Operacja odbyła się w miniony czwartek w specjalistycznej klinice w Bostonie. Zakończyła się o 23.00 czasu polskiego. Teraz chłopczyka z Sejn czeka długa rekonwalescencja.
Sylwia Kuczyńska, mama Antosia napisała na profilu społecznościowym:
„Operacja zakończyła się o godz. 23 czasu polskiego, po dwóch godzinach mogliśmy wejść do Antosia i potrzymać go za rączkę. Przeprowadziliśmy rozmowę z dr Pedro del Nido, Pan dr był zadowolony z Antosia i z przebiegu operacji, powiedział nam, że to silny chłopak. (…) Przedstawiono nam krok po kroku wszystko to co zostało naprawione w serduszku Antosia. Najbardziej pocieszającą informacją jest fakt, iż w miejsce zastawki pnia płucnego lekarzom udało się wstawić żyłę o wymiarach 19 mm z tworzywa biologicznego, która zdaniem dr Pedro del Nido powinna wystarczyć na NAŚCIE lat. Bardzo nas to cieszy. Antoś przebywa teraz na oddziale intensywnej terapii, możemy być z nim cały czas i jedno z rodziców może czuwać przy dziecku w nocy. Dla nas to nowość, gdyż w Polsce mamy zupełnie inne metody działania.
Mostek wciąż pozostaje otwarty. Z uwagi na obrzęk pooperacyjny lekarze nie zamykają klatki, aby nie powodować ucisku na serce.
Plan na najbliższe 3 dni, pozwolić Antosiowi odpocząć i powoli dochodzić do siebie. Zamknięcie mostka nastąpi jutro lub w poniedziałek i wtedy też zostanie podjęta próba odłączenia od respiratora.
Kochani w dalszym ciągu bardzo prosimy o modlitwę za naszego malutkiego chłopca, Antoś jest teraz pod wpływem silnych leków odurzających, ale pamiętajmy, że wciąż walczy Dziękujemy, że z nami jesteście!"
W zbiórkę na operację Antosia w USA zaangażowały się setki osób. Zebrano 1 mln 459 tys. złotych.










