W niedzielę, 5 października w gospodarstwie państwa Elżbiety i Roberta Chmielewskich we wsi Tauroszyszki, w gminie Puńsk, miało miejsce 13. Już Dzień Kukurydzy.
Oprócz rolników i przedstawicieli różnych firm związanych z rolnictwem, doradców rolnych, do Tauroszyszek przyjechali m.in.: Stefan Krajewski - minister rolnictwa i rozwoju wsi, Cezary Cieślukowski- przewodniczący Sejmiku Województwa Podlaskiego, Bogdan Dyjuk – członek zarządu województwa, przedstawiciele gmin, na czele z wójtem gminy Puńsk Witoldem Liszkowskim.
Można było obejrzeć pracę maszyn rolniczych, prezentacje poletek, uzyskać wiele informacji od doradców rolnych. Były też różne zawody i zabawy. Jednym słowem, połączenie pożytecznego z przyjemnym.
- To doskonała okazja, by zobaczyć najnowocześniejsze maszyny rolnicze, poznać różnorodne odmiany kukurydzy i porozmawiać o wyzwaniach, przed jakimi stoi współczesne rolnictwo. Takie inicjatywy pokazują, że polska wieś łączy tradycję z innowacyjnością, a rolnicy są otwarci na rozwój i nowoczesne technologie - skomentował wydarzenie Stefan Krajewski, minister rolnictwa.
Kukurydza stanowi istotną paszę dla bydła. A w naszym regionie, po upadku hodowli trzody chlewnej, właśnie chów bydła mlecznego, a ostatnio także mięsnego, jest dominującą gałęzią produkcji rolnej.
Ziarno kukurydzy zawiera dużo łatwo strawnych węglowodanów, a mało włókna, co powoduje, że ma najwyższą wartość energetyczną ze wszystkich zbóż uprawianych w Polsce. Zawiera mało białka o niskiej wartości biologicznej (mało aminokwasów egzogennych).
Wysoka koncentracja energii oraz optymalna zawartość włókna surowego sprawia, że kiszonka z całych roślin spełnia wymagania zwierząt wysokoprodukcyjnych. W porównaniu z innymi paszami objętościowymi kukurydza kiszonkowa jest bardziej opłacalna i stanowi najważniejszą paszę objętościową w żywieniu bydła.
WYG
Źródła i fot: Stefan Krajewski, minister rolnictwa; Elżbieta i Robert Chmielewscy










