy ujawnili się wiosną 1947 r. Wydaje się całkiem prawdopodobne, że taka mogła być rzeczywista przyczyna opuszczenia szeregów wojska. Już w 1948 r. bezpieka przystąpiła m.in. do wyłapywania kilkunastu członków Komendy Okręgu NZW „Bałtyk”, z którymi Czesław Czyż współpracował w 1946 r. Wybierano też innych. Czy to przypadek, że kilka tygodni wcześniej zatrzymano jego dawnego żołnierza – „Wilka”?

W 1949 r. w okolicach Łomży, Grajewa, Ostrołęki istniały jeszcze oddziały NZW i konspiracji postwinowskiej, które próbowały przetrwać w terenie kolejne obławy sił reżimowych. Sporo też było indywidualnych uciekinierów, z różnych przyczyn unikających kontaktów z „ludową władzą”. Z takich właśnie osób Czesław Czyż – przez parę tygodni ukrywający się w okolicach Pisza - zorganizował kilkuosobowy oddział zbrojny. Oddział operował głównie w powiecie Łomża. Pewnie szukał tam kontaktów z innymi dowódcami terenowymi, licząc być może na jakąś formę współpracy. Z bliżej nieznanych powodów próby te kończyły się niepowodzeniem. Może już po prostu sobie nie ufano? Aby utrzymać swoich ludzi, „Dzik” zarządzał akcje ukierunkowane głównie na zdobywanie środków do życia. Rekwirowali więc towary w sklepach spółdzielczych w Jurcu pow. Kolno, w Romanach pow. Łomża, w Mścicach pow. Grajewo. W maju 1950 r. zlikwidowali członka PZPR w gm. Przytuły podejrzanego o donoszenie do „bezpieczeństwa”. Czasami chodziło też do potyczek z napotkanymi milicjantami.

Władze podjęły intensywne starania, aby rozbić grupę leśną Czesława Czyża. Od pierwszych dni czerwca 1950 r. oddział był rozpracowywany przez PUBP Łomża, ale również inne powiatowe struktury bezpieki uczestniczyły w tych działaniach. Próbowano do tego wykorzystać m.in. Antoniego Zduńczyka, zmuszonego do współpracy przez UB z Pisza w 1948 r. Polecono mu wyjechać w Łomżyńskie i tam szukać kontaktów z „Dzikiem”, aby pod pretekstem „łatwej” akcji ściągnąć go w okolice Pisza, gdzie tymczasem przygotowywano zasadzkę. Zduńczyk oczywiście nawiązał łączność ze swym dawnym towarzyszem broni i opowiedział mu w szczegółach o planowanej prowokacji. Podstęp się nie powiódł…

Prawdopodobnie zamierzano przeprowadzić tę operację w pierwszych dniach lipca 1950 r. To właśnie wtedy skierowano do Pisza 84 żołnierzy WBW oraz kompanię (w sile 74 ludzi) tzw. Grupy Operacyjnej „Pisz” działającej przeciwko oddziałom Hieronima Rogińskiego „Roga”. Rzeczywisty powód ściągnięcia tych żołnierzy do Pisza poznajemy z Meldunku Operacyjnego WBW. Wynika z niego, że 5 lipca planowanej operacji nie przeprowadzono ze względu na brak danych o „bandzie <<Dzika>>”. Oczekiwano zapewne na informacje od A. Zduńczyka. Wojsko przebywało w okolicy jeszcze przez kilka dni, po czym 8 lipca część wyjechała z Pisza, zaś na miejscu pozostała kompania GO „Pisz”, ponownie skierowana do działań przeciwko „Rogowi”.

Więcej szczęścia mieli ubecy, gdy do rozpracowania „Dzika” wykorzystano agenta Wacława Snarskiego „Księżyca” - sprawdzonego w kilku wcześniejszych operacjach. „Księżyc” zdobył zaufanie dowódcy i został przyjęty do oddziału. Zaczął namawiać „Dzika” do przerzutu w okolice Krypna (pow. Białystok). Miał tam jakoby dwóch ukrywających się kolegów, którzy mogli przejść pod komendę „Dzika”. Czesław Czyż wyraził zgodę. Do kontaktu doszło w połowie sierpnia w rejonie wsi Piaski. Podczas spotkania nowi „partyzanci” zaczęli częstować wódką przyprawioną środkami odurzającymi. Gdy mieszanka zaczęła działać, partyzanci zostali zaatakowani przez blisko 30 funkcjonariuszy UB i KBW. Rozbudzony i obezwładniony „Dzik” krzyknął „Zdrada! UB!”, ale jego czterej koledzy i tak nie mieli szans. Zostali zastrzeleni zanim chwycili za broń.

Aresztowany Czesław Czyż stanął przed Woskowym Sądem Rejonowym w Białymstoku po prawie rocznym śledztwie. W czerwcu 1951 r. został skazany na śmierć, ale półtora miesiąca później Najwyższy Sąd Wojskowy zamienił wyrok na 15 lat pozbawienia wolności. Na wolność wyszedł dopiero w grudniu 1963 roku.
 

 

 

 

 

 

bernda

 historyk, jego głównym

tematem bad

awczym jest

działalność

podziemia

niepodległościowego

po II wojnie na Warmii

i Mazurach, ku

stosz Muzeum

Ziemi Piskiej w Piszu, redaktor

naczelny rocznika „Znad Pisy”

WALDEMAR BRENDA

 

 

 

Tekst ukazał się w numerze 32/2010 miesięcznika Debata

 

 

 

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »