Koncepcje zmian na spotkaniu z dziennikarzami przedstawił Marek Buczyński, zastępca prezydenta Suwałk.
- W ciągu czterech lota szkolnych, od 2007/08 do obecnego w suwalskich szkołach liczba uczniów zmniejszyła się o ponad dwa tysiące - mówił M. Buczyński. - W tym samym czasie liczba etatów nauczycielskich zmalała zaledwie o 40. Już teraz niż demograficzny wkracza do gimnazjów.W ciągu najbliższych sześciu lat w szkołach ponadgimnazjalnych liczba uczniów zmniejszy się o około 900. Nie możemy czekać z założonymi rękami. Musimy rozpocząć proces dostosowywania sieci placówek do naszych potrzeb i możliwości.
W roku szkolnym 2011/12 w SOSW nr 2 przy ul. Wojska Polskiego uczy się zaledwie 39 osób, a zatrudnionych jest 18 nauczycieli (12,5 etatu). W przyszłym roku, po zakończeniu nauki na kierunkach stolarz i mała gastronomia, zostaną tylko dwie klasy. W tej sytuacji władze miasta zamierzają zlikwidować tę placówkę przenosząc uczniów do ośrodka nr 1, w którym utworzona będzie Zasadnicza Szkoła Specjalna. Razem z uczniami do SOSW nr 1 na ulicę Przytorową trafią nauczyciele i pracownicy likwidowanego ośrodka nr 2. Budynek, w którym mieści się przewidziany do likwidacji ośrodek, dziś wykorzystywany w zaledwie 50 procentach, przeznaczony zostanie na cele edukacyjne lub społeczne.
Połączenie SP 7 i Gimnazjum nr 6 w jeden Zespół Szkół to zabieg mający na celu usprawnienie zarządzania obiektem, w którym obie te placówki są i pozostaną po zmianach. Pozwoli to także na lepsze wykorzystanie kadry dydaktycznej. Gimnazjum nr 6 ot dziś najmniejsza szkoła w mieście. Jej samodzielne funkcjonowanie, w czasie kiedy do gimnazjów wkracza niż demograficzny, mogło być zagrożone. Połączenie z podstawówką to szansa na przetrwanie trudnych czasów.
Włączenie SP 7 do Zespołu Szkól nr 3 to nie tylko działanie wyprzedzające trudne dla oświaty czasy, ale tez likwidujące niezrozumiałe, a nawet śmieszne podziały. Obie palcówki funkcjonują w budynku przy ul. Szpitalnej i tam pozostaną. Ale po połączeniu zniknie np. problem z halą sportową. Dziś za jej parkiet odpowiada dyrektor SP 7, a za widownię ...ZS 3. Połączenie ma też związek z koniecznością dostosowania sieci placówek ponadgimnazjalnych do zmieniającej się sytuacji demograficznej. Ze wstępnych danych wynika, że 1 września 2012 w suwalskich szkołach ponadgimnazjalnych naukę rozpocznie ok. 300 uczniów mniej niż w tym roku szkolnym. To zmusza władze miasta do ograniczeń w tworzeniu nowych klas pierwszych.
- Chcąc zachować proporcje pomiędzy ilością miejsc w liceach ogólnokształcących i szkołach zawodowych (45:5 5 - dop. wł.) musimy zlikwidować cztery klasy, po dwie w liceach i szkołach zawodowych - tłumaczył. M. Buczyński. - Uznaliśmy, że najrozsądniejszym rozwiązaniem bezie wstrzymanie naboru do najmniejszej szkoły ponadgimnazjalnej czyli IV LO, w którym w każdym roczniku są po dwie klasy. Jeżeli tę propozycję przyjmie Rada Miasta, będzie to początek wygaszania IV LO. O jedną klasę pierwszą mniej będzie w Zespole Szkół Technicznych oraz Zespole Szkół nr 6.
Coraz większą konkurencją dla ponadgimnazjalnych szkół publicznych w mieście są niepubliczne placówki oświatowe. W ubiegłym roku szkolnym w suwalskich szkołach niepublicznych uczyło się 1.300, a w tym już 2.800 (niektóre dane mówią nawet o 3.100) uczniów. Ciekawostką jest to, że w jednej z takich szkół do zawodu technika informatyka przygotowuje się uczeń, który ma już ... 82 (osiemdziesiąt dwa!!!) lata.
Pomimo próśb i sugestii ze strony władz miasta dyrekcje suwalskich szkół nie potrafią, a może nie chcą, ograniczyć ilości zatrudnianych nauczycieli - emerytów. Dziś, we wszystkich typach placówek oświatowych, w dalszym ciągu pracuje ok. 150 osób, które nabyły prawa emerytalne. Rekordzistką jest nauczyciela z 46-letnim stażem pracy.