Państwowa inspekcja żywnościowa oraz weterynaryjna Litwy czasowo zabroniła handlu jajkami pochodzącym z Polski. Ma bowiem podejrzenie, że kury - nioski zniosły je w niestandardowych, odpowiadających nowym wymogom UE, klatkach. Na razie zakwestionowano jedną partię dostaw pochodzącą z „Fermy Woźniak“, która nabyła sieć „Maxima.lt”. Litewska inspekcja już zwróciła się do swych odpowiedników w Polsce zapytaniem, czy na tej fermie zastosowano unijne wymogi. Od odpowiedzi zależy dalszy los jaj. Wygląda na to, jakby ktoś „ życzliwy” uprzejmie doniósł na polskiego farmera litewskiej inspekcji weterynaryjnej. Czyżby konkurencja?
Dyrektywa unijna obowiązuje od 1 stycznia br., a na Litwie odpowiednie rozporządzenia weszły w życie 15 stycznia. Litewscy farmerzy zdążyli też przystosować klatki kurze do nowego unijnego prawa. A dba ono o kurzy los lepiej od ludzkiego. Hodowcy kur mogli wybrać między tzw. klatkami ulepszonymi a systemami alternatywnymi. W klatkach ulepszonych kura ma do dyspozycji co najmniej 750 cm kwadratowych przestrzeni, gniazdo, ściółkę do dziobania i drapania, grzędy do odpoczynku oraz przyrządy do skracania pazurów. Natomiast systemy alternatywne to systemy chowu ściółkowego i chowu wybiegowego, dające kurom więcej przestrzeni do swobodnego poruszania się i do kąpieli piaskowych. Wycofanie tradycyjnych klatek ma poprawić dobrostan ptactwa, w tym jego zdrowie. Problemy, które często odnotowuje się w hodowli kur niosek, to podwyższone ryzyko chorób, złamania kości w wyniku osteoporozy, agresywne dziobanie, zmiany zachowań i śmiertelność.
13 państw członkowskich, w tym Polska, nie uporało się z wdrażaniem przepisów. Około 50 mln kur nadal będzie hodowanych w niepolepszonych warunkach. Jaja z tych ferm nie będą mogły trafić do sprzedaży, przetwórstwo jaj będzie mogło się odbywać jedynie w fermach. Krajowa Izby Producentów Drobiu i Pasz w Polsce szacuje zaś, że podwyżka cen jaj w najbliższym czasie może wynieść z tego powodu od 20 do 30 procent. |