Choć od ogłoszenia przez premiera planów zaciskania pasa i licznych cięć mija właśnie tydzień, wielu Polaków wciąż nie otrząsnęło się po tym, co usłyszeli. Zwłaszcza że wcześniej nic tych hiobowych wieści nie zapowiadało – zanim premier, wraz z Tuskobusem, zniknął po wyborach, nie był aż tak wylewny. Trzeba przyznać, że, niewiele jest grup, o których można powiedzieć, że zostały przez Donalda Tuska... oszczędzone. Oczywiście nie wszyscy dostaną po równo; niektórzy mogą liczyć nawet na poprawę stanu swojego budżetu domowego w trudnym 2012 roku. Mowa tu o policjantach i wojskowych, którzy od lipca 2012 mają dostać po 300 zł podwyżki.
Jednak, według szacunków firmy Tax Care, trzyosobowa rodzina może stracić na zapowiedzianych zmianach podatkowych 1384 zł. Nawet 272 zł może zniknąć z konta w wyniku likwidacji ulgi internetowej, 1112 zł przez zmiany w uldze prorodzinnej (jeśli osiąga roczny dochód powyżej 85,5 tys. zł) – podawał Forsal.pl. Takim małżeństwom ulga prorodzinna zostanie odebrana. Jednak rodziny biedniejsze na każde trzecie i kolejne dziecko mają otrzymać ulgę wyższą o 50 proc.
A w planach jest jeszcze likwidacja becikowego dla bogatszych rodzin oraz zniesienie 50-proc. kosztów uzyskania przychodu dla twórców zarabiających rocznie powyżej 85,5 tys. zł. "Nie będzie świętych krów" – grzmiał premier. Ze stratami muszą liczyć się też tysiące drobnych ciułaczy – za sprawą zmian dotyczących lokat "dziennych" i zakazu omijania tzw. podatku Belki.
Dostanie się też grupom, korzystających obecnie z przywilejów emerytalnych. W przypadku górników mają zostać utrzymane tylko dla osób pracujących bezpośrednio przy wydobyciu. Według premiera także duchowni powinni uczestniczyć w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych; w połowie roku rząd ma też ogłosić zmiany dotyczące "specyficznych uprawnień wynikających ze stanu spoczynku prokuratorów i sędziów". Mundurowych, którzy wstąpią do służb w przyszłym roku będzie już obowiązywać 55-letni wiek emerytalny i 25-letni staż służby – podawał Tvn24.pl.
Kolejne zapowiadane zmiany dotyczą rolników. Docelowo mają się znaleźć w powszechnym systemie emerytalno-rentowym. Jednak na razie państwo będzie płacić składkę za gospodarstwa o powierzchni do 6 ha. Właściciele 6-15 ha zapłacą połowę składki (16 zł), a 15 ha – całą (32 zł).
Najwięcej kontrowersji wzbudziły jednak plany podniesienia wieku emerytalnego do 67. roku życia w przypadku obu płci. Ten trudny proces ma się rozpocząć już za nieco ponad rok, od początku 2012 roku. Nowy wiek emerytalny mężczyźni osiągną dopiero za dziewięć lat, kobiety za 31. Nie oznacza to jednak, że osoby, które już mają -dziesiąt lat mogą spać spokojnie. Zmiany dotkną także dużą część z nich.
Reforma rozpocznie się już bardzo niedługo. W przypadku mężczyzn podniesienie wieku emerytalnego jako pierwsi odczują ci urodzeni w styczniu 1948 roku. Wzrośnie on zaledwie o miesiąc – na emeryturę przejdą w lutym 2013 roku (zamiast w styczniu). Wiek emerytalny będzie rósł stopniowo, co trzy miesiące o kolejny miesiąc – u panów docelowy poziom 67 lat zostanie osiągnięty w październiku 2020 roku. Mężczyźni urodzeni w październiku 1953 roku będą więc pierwszymi, którzy doświadczą pracy do "sześćdziesiątki siódemki".
W przypadku kobiet bolesny proces osiągania nowego wieku emerytalnego będzie trwał znacznie dłużej – do nadgonienia jest w końcu aż 7 lat. Obejmie Polki urodzone w styczniu 1953 roku i młodsze; zakończy się dopiero w październiku 2040 roku. Pocieszenie jest takie, że pracując dłużej, dostaną znacznie wyższe emerytury. Przynajmniej powinny.
Premier zapowiedział też inne zmiany (m.in. wzrost składki rentowej, wprowadzenie podatku od wydobycia kopalin), a po jego piątkowym exposé rząd szybko przeszedł od słów do czynów. Już we wtorek przyjął projekt, który zakłada m.in. podniesienie stawki na olej napędowy i biokomponenty, zamrożenie płac w budżetówce, a także zamrożenie podstawy naliczania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych – wymienia "DGP" za PAP. W planach jest też wzrost akcyzy na wyroby tytoniowe, wynikający z przepisów unijnych. W przyszłym roku paczka papierosów ma zdrożeć od stycznia ok. 80-85 gr.
Do części bolesnych reform zdążymy się jednak przygotować psychicznie. Jacek Rostowski zapowiedział, że zmiany w podatkach dochodowych i ulgach, o których Donald Tusk mówił w exposé będą obowiązywać od 2013 roku. Z kolei składka rentowa może pójść w górę już w I połowie 2012 roku. W tym samym czasie może zadebiutować podatek od wydobycia miedzi i srebra – podawała PAP.
Jak można się było spodziewać, niechęć wobec zmian zapowiedzianych przez premiera w exposé, połączyła wiele rozmaitych grup. Na przykład centrale związkowe straszą wzrostem bezrobocia w wyniku zwiększania wieku emerytalnego i "dają do zrozumienia, że w razie braku porozumienia z rządem nie zawahają się wyprowadzić ludzi na ulicę" – podawała "Rzeczpospolita". Według NSZZ Solidarność w przypadku projektu ustawy okołobudżetowej rząd naruszył ustawowy termin konsultacji społecznych. Związek nie wyklucza wystąpienia w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego, a szef "S" Piotr Duda grzmi: "Rząd rozpoczyna program oszczędnościowy od łamania prawa" – podawał "DGP" za PAP.
Wzrostu bezrobocia – z powodu podniesienia składki rentowej – obawiają się też przedsiębiorcy; to oni zapłacą za tę podwyżkę. "Rz" ustaliła, że chcą przekonać rząd, by takie rozwiązanie było tylko czasowe. Wygląda jednak na to, że premier w końcu odważył się na wprowadzenie długofalowych, trudnych zmian – być może dlatego, że ma to być jego ostatnia kadencja na tym stanowisku.
|