14.06.2023

W pożarze stracili cały swój dobytek. Bożenna i Tadeusz Mokrzyccy z Suwałk potrzebują naszej pomocy

- Ogień nie zna litości, ogień bierze wszystko – mówi suwalczanka Bożenna Mokrzycka, która wskutek pożaru straciła dach nad głową.

Do pożaru mieszkania przy ul. Nowomiejskiej w Suwałkach doszło w miniony piątek. Mieszkanie państwa Mokrzyckich spłonęło doszczętnie, nie nadaje się do zamieszkania.

 - Byłam w domu z siedmioletnią wnusią. Chciałam jej zrobić frytki, a że zazwyczaj je ona bardzo mało, wrzuciłam na patelnię dosłownie kilka sztuk, mało oleju. W pewnym momencie zrobiło mi się słabo. Od lat leczę się na serce. Musiałam wyjść na świeże powietrze, a że na balkonie było okropnie gorąco, postanowiłam wyjść przed blok i kompletnie o tych frytkach zapomniałam. Nagle kiedy tak stałam z wnuczką pod blokiem, usłyszałam krzyk sąsiadki: „Pali się!”. Z naszego mieszkania wydobywały się kłęby dymu! Pobiegłam tam, otworzyłam drzwi, wszystko było już w ogniu. Zdążyłam tylko chwycić torebkę z dokumentami, rachunki i dokumenty ze szpitala. Straż przyjechała bardzo szybko. Było pięć zastępów. Szybko ugasili ogień i jestem im bardzo wdzięczna za to, że nie zalali sąsiada z dołu. Bardzo się o to bałam, ale mają swoje metody. Tak gasili, że nic nie płynęło na dół – opowiada Bożenna Mokrzycka.

Mąż pani Bożenny był w tym czasie na działce.

- Ale zjawił się, nie wiem nawet kiedy koło mnie i tak patrzyliśmy, jak wszystko na co pracowaliśmy przez 46-lat małżeństwa ginie w ogniu. Spaliły się meble, ubrania, wszystkie pamiątki, ślubne zdjęcia. Zaczadziła się suczka mojej córki, którą mieliśmy pod opieką. Pierwszy raz od piątku poszłam tam dopiero dzisiaj. Nie mogłam wcześniej się przełamać. Boję się tam wrócić. Mieszkamy obecnie u syna, ale trzeba to mieszkanie wyremontować. Sąsiad z dołu nam bardzo pomaga. Skuwa tynki. Wiem, że potem trzeba będzie wszystkie ściany i sufity przemyć jakimś specjalnym preparatem. Na razie śmierdzi tam okropnie. Nie stać nas na tak duży remont. Jesteśmy emerytami. Oboje po zawale. Ja mam 69-lat, a mąż 67. To nie wiek, żeby wszystko zaczynać od nowa, ale czy mamy wybór?

- Bardzo jestem wdzięczna naszym służbom mundurowym i władzom miasta. Strażacy działali bardzo szybko i sprawnie, Policja bardzo się nami opiekowała, a pan prezydent już w sobotę do syna dzwonił i przekazał nam za darmo kontenery. Pracownicy PGK i Zakładu Zieleni powynosili do nich wszystko, co było w mieszkaniu. Bardzo za każdą pomoc dziękuję – podkreśla pani Bożenna.

Wszystkie osoby, które chciałyby wesprzeć Państwa Mokrzyckich w remoncie mieszkania, mogą dokonywać wpłat za pomocą platformy pomoc.pl, pod tym linkiem: https://pomoc.pl/k7nf6n9y?fbclid=IwAR3gCuw

(just); fot. AGA

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
02.14.2026 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.2226 4.3080
USD 0.00% 3.6134 3.6864
GBP 0.00% 4.8314 4.9290
CHF 0.00% 4.5222 4.6136
Dodaj nowe ogoszenie