Rzeka Czarna Hańcza została czymś zanieczyszczona. Na szczęście, przyroda nie ucierpiała
Miejscami mleczny kolor i dziwny zapach miała w czwartkowy ranek, 15 maja, rzeka Czarna Hańcza na odcinku między Suwałkami a jeziorem Wigry. O zanieczyszczeniu rzeki powiadomił służby jeden z mieszkańców wsi Sobolewo.
Pokazujemy odcinek rzeki. O sytuacji mówią Jarosław Borejszo, p.o. dyrektora Wigierskiego Parku Narodowego i Małgorzata Dojnikowska, sołtys Sobolewa
@suwalkipl-ov2ve





















