Pana najbliżsi i koledzy mają okazję do świętowania kilka razy w roku, a w pana sytuacji imieniny, urodziny, święta – wrzucone do jednego worka. Szczęściarz z pana czy pechowiec?
Adam Aleksandrowicz: - Zdążyłem się już przyzwyczaić i mógłbym zapytać jak czuje się człowiek, który każdą z tych uroczystości świętuje oddzielnie. Moja sytuacja jest wyjątkowa, bo ludzi urodzonych 24 grudnia, mających na imię Adam czy Ewa, podobnie jak Sylwestrów urodzonych 31 grudnia nie ma aż tak wielu. Dla mnie znaczenie tego dnia jeszcze bardziej podkreśla magia Wigilii, przygotowań do wieczerzy, jej przebieg, a później wizyta Mikołaja.
Zanim Mikołaj przyniesie prezenty jest urodzinowo-imieninowa kolacja. Na stole zamiast szampana pojawia się kompot, zamiast tortu makowiec czy sernik, a goście zamiast tradycyjnego „Sto lat” śpiewają na przykład „Cicha noc”...
A.A.: - Nie do końca tak jest. Wigilia to wigilia i nic z tą wieczerzą mierzyć się nie może. Jak sięgam pamięcią rodzice, brat kiedy jeszcze mieszkał z nami, rano składali mi życzenia imieninowo-urodzinowe i wówczas otrzymywałem pierwsze prezenty. A po kolacji pojawiał się Mikołaj i były kolejne prezenty. Dzięki rodzicom nigdy nie narzekałem, na to, ze wszystkie osobiste uroczystości przyszło mi świętować w jednym dniu. Może jak byłem mniejszy czasami z zazdrością patrzyłem na koleżanki i kolegów, którzy mieli oddzielnie urodziny, imieniny i święta.
Szczerze mówiąc nie wyobrażamy sobie tradycyjnej osiemnastki w Wigilię?
A.A.: - Ja też nie wyobrażałem i zrobiłem ją 25 grudnia. Na ten dzień, przed kilkoma laty przeniosłem urodzinowo-imieninowe spotkania z koleżankami i kolegami, z tortem i szampanem, tradycyjnym „Sto lat”, prezentami i mam teraz trzy imprezy w dwa dni.
Wiadomo, że narodziny 24 grudnia zawdzięcza pan mamie...
A.A.: - A to, że w tym samym dniu mam imieniny zawdzięczam tacie. Mama chciała bym miał na imię Dawid. Dziękuję tacie, że w tym przypadku jej nie posłuchał i postawił na swoim. Powiem szczerze, że to imię mi się podoba i w tej chwili nawet się cieszę, że w jednym dniu mam urodziny, imieniny i gwiazdkę.
W tej chwili, czyli wcześniej bywało z tym różnie?
A.A.: - Może, jak byłem mały, zazdrościłem trochę rówieśnikom, że dostają prezenty klika razy w roku, a ja tylko raz. Ale mam wspaniałych rodziców, którzy zawsze starali mi się to wynagrodzić. Zresztą urodziłem się około godziny szesnastej, a zatem w porze kiedy na niebie pojawiała się pierwsza i szczęśliwa gwiazdka. Dziś na mojej skroni pojawił się gwiezdny pył czyli pierwsze siwe włosy.
Magia świąt Bożego Narodzenia, świąt białych, do niedawna, bo te były szare, bez śniegu, z choinką, oczekiwaniem na pojawienie się pierwszej gwiazdki, wigilijną kolacją, śpiewaniem kolęd, wizytą Mikołaja lub podrzuconymi przez niego pod choinkę prezentami.
A.A. – I zjazdem rodzinnym. Na święta z Wrocławia przyjeżdża mój starszy brat z rodziną. Praktycznie przez całe świąteczne dnie jesteśmy razem, rozmawiamy, żartujemy. Takich rozmów brakuje w ciągu roku, nie ma na nie czasu, a są bardzo potrzebne, budujące. Dzieci wypatrują pierwszej gwiazdki, mama, nasze żony krzątają się przy stole, a my i tata mamy czas na męskie rozmowy.
Wigilia to również Mikołaj i prezenty.
A.A.: - Dzieci piszą listy do Mikołaja. Córka w tym roku napisała tak długi list, że Mikołaj nie zdążył w całości przeczytać jej listy życzeń. Część „zamówienia” zapewne zrealizuje na imieniny i urodziny. Ja listu nie pisałem.
Czyżby w obawie przed otrzymaniem rózgi?
A.A.: - Aż tak źle nie było. Mikołaj był, dziewczynki szukały w nim podobieństwa do kogoś z naszej rodziny, ale w tym roku jeszcze nie znalazły. Były prezenty. Jeden z nich, od żony, ucieszył mnie szczególnie. Ale nie zdradzę o co chodzi.
Wigilia, święta to suto zastawione stoły. Jakie potrawy są specjalnością w pana rodzinie, do jakiej swoja rękę dokłada pan?
A.A.: - Kuchnia nie była i nie jest moim królestwem, nie czuję się w niej zbyt dobrze. Moja rola ograniczała się najczęściej do krojenia klusek – łazanek – i wrzucaniu ich do garnka. Czasami mieszałem sałatki. Zresztą jak mogłem pomagać, jak w miałem urodziny i imieniny. Jeśli chodzi o kolędy, to w naszym domu śpiewa je ... Irena Santor. Mam taką starą kasetę, którą, pomimo upływu lat, wciąż da się odtworzyć, dzięki której pani Irena stała się jakby członkiem naszej rodziny. Mnie ciągle najbardziej wzrusza „Cicha noc”...
O czym rozmawiacie przy świątecznym stole?
A.A.; - Króluje sport. Jesteśmy usportowioną rodziną. Tata uprawiał kilka dyscyplin, w tym siatkówkę. Brat grał w siatkówkę, a jego córki grają w tenisa. Sportu jest zatem w naszym życiu dużo, czasami nawet za dużo. Sporo czasu poświęcamy też rozmowom o dzieciach i dzieciom.
Prezent jaki sprawił panu największą radość?
A.A.: - Ten jeszcze przede mną.
A jaki rozczarował?
A.A.: - Jestem szczęśliwym dzieckiem i rozczarowań raczej nie przeżywałem. Chociaż, zdarzyło się ... Kiedyś z bratem dostaliśmy pod choinkę samochody. Miały być identyczne, ale my znaleźliśmy w nich różnice i to był powód najpierw do wielkiej kłótni, a później do odrzucenia zabawek. Ale to był epizod. Powtórzę raz jeszcze jestem szczęśliwym dzieckiem.
I niech tak zostanie przez następne lata. Dziękujemy za rozmowę.
----------------------------
A to informacje jakie o mężczyznach o imieniu Adam oraz o urodzonych 24 grudnia znaleźliśmy w internecie:
Adam — imię męskie pochodzenia semickiego. W języku hebrajskim ???? adom oznacza czerwony, od koloru ziemi z której Adam był ulepiony. Bardziej jednak prawdopodobne, że Adam wywodzi się od hebrajskiego słowa adamah, które oznacza "ziemię, rolę", wtedy znaczyłoby "rolnik", albo "że człowiek, z ziemi powstały, do ziemi wróci". W takim ujęciu, używane jest zazwyczaj w Starym Testamencie, chociaż w początkowych rozdziałach Starego Testamentu przyjęło się traktować je jako imię własne. Także w językach ałtajskich słowo adam oznacza "człowiek".
Według religii abrahamowych Adam był pierwszym mężczyzną, stworzonym na "obraz i podobieństwo" Boga. Wraz ze stworzoną później Ewą, dali początek wszystkim żyjącym ludziom. Imienia Adam używa się także w odniesieniu do Jezusa Chrystusa określając go Nowym Adamem.
Można śmiało powiedzieć, że Adam to najstarsze imię męskie. Nosił je pierwszy człowiek, Adam wygnany przez Boga z biblijnego Edenu. Imię Adam ma swoje korzenie w kulturze hebrajskiej, w tymże jeżyku słowo „adom” oznacza czerwień, kolor ten symbolizuje barwę ziemi z jakiej ulepieni zostali pierwsi ludzie. W językach ałtajskich Adam to po prostu człowiek.
Imię Adam jest jednym z najpopularniejszych imion nadawanym chłopcom zarówno w Polsce, jak i na świecie. Adam może przyjmować różnorodne formy; Adamo, Adaś, Adem, Adamek, Jadam, Jedem. Od tego imiona pochodzi wiele polskich nazwisk np; Adamaczewski, Adamek, Adamowicz.
Adam to mężczyzna surowy i wymagający. Niestety częściej zdarza się mu wymaga więcej od innych niż od samego siebie. Często zamyka się w sobie, nie jest osobą skłonną do zwierzeń. Brzydzi się plotką, fałszem i kłamstwem. Adamy są dumne i pewne siebie, nie uznają kompromisów, chcą być najlepsi we wszystkim tym co robią.
Uczuciowość to słowo w 100% określa każdego Adama. Adam to bowiem osoba niezwykle wrażliwa w sferze miłości i przyjaźni. Jeśli kocha to całym sercem. Nie jest skłonny to zdrady, zawsze dba i troszczy się o najbliższe mu osoby. Jest oddanym przyjacielem, na którego zawsze można liczyć.
Kto urodził się dnia 24 grudnia
Dotrzymuje swych obietnic, lecz może nie osiągnąć wszystkiego co zamierzył.
Potrafi być poważnym z poważnymi a wesołym z wesołymi. Subtelny, pełen projektów, wynalazczy, bystro orientujący się - jest uczuciowy i zmysłowy. Lojalny, zamknięty w sobie, w sprawach pieniężnych zarówno jak i w interesach jest bardzo troskliwy. Obietnic swych dotrzymuje.
Życie jego pełne jest wysiłków gorliwych, lecz kapryśnych, przerywanych i zmiennych. Do małżeństwa się nie spieszy. Największe powodzenie osiągnie w zawodzie jaki wymaga pracy powolnej, starannej, przezornej, jak np. budownictwo, rolnictwo itp.
Co mu grozi? Niebezpieczeństwa spowodowane przez jego własnych przyjaciół i niepowodzenia w poczynaniach życiowych. Jego protektorzy są mało solidni, a ostateczne rezultaty jego pracy i wysiłków życiowych mogą być niewielkie.
Organizm posiada dość mocny, a z wiekiem jego siły życiowe się poprawiają i staje się coraz zdrowszym. Choroby przeważnie powstają z powodu jego melancholijnych skłonności i depresji, jaka go często ogarnia. Powinien dążyć do tego, aby zwalczać swe skłonności melancholijne i wszelkimi sposobami starał się rozpraszać depresję jakiej często podlega gdyż szkodzi mu ona zarówno na zdrowiu jak i w karierze życiowej.
Jak wychować dziecko urodzone dnia tego? Jest ono bardzo wrażliwe i łatwo podlega wpływowi otoczenia. To też należy je strzec przed towarzystwem ludzi szorstkich i prostackich, gdyż może od nich łatwo przejąć ich sposób zachowania się. Ma ono skłonności do arogancji i wyniosłości, na co należy zwracać uwagę, ucząc je samoopanowania i skromności - i to od najwcześniejszych lat życia.
Sławne osoby urodzone 24.12: król Anglii Jan bez Ziemi (1167), polski pisarz Adam Mickiewicz (1798), cesarzowa Austrii i królowa Węgier Elżbieta Bawarska (1837), król Grecji Jerzy I Glücksburg (1845), polski aktor Stefan Jaracz (1883), amerykański producent filmowy i pilot Howard Hughes (1905), amerykańska aktorka Ava Gardner (1922), polska historyk literatury i krytyk literacki Maria Janion (1926), polski aktor Witold Pyrkosz (1926), prezydent Afganistanu Hamid Karzai (1957), polski poeta i wokalista Marcin Świetlicki (1961), polska wokalistka Anja Orthodox (1964), portorykański piosenkarz Ricky Martin (1971).