|
Wpisał: Anna Kozłowska
|
|
16.12.2011 05:59 |
|
Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał wyrok 25 lat pozbawienia wolności dla Przemysława R. skazanego za zabójstwo 17-letniego Mateusza S., świadka w jego sprawie o handel narkotykami. Apelację od wykroku wydanego przez Sąd Okręgowy w Suwałkach złożył obrońca oskarżonego, wnosząc o niższy wymiar kary.
17-letni Mateusz z Suwałk zaginął pod koniec października 2005 roku. Chłopca, ukrywającego się przed ścigającym go handlarzami narkotyków, wywabił domu kolega Kamil L. Mateusza siłą wsadzono9 do samochodu i wywieziono na bagniste, porośnięte krzakami pole kilkaset metrów od domu. Tam bito go kijem bejsbolowym i młotkiem. Nieprzytomnego, rozebranego pozostawiono w zagajniku, w którym zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Ciało Mateusza znaleziono pół orku później, a jego identyfikacji dokonano na podstawie DNA. Kamil L., który przyznał się do wywabienia Mateusza w zamian za umorzenie narkotykowego długu, skazany został na 8 lat więzienia. Przemysław R., główny oskarżony, od początku nie przyznawał się do zabójstwa Mateusza. Zdania nie zmienił nawet wówczas, kiedy na kiju znalezionym w jego domu wywabił Mateusza z domu zabezpieczono ślady krwi zabitego.
- Oskarżony to bardzo silna osobowość, ale negatywnym znaczeniu. Odgrywał istotną rolę w środowisku narkotykowym, bezspornie siał terror wśród osób, które mogłyby zagrozić jego pozycji, czerpał korzyści z handlu narkotykami - mówiła sędzia uzasadniając odrzucenie apelacji i utrzymanie w mocy wyroku 25 lat więzienia. - Za tak brutalne zabójstwo Mateusza kara 25 lat pozbawienia wolności jest adekwatna i sprawiedliwa Wyrok jest prawomocny. |