|
 To sposób na zwycięstwo stosowany przez siatkarzy Interpromexu Będzin, piątkowego rywala Ślepska Suwałki w 12., pierwszej rewanżowej, kolejce I ligi.
W 11. kolejce będzinianie wygrali 3:2 w Gorzowie z GTPS, a Ślepsk również 3:2 pokonał Stal AZS PWSZ Nysa.
Relacja live od godz. 16.45 tylko na portalu http://www.slepsksuwalki.pl - Interpromex gra siatkówkę przejrzystą, bardzo dużo środkiem i lewym atakiem, a mimo to wygrywa – mówił po meczu trener gorzowian Roland Dembiński. - Do każdego rywala jedziemy po to, żeby go pokonać – gorzowskim dziennikarzom mówił Sławomir Szczygieł, środkowy Interpromexu. – Jak tego dokonać? Sposoby są dwa: prosta piłka, gra przez środek, środek i jeszcze raz środek.
Taką grę będzinianie zaprezentowali w inaugurującym rozgrywki spotkaniu ze Ślepskiem na własnym parkiecie i wygrali 3:1. Sposób na zatrzymanie piątkowego rywala wydaje się być prosty: szczelny blok na środku i lewej rywala, a prawej swoje stronie. Ale to tylko teoria. W Będzinie nie ukrywają, że w Suwałkach liczą na powtórkę z pierwszego meczu. Co innego nad Czarną Hańczą. Kibice mają nadzieję, że Ślepsk zrewanżuje się za wyjazdową przegraną i zdobędzie jeśli nie trzy, to przynajmniej dwa punkty. Gospodarze piątkowego spotkania grają w tym sezonie w kratkę, dobre (jak w Bielsku-Białej) czy bardzo dobre (jak w z Pekpolem i Nysą) spotkania przeplatają słabymi (przykład z Jokerem Piła). Ale faktem jest, że im mocniejszy rywal, tym Ślepsk gra lepiej, bardziej widowisko i skutecznie. Pozycja w tabeli (Będzin 6., Ślepsk 7. – oba zespoły po 17 pkt.) w roli faworyta każe widzieć gospodarzy. Potencjał kadrowy (doświadczenie) wskazuje na gości. Tym bardziej, ze trenerzy Adam Aleksandrowicz i Jacek Malczewski będą mieli do dyspozycji zaledwie 10 zawodników. Jak już informowaliśmy z powodu kontuzji barku prawdopodobnie aż do końca sezonu na parkiecie nie zobaczymy już Dominika Wójcickiego. „Jimy” jeszcze przed świętami ma „zaliczyć” rezonans magnetyczny, po którym będzie można wreszcie określić stan jego zdrowia. W środę na porannym rozruchu nogę w kostce „załatwił” Bartek Konieczny i też nie ma szans na jego rychły powrót do gry. W Będzinie Ślepsk grał bez kontuzjowanego kapitana Kamila Skrzypkowskiego. Teraz ten wrócił do gry, to wypadli z niej dwaj inni zawodnicy. Kłopoty to nasza specjalność – chciałoby się rzec, ale to nie jest powód do żartów, a zmartwienie, które powili zaczyna spędzać sen z powiek szkoleniowcom.
Na szczęście to ostatni w tym roku ligowy mecz siatkarzy. Po nim kilka dni odpoczynku w gronie rodzin, przy świątecznym stole. I powrót do zajęć, bo już 7. stycznia 2012 Ślepsk czeka wyjazdowy mecz z Energetykiem w Jaworznie. I będzie to UWAGA: 13. kolejka.
W Wigilię urodziny i imieniny będzie obchodził trener Ślepska Adam Aleksandrowicz. Najlepszym prezentem od siatkarzy byłoby zwycięstwo z Interpomexem Będzin i awans w tabeli. A zatem: DO BOJU ŚLEPSK - DLA ADAMA!!! |