13.12.2013

Studniówkowy szał – powrót do przeszłości

Pierwszy tydzień grudnia za nami. Podczas gdy większość z nas zaczyna już żyć świętami, maturzyści mają w głowach coś zupełnie innego – już niedługo spotka ich to, co przeżywa się (miejmy nadzieję) raz w życiu: bal maturalny. W dzisiejszych czasach cała organizacja przedsięwzięcia jest prostą sprawą. Jak to wyglądało kiedyś?

Studniówka to dla abiturientów bardzo ważne wydarzenie. Odbywa się ona w przybliżeniu stu dni przed rozpoczynającymi się w maju maturami. Uczniowie organizują bal maturalny w różnego rodzaju salach bankietowych, uwieczniają na fotografii i filmie. Dawniej bale te organizowane były w szkołach pod czujnym okiem nauczycieli. Przygotowania trwały zawsze bardzo długo, przystrajano sale własnoręcznie wykonanymi dekoracjami, a rodzice przygotowywali poczęstunek. Najczęściej oprawą muzyczną zajmowały się zespoły działające przy szkole lub szkolny Dj. Dzisiaj wystarczy wykonać jeden telefon z rocznym wyprzedzeniem, zamówić salę, fotografa, zespół, zapłacić i bawić się do białego rana.

- Sala była rezerwowana już w maju. Tego samego dnia w Suwałkach odbywają się aż trzy studniówki, więc to potęguje problemy. Zorganizowanie fotografa graniczyło z cudem, znaleźliśmy go dopiero w Ełku, ponieważ takimi rzeczami powinno zajmować się na przełomie sierpnia i września. Tak samo jest z kosmetyczką i fryzjerem- wszystkie są oblegane. W naszej klasie przeważa płeć piękna, dlatego dyskusje toczyły się na każdym polu, również w tak banalnej kwestii, jak kolor chusteczek, które miały być dobrane do kotylionów. Spory są dosłownie o wszystko, ale na szczęście szybko znajdujemy wspólny język i potrafimy się dogadać. Te wszystkie przygotowania tak naprawdę zniechęcają mnie do studniówki. Mam nadzieję, że chociaż jedzenie będzie dobre – mówi Sylwia, która uczęszcza do klasy humanistycznej w II LO.

Jak to wygląda z męskiego punktu widzenia?

- Do tej pory nie bardzo interesowałem się przygotowaniami do studniówki, ale wypadałoby już się tym zająć, ponieważ ten dzień nadchodzi wielkimi krokami. Na razie udało mi się znaleźć osobę towarzyszącą, a jest to jedna z najważniejszych rzeczy. Resztę zostawię na tak zwany ostatni dzwonek. Koszt oczywiście nie jest mały, ponieważ wynosi on ponad 300 zł za parę, a koniecznie muszę zaopatrzyć się w nowy garnitur, buty, koszulę itp. Doliczając jeszcze cenę fotografa, jest w sumie wydatek rzędu 1000 zł. Ale wiadomo, studniówka jest tylko raz w życiu, więc koszta się nie liczą. Jeśli chodzi o uzgodnienia z moją klasą to, jak wszędzie, bywają pewne spory , ale na szczęście szybko je rozwiązujemy, ponieważ w większości jesteśmy zgodni – twierdzi Szymon, który uczy się w klasie o profilu matematyczno- fizyczno- informatycznym.

Dawniej poloneza uczono już od pierwszej klasy szkoły ponadgimnazjalnej. Było to w ramach obowiązkowych zajęć wychowania fizycznego. Teraz maturzyści sami muszą zatroszczyć się o perfekcyjne wykonanie tradycyjnie towarzyszącemu studniówce tańca.

Dawne i dzisiejsze studniówki dzieli znaczna przepaść: nie tylko czasowa, ale również obyczajowa. Najważniejszy aspekt tego wydarzenia pozostał jednak taki sam – dobra zabawa oraz rozpoczęcie odliczania do egzaminu dojrzałości.

 

Na koniec przedstawiamy daty i miejsca studniówek poszczególnych suwalskich szkół:

I LO: 25 stycznia,  sala gimnastyczna w I LO
II LO:  11 stycznia 2013r., Sala bankietowa Astoria
III LO: 18 stycznia 2013r., Sala bankietowa Atoria
IV LO: 1 lutego 2013r., Hotel Velvet
VI LO: 11 stycznia 2013r., Hotel Velvet
ZST: 25 stycznia 2013r., Sala bankietowa Astoria
ZS4: 11 stycznia 2013r., Sala bankietowa Astoria
ZS6: 24 stycznia 2013r., Hotel Szyszko
ZDZ: 25 stycznia 2013r., Dom Jedynka
ZSCKR:  25 stycznia 2013r., Hotel Szyszko

fot. www.Studio JGK.pl

udostępnij na fabebook
28.01.2014, 20:03:34

Malina

IV LO ma w Hotelu Szyszko, nie Velvet.. -_-

Skomentuj:
nick*
komentarz*