Pięciu prezydentów, trzynastu wiceprezydentów oraz trzech sekretarzy. Siedem kolejnych kadencji to kilkuset radnych, tysiące uchwał i setki godzin posiedzeń Rady Miejskiej. Suwałki świętowały dziś 25-lat samorządu.
- Dla mnie jako dla najmłodszego radnego opowieść o historii samorządu to ciekawe doświadczenie. Warto było zobaczyć, jak wiele się w tym czasie zmieniło. Szkoda, że nie było dyskusji o tym czego nie udało się zrobić – dzielił się swoimi spostrzeżeniami 31-letni Kamil Lauryn, który w Radzie Miejskiej zasiada po raz pierwszy.
Jego starsi koledzy w ostatni piątek maja wspominali wydarzenia ostatniego ćwierćwiecza. Tyle bowiem lat minęło od pierwszych wolnych wyborów samorządowych. Medalami pamiątkowymi uhonorowano czynnych samorządowców, ale też i tych, który przeszli na emeryturę.
Lista suwalskich samorządowców jest bardzo długa. Gdyby na scenę szkoły muzycznej zaproszono wszystkich żyjących radnych to okolicznościowa gala musiałaby trwać kilkanaście godzin.
- Nie dostałem medalu na 25-lecie, ale liczę że dostanę go na 50-lecie – żartował radny, który w samorządowych ławach zasiada już czwartą kadencję.
Samorządowcy z największym sentymentem wspominają jednak pierwszą kadencje tuż po pierwszych wyborach. Podkreślają, że właśnie wtedy czuli jak wiele mogą zmienić. Z rozrzewnieniem mówią też o czasach, gdy Suwałk były miastem wojewódzkim. Ich zdaniem obecnie samorząd obarczany jest coraz większymi obowiązkami, ale bez przydzielania na to pieniędzy. Problemem jest również jego upolitycznienie.
(mkapu)








