25.09.2013

Wigry staną do derbowego egzaminu

Niedzielny, rozpoczynający się o godz. 17.30 mecz w Suwałkach już elektryzuje kibiców. W derbach województwa Wigry podejmą Olimpię Zambrów.

Ostatnie derbowe spotkanie w II lidze suwalczanie stoczyli przed dwoma laty z Sokołem Sokółka. W poprzednim sezonie byli jedynym reprezentantem województwa w tej klasie rozgrywkowej, bo zwycięska w III lidze Olimpia z przyczyn finansowych nie skorzystała z awansu. Teraz znowu była najlepsza o szczebel niżej i zdecydowała się podjąć wyzwanie.

Stadion w Zambrowie jest modernizowany i zespół Krzysztofa Zalewskiego występuje na boiskach rywali lub w Łomży. Pierwotnie miał być gospodarzem niedzielnego starcia, ale suwalski klub zgodził się na zamienienie się tą rolą.

Wigry drugi raz z rzędu wystąpią więc przed własną publicznością. Przed tygodniem sprawiły jej zawód, remisując 1:1 z Legionovią Legionowo, innym beniaminkiem. Podobnie, jak we wcześniejszych starciach z Limanovią i Wisłą Puławy zmarnowały szansę na objęcie pozycji lidera i zrobią wszystko, by się zrehabilitować.

- Do trzech razy sztuka, a za czwartym nauka - mówi Karol Salik, bramkarz i kapitan Wigier. – Nieprawdą jest, że to wysoka stawka spotkań pęta nam nogi. – Ta liga jest bardzo wyrównana, każdy może wygrać w niej z każdym. Przeżywamy problemy kadrowe, ale wierzę, że trener tak dobierze skład, że w niedzielę będziemy cieszyć się z trzech punktów.

Nadal kontuzjowany jest Valentin Jeriomenko, zabraknie chorego Kamila Lauryna. Do gry nie są jeszcze w pełni gotowi Adrian Karankiewicz i Mateusz Romachów. Na szczęście będzie mógł wystąpić Artur Bogusz, który już w 37 minucie meczu z Legionovią opuścił boisko z powodu urazu.

- Nie chciałbym, żeby kiedykolwiek taka sytuacja się powtórzyła, bo brakuje nam dobrych młodzieżowców – mówi Donatas Vencevicius, trener Wigier. – Wszyscy muszą sobie poradzić z presją, walczymy przecież o najwyższe lokaty. Każdy mecz jest dla nas tak samo ważny, w każdym celujemy w zwycięstwo.

O wygraną w niedzielnych derbach nie będzie łatwo, bo beniaminek z Zambrowa przystąpi do nich w najmocniejszym składzie, już z rozgrywającym Michałem Kuczałkiem i skrzydłowym Przemysławem Jastrzębskim, którzy decydują o sile ofensywnej beniaminka. Jastrzębski, a ostatnio także pomocnik Bartłomiej Dołubizna byli przymierzani do gry w Wigrach i w Suwałkach zrobią wszystko, żeby udowodnić swoją wartość.

- Olimpia gra bardzo zdycyplinowanie w obronie i szybko przechodzi do kontrataków – ocenia Donatas Vencevicius. – Musimy być maksymalnie skoncentrowani, bo to naprawdę groźny, potrafiący grać piłką przeciwnik.

W samych superlatywach o derbowym rywalu wypowiada się także szkoleniowiec przyjezdnych.

- Oglądałem Wigry w akcji i nie dziwi mnie ich wysoka pozycja w tabeli – mówi Krzysztof Zalewski. - W suwalskim zespole występuje kilku klasowych, jak tę ligę zawodników i gdyby zwyciężył w meczach, które powinien był wygrać, daleko odjechałby całej stawce.

Szkoleniowiec zambrowian przyznaje, że faworytem będą Wigry, ale przekonuje, że piłka nożna jest pełna niespodzianek. Oby w niedzielę na stadionie przy ul. Zarzecze do takiej nie doszło, oby suwalczanie pokonali Olimpię Zambrów, tak jak to uczynili w niedawnym meczu u siebie z jej imienniczką z Elbląga.

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*