Wyróżnienie „za wieloletnią działalność na rzecz obrony praw Polaków na Białorusi, dokumentowanie historii Kresów Wschodnich oraz promowanie wartości wolności i solidarności” polsko-białoruskiemu dziennikarzowi wręczyli w środę, 10 czerwca, marszałek Łukasz Prokorym, wicemarszałek Wiesława Burnos i członek zarządu Bogdan Dyjuk.
Andrzej Poczobut przez lata mieszkał w Grodnie i pisał m.in. dla Gazety Wyborczej, otwarcie krytykując reżim Aleksandra Łukaszenki. Za swoją działalność społeczną i dziennikarską był wielokrotnie represjonowany, a wiosną 2026 r. odzyskał wolność po latach spędzonych w białoruskich więzieniach.
Solidarność, która dawała siłę
Przypomnijmy, że do tego czasu, w geście solidarności z uwięzionym dziennikarzem, 25. dnia każdego miesiąca (nawiązując do daty jego aresztowania 25 marca 2021 r.) odbywały się w stolicy regionu akcje solidarnościowe i protesty.
Dziękuję wszystkim, którzy poświęcali swój czas na uczestniczenie w tych wydarzeniach. Będąc w więzieniu, wiedziałem że w Białymstoku prowadzona jest taka inicjatywa i że nieprzerwanie trwa. Ta świadomość miała dla mnie ogromne znaczenie. Dawała mi poczucie, że nie jestem sam, że w tej całej historii nie jestem pozostawiony samemu sobie – mówił Andrzej Poczobut, dziękując całemu województwu za tę solidarność.
Przyznając Honorową Odznakę Województwa Podlaskiego, samorząd docenił jego niezłomną postawę, odwagę oraz wkład w podtrzymywanie więzi historycznych i kulturowych łączących Podlaskie z Kresami Wschodnimi.
– Pan Andrzej jest symbolem tego, że nienawiść nigdy nie zwycięży miłości, kłamstwo nie pokona prawdy, a bezprawie nie jest w stanie wygrać z prawem i sprawiedliwością. Myślę, że dla nas wszystkich jest wzorem współczesnego bohatera – człowieka, który potrafi pozostać wierny swoim wartościom nawet w najtrudniejszych okolicznościach – powiedział Łukasz Prokorym.

Sąsiedzi bliżsi niż granice
O tym, że to wielki zaszczyt gościć w Białymstoku taką osobę mówił z kolei włodarz miasta Tadeusz Truskolaski. Zapewnił on, że represjonowany dziennikarz zawsze będzie mógł liczyć tu na wsparcie oraz solidarność mieszkańców.
– Białystok może być dla pana drugim domem. Jeśli kiedykolwiek zaistnieje taka potrzeba, znajdzie pan tutaj nie tylko miejsce do życia, ale przede wszystkim ludzi, którzy przez wszystkie te lata byli z panem solidarni i którzy nadal pozostają po pana stronie – zaznaczył.
Andrzej Poczobut chce wrócić do Grodna
- Chcę wrócić do domu, a mój dom jest w Grodnie – mówił podczas spotkania z dziennikarzami Andrzej Poczobut. – Tak się stało, tak wygląda historia, że Polacy mieszkają także na Białorusi, w tym w Grodnie. Chce powiedzieć tym ludziom, że to co robię, robię dla Polaków, którzy sa dzisiaj w trudnej sytuacji. Nie zważając na to, działa Związek Polaków na Białorusi i jestem potrzebny dla Związku Polaków. Jeżeli kogoś to dziwi… Przecież ta historia ze Związkiem Polaków trwa od 20 lat, ja jestem obecny w tej historii i myślę, że już tak zostanie. Sytuacja nie jest łatwa, ale myślę, ze moja obecność przyniesie korzyść dla Związku Polaków.
WD
Źródło i fot. UMWP








