08.11.2017

Ulica Szpitalna. Trzy nowe bloki, a w nich 108 lokatorskich mieszkań [zdjęcia, wizualizacje]

Międzyzakładowa Spółdzielnia Mieszkaniowa w Suwałkach ma propozycję dla młodych suwalczan, których nie stać na kupno mieszkania, nawet dla tych, którzy jeszcze studiują i chcą wrócić do swojego miasta.

- Zachęceni sukcesem ZBM TBS, który miał tylko chętnych do programu „od najemcy do właściciela”, postanowiliśmy wrócić do idei mieszkań lokatorskich – mówi Tadeusz Szymańczyk (na zdjęciu poniżej), prezes Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej.  – Jesteśmy jedyną spółdzielnią w regionie, która przystępuje do takiej inwestycji,  a trochę wzorujemy się na jedenj z k krakowskich którą zarządza Jan Wiszniewski, niedawny wiceprezes Suwalskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Międzyzakładowa Spółdzielnia kredyt weźmie ma siebie. Zaciągnie go na 25 lat w jednym z suwalskich banków. Lokatorzy będą go spłacać w miesięcznych ratach i opłacać czynsz. W zależności od wielkości mieszkania – od 34 m kw. do 65 m kw. – rata kredytu i czynsz w sumie będą wynosić od 800 zł do 1500 zł.

- Dla tych, którzy nie mają zdolności kredytowej, na przykład dla studentów, przewidzieliśmy instytucję poręczyciela – mówi prezes Szymańczyk. - Rodzice czy dziadkowie zagwarantują wpłatę wkładu lokatorskiego i spłatę rat.

Jak najniższym kosztem

Potrzebny teren spółdzielnia wykupiła komunalnej spółki PGK oraz od osób prywatnych, które odzyskały swoje działki od Urzędu Marszałkowskiego. Uzbrojony obszar między ulicami Szpitalną a Daszyńskiego, bliziutko siedziby spółdzielni i jej bloków. Jak na tak dobrą lokalizację, w centrum osiedla, wyszło całkiem niedrogo – 185 zł za metr kwadratowy gruntu. 

- Wiosną przyszłego roku zaczniemy tu budowę trzech czteropiętrowych bloków z windami,  45 podziemnymi garażami, komórkami, z dużą powierzchnią parkingową – opowiada prezes. – Parter jednego z bloków, tego od Szpitalnej, przeznaczymy na przedszkole i przychodnie lekarskie. W sumie będzie tu 108 mieszkań, do których lokatorzy powinni wprowadzić się za dwa lata, jesienią 2019 roku.

Takie bloki buduje się w cyklu rocznym, ale władze spółdzielni, widząc co się dzieje na rynku firm budowlanych, wyznaczyły sobie termin półtora roku od wbicia łopaty. 

Jest szansa, że cena metra kwadratowego mieszkania wyniesie 3,5 tys. zł. Dla wszelkich szacunków przyjęto jednak, że nie przekroczy ona kwoty 3,8 tys. zł z metr kwadratowy. Cała inwestycja liczyć będzie 5 tys. metrów powierzchni  użytkowej, jej koszt oscylować więc będzie wokół 19 mln zł.

- Banki żadają wkładu własnego do 20 proc., także i my wyznaczyliśmy taki wkład od lokatorów – mówi Tadeusz Szymańczyk. – W przypadku najmniejszych mieszkań wyniesie on niespełna 26 tys. zł i tyle trzeba będzie wpłacić do podpisania umowy.     

Po spłaceniu kredytu w ciągu tych 25 lat, mieszkanie lokatorskie będzie można przenieść w odrębną własność. Ci, których stać, mogą spłacić kredyt wcześniej, a nawet kupić mieszkanie od razu.       

Chętnych więcej niż mieszkań?

Pierwsze wnioski o zakwalifikowanie do zawarcia umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego w ramach inwestycji realizowanej przy ul. Szpitalnej - Daszyńskiego mają zostać rozpatrzone już  w przyszłym tygodniu. Ich nabór  prowadzony jest  raptem od poniedziałku, a już złożyło je 45 chętnych. Obowiązuje kolejność zgłoszeń.    

Wojciech Drażba 

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*