Program dla gmin popegeerowskich będzie kontynuowany. W tym roku na polską wieś popegeerowską trafi 1 mld złotych, a w kolejnym co najmniej 1,5 mld złotych - obiecał premier Mateusz Morawiecki.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy rozpocznie się nowy nabór wniosków.
Przypomnijmy, że pierwotnie w skali całego kraju rząd przeznaczył na ten cel 250 mln zł. W wyniku oszczędności, decyzją premiera w kwietniu 2021 r. budżet został zwiększony do kwoty 340 mln zł. Wpłynęło 3,6 wniosków złożonych przez gminy, na których terenach funkcjonowały państwowe gospodarstwa rolne. Samorządy chciały uzyskać łącznie ponad 5 mld złotych dotacji.
W czerwcu br. dokonano podziału funduszy.
Ponad 7,7 mln zł z tej puli trafiło do województwa podlaskiego. Natomiast gminy z województwa podlaskiego złożyły 174 wnioski o pomoc dla terenów popegeerowskich. Suma wszystkich przekroczyła 250 mln zł, czyli kwotę, jaką rząd zamierzał pierwotnie przeznaczyć na taką pomoc w całym kraju.
W województwie podlaskim otrzymało je 19 samorządów, które zrealizują 19 inwestycji:
W naszym regionie to:
- gmina Giby - przebudowa drogi gminnej w miejscowości Białogóry - 600 tys. zł
- gmina Filipów - przebudowa drogi powiatowej Granica województwa - Garbas - Mieruniszki, stanowiącej dojazd do byłego PGR-u w Garbasie Drugim na terenie Gminy Filipów - 500 tys. zł
- gmina Sztabin - przebudowa drogi gminnej Jastrzębna-Hruskie - 300 tys. zł
Nie przeszły wówczas wnioski m.in. gminy Rutka - Tartak, która wnioskowała o fundusze na wyasfaltowanie dwóch dróg w Kleszczówku, gdzie kiedyś był PGR. Nie przyznano także skromnych 225 tys. zł, o jakie wnioskowała gmina Szypliszki na potrzeby wsi Czerwonka, czy gminy Puńsk, która starała się, o pieniądze na remont drogi w osiedlu po PGR Poluńce.
WYG
Fot. Ruiny po zabudowaniach PGR w Kleszczówku








