19.04.2014

Śniadanie „z wieprzowiną”

Pod takim hasłem odbyło się spotkanie ministra rolnictwa i rozwoju wsi Marka Sawickiego z ambasadorami Białorusi, Chińskiej Republiki Ludowej, Federacji Rosyjskiej, Japonii, Korei Południowej, Ukrainy i Wietnamu.

„Sąsiedzi, którzy wzajemnie się szanują, spotykają się i zapraszają do siebie, zwłaszcza w tak szczególnej, świątecznej i przyjacielskiej atmosferze, charakterystycznej dla polskich świąt” – podkreślił minister Marek Sawicki. Minister zwrócił uwagę, że stan sytuacji epizootycznej w Polsce jest bardzo ważny dla importerów polskiej żywności. „Dołożę wszelkich starań, aby problem rozwiązać jak najszybciej i konsumenci w Państwa krajach mogli znów cieszyć się polską żywnością najwyższej jakości.” - powiedział minister podczas śniadania z ambasadorami dziękując za przyjęcie zaproszenia. „Nie ma od osiemnastego lutego żadnych kolejnych przypadków rozprzestrzeniania się tego wirusa wśród dzikich zwierząt, a wśród trzody hodowlanej nigdy takiego przypadku w Polsce nie było. Mam wrażenie, że moi dzisiejsi goście te nasze wyjaśnienia przyjęli ze zrozumieniem i jednocześnie zobowiązali się, że te informacje z jeszcze większą aktywnością przekażą swoim rządom i służbom inspekcyjnym" – mówił minister Marek Sawicki.

„Chcieliśmy pokazać uroki polskiego stołu wielkanocnego i w miłej atmosferze porozmawiać o problemach wynikających z dwóch przypadków afrykańskiego pomory świń (ASF) u dzików znalezionych przy granicy z Białorusią” - informował minister Sawicki na wspólnej konferencji prasowej po śniadaniu z ambasadorami. Szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę na to, że od kilku tygodni trwają bardzo intensywne działania dyplomatyczne w sprawie embarga na wieprzowinę.

„Dziś na roboczo przekazałem wszystkie informacje o podejmowanych przez stronę polską działaniach” – powiedział minister dodając, że tylko Wietnam nie wprowadził żadnych ograniczeń w imporcie wieprzowiny.

Polski minister rozumie ostrożność naszych partnerów handlowych, gdyż ASF stanowi poważne zagrożenie dla hodowli trzody chlewnej. Jednocześnie jednak podkreślił, że w Polsce, od 18 lutego br., nie było ani jednego, nowego przypadku ASF u dzików, a polskie stada trzody chlewnej wolne są od tej choroby. „Moi dzisiejsi goście przyjęli wyjaśnienia ze zrozumieniem i mam nadzieję, że problem da się jak najszybciej rozwiązać i polska wieprzowina powróci na dotychczasowe rynki” – powiedział minister Sawicki podczas konferencji prasowej.
Marek Sawicki, jako jedyny, jak do tej pory polski minister, bez ogródek, po chłopsku, powiedział, co myśli o ukraińskim embargu na polska wieprzowinę: ”Ukraina zachowuje się wobec nas niemoralnie. Choć od 15 maja Ukraina będzie mieć dostęp do europejskich rynków żywnościowych, nadal nie zdjęła ograniczeń obowiązujących ws. handlu wieprzowiną z Polski” - mówił Marek Sawicki. „Jeśli Ukraina chce otwarcia za pośrednictwem Polski rynku unijnego na swoje produkty, to nie może stosować żadnych sztucznych barier - nawet wobec minimalnych ilości żywności, jaką sprzedawaliśmy na Ukrainę - podkreślił Sawicki

Szef resortu rolnictwa wyraził także nadzieję, że nasi wschodni sąsiedzi cofną zakaz importu polskiej wołowiny, który obowiązuje od 2007 roku. Przez te zakazy Polska mogłaby stracić nawet 140 milionów złotych w ciągu roku.

Radca handlowy w ambasadzie Ukrainy Rusłan Perun podkreślił tylko podczas spotkania potrzebę dalszej, niezbędnej wymiany informacji i dokumentów w celu lepszej oceny bieżącej sytuacji epizootycznej w związku z ASF. Takie stanowisko naprawdę musi zdumiewać.

Szef resortu rolnictwa poinformował ponadto o planowanej, krótkiej podróży do Azji. Wyraził nadzieję, że podczas niej uda się przybliżyć stanowiska, co pozwoli na powrót polskiej wieprzowiny na te rynki.

Uczestnicy zwracali zaś uwagę na wyśmienite dania z polskiej wieprzowiny. W ocenie ambasadorów takie tradycyjne, wielkanocne śniadanie to doskonały pomysł na lepsze, wzajemne poznanie i swobodną wymianę poglądów. Nie ma, jak dotąd, informacji, by komuś z gości zaszkodziła spożyta podczas śniadania polska wieprzowina. Ambasador nadzwyczajny i pełnomocny Japonii - Makato Yamanaka, zwrócił nawet uwagę, że śniadanie z wieprzowiną było pyszne, a minister szczegółowo przedstawił podejmowane przez stronę polską działania. Według oceny ambasadora, niezbędne jest dalsze współdziałanie służb weterynaryjnych i kontynuowanie wymiany informacji.

W kontekście embarga, sporo pytań od dziennikarzy padło do ambasadora Rosji. Aleksander Aleksiejew zapewniał, że sprawa rosyjskiego embarga na polskie mięso nie ma nic wspólnego z polityką. "Absolutnie zaprzeczam. Jest to kwestia stricte techniczna i dziś w węższym gronie powiedziałem o tym ministrowi. Te kwestie muszą być rozwiązywane w gronie technicznych specjalistów" – zapewniał ambasador Rosji.

Charge d`affaires ambasady Chińskiej Republiki Ludowej Wang Wengang podkreślił dynamiczny rozwój współpracy handlowej między oboma krajami. Szczególnie, jeśli chodzi o wieprzowinę. "Chiny i Polska to partnerzy strategiczni. Między naszymi krajami podpisaliśmy już porozumienie o nawiązaniu stosunków strategicznego partnerstwa. Z głębi serca też chcemy, aby Polska mogła jak najszybciej opanować sytuację. Poprzez współpracę i wymianę informacji mamy nadzieję, że ten problem będzie przejściowy i rozwiązany w miarę szybko" – powiedział przedstawiciel Chin.
17 kwietnia 2014 r. rozpoczęła się wizyta inspektorów Urzędu Certyfikacji i Akredytacji Chińskiej Republiki Ludowej (CNCA) pod przewodnictwem zastępcy Dyrektora Generalnego w Departamencie Rejestracji Chen Haiyanga. Chińscy Inspektorzy przyjechali do Polski w związku z wprowadzanymi 1 maja br. nowymi przepisami rejestracji zakładów mleczarskich, do eksportu na rynek chiński.

W spotkaniu otwierającym wizytę wziął udział minister Marek Sawicki, który powitał delegację i wyraził nadzieję, że wprowadzenie nowych przepisów przez stronę chińską nie spowoduje zakłóceń w handlu produktami mleczarskimi. Zapewnił, że w razie pojawienia się jakichkolwiek pytań polskie służby weterynaryjne pozostają do dyspozycji. W trakcie spotkania delegaci mieli możliwość zapoznania się ze strukturą polskiej inspekcji weterynaryjnej.
Przypomnijmy, że w 2013 roku Chińczycy kupili największy amerykański koncern mięsny – Smithfield, mający swoje zakłady także w Polce (m.in. zakłady drobiarskie w Suwałkach i mięsne w Ełku).

Jan Wyganowski
Źródło i foto Ministerstwo Rolnictwa

 

udostępnij na fabebook
19.04.2014, 18:33:02

SAWICKI do roboty!

Może Pan Sawicki zabrałby się do prawdziwej pracy i wsparł naszych sadowników? TYLKO determinacja i ciężka praca sadowników stoją za ich sukcesem, za tym że stali się światową potęgą. Teraz okazuje się że UE widząc zagrożenie ze strony naszych jabłek stara się osłabić pozycję naszych sadowników a nasze urzędasy nic nie robią żeby wspierać polskich producentów. Czasem wręcz jest wrażenie że robią wszystko żeby utrudniać im działalność i rozwój. Za to chętnie podpisują się pod cudzym sukcesem. sporo na temat tutaj. polecam: Jak jabłko to z Polski, czyli jak ćwierć wieku wykorzystali nasi sadownicy - Finanse - WP.PL Polska największym eksporterem jabłek na świecie - oznajmił minister rolnictwa Marek Sawicki. Sadownicy się cieszą, ale przypominają, że to właśnie resort rolnictwa rzuca im ostatnio kłody pod nogi. www.finanse.wp.pl/kat,1033705,title,Jak-jablko-to-z-Polski-czyli-jak-cwierc-wieku-wykorzystali-nasi-sadownicy,wid,16533221,wiadomosc.html

Skomentuj:
nick*
komentarz*