10.11.2013

Kosmos L.U.C.-a

Kim jest L.U.C., czyli Łukasz Rostkowski? Raperem? Muzykiem? Aranżerem?, performerem? a może filozofem? – jedno jest pewne – nie daje się łatwo zaszufladkować. Niezwykły koncert charyzmatycznego muzyka można było wczoraj zobaczyć w Suwałkach. Niezwykły, bo wykraczający poza stereotypowe myślenie o rapie, bo bardzo osobisty, a zarazem uniwersalny, energetyczny, a jednak refleksyjny, bogaty słowem, dźwiękiem i obrazem. Wielowarstwowy, nowatorski i konceptualny.

Koncert w Suwałkach był jednym z przystanków L.U.C.-a na trasie promującej projekt „Kosmostumostów”. Jest on złożony z sześciu części. To: przypowieść, płyta, która ukazała się 22 października, wideoklipy, murale miejskie i komiks. Wszystkie te elementy spaja osoba L.U.C.-a. Prace nad całością trwały ponad dwa lata. W realizacji projektu udział wzięło ponad 50 artystów. Album „Kosmostumostów” opowiada biografię muzyka na tle Wrocławia – „miasta stu mostów” - Kosmosu L.U.C.-a.

Wrocław, Suwałki… - każde miasto ma swoją energię, determinuje nasz los. Jest zarazem szare i kolorowe, toporne i magiczne, baśniowe i koszmarne. Może zmusić do ucieczki, lub zachęcić do uwicia gniazda.

Gościnnie na płycie L.U.C.-a wystąpili znani mieszkańcy Wrocławia m.in.: prof. Jan Miodek, Cezary Studniak, Leszek Cichoński, Bond, Jan Krzeszowiec, MESAJAH, TRZECI WYMIAR, Waldemar Kasta, Natalia Grosiak, a nawet Philip Fairweather - znany w całym mieście uliczny śpiewak. Sam komiks, złożony z ponad 120 ilustracji, czterech rysowników tworzyło przez siedem miesięcy. Obrazy wyświetlane na scenie to pierwszy polski komiks muzyczny.

Motywem przewodnim projektu „Kosmostumostów” jest hasło „Fruń za pasją”. Artysta namawia do poszukiwania talentu, zachęca do odważnego oddania się pasji, do oderwania się od codzienności, nauki, studiowania, pracy. Przekonuje, że czasami trzeba upaść, „zaliczyć Kapitana Glebę”, aby później wstać silniejszym, zmotywowanym i świadomym siebie. Trzeba szukać w sobie „skarbu”, nawet jeśli przygniata go góra kompleksów.

L.U.C. bawi się słowem. Tytuły jego utworów trudno wymówić, trudno napisać – „ O witu, o izolofoteliku i o ślepym śledziu”, „Oratorium rubikochomikorium”, a z wcześniejszych płyt chociażby„Rymoliryktando”, „Homoxymoronomatura”. Jego tekstów nie da się odsłuchać w pośpiechu, trzeba odsłaniać je warstwa po warstwie, wyłuskiwać sens z gąszczu zaskakujących metafor, neologizmów, ironii, oksymoronów. Wgryzać się powoli.

Sam o sobie L.U.C. mówi, że ma życiowe ADHD. Jest perfekcjonistą, uwielbia eksperymentować, stroni od polityki, chociaż o politykach rapuje, chętnie angażuje się w akcje społeczne, propaguje historię. Jego klip promuje najnowszy film o Wałęsie. Robi dużo, ale przede wszystkim chce łączyć – „budować mosty” i nieść dalej swój pozytywny, kosmiczny przekaz.

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*