Coś dla ciała, coś dla ducha. Ponad 100 wystawców z całego kraju oraz z Litwy w niedzielę, 8 marca prezentowało wyroby rękodzielnicze i kulinarne na 26. już Kaziuku Suwalskim, który jest także świętem Parafii pw. Św. Kazimierza Królewicza w Suwałkach.
W tak pogodę piękną pogodę i przy tak dobrze zaopatrzonych stoiskach na jarmark przychodzi z miasta i przyjeżdża z całego regionu tyle ludzi, że ulice Patli, Witosa i oraz przykościelne tereny i parkingi robia się zdecydowanie za ciasne. Były pomysły, żeby imprezę przenieść gdzie indziej, ale stanowczo protestował i protestuje przeciwko takiemu rozwiązaniu ks. Lech Luba, pomysłodawca i jeden z organizatorów wydarzenia, emerytowany proboszcz Parafii pw. Św. Kazimierza Królewicza w Suwałkach.
- Dlatego, że jest to Kaziuk Odpustowy lub Odpust Kaziukowy – mówi ks. Lech Łuba. – Wydarzenie ma także duchowy wymiar, w parafii mamy odpust, w kościele odbywają się specjalne Msze święte.
Duchowy wymiar to także występy zespołów folklorystycznych z miasta i regionu oraz palmy i inne ozdoby wielkanocne, dzieła sztuki.
Dla ciała było zaś chyba wszystko – od pieczywa, wędlin i serów, przez przeróżne napoje i napitki, po desery i słodycze, z własnoręcznie robioną chałwą.
WD
Fot. Suwalki24.pl








