Andrzej Wajda – wybitny twórca filmowy i ambasador polskiej kultury na świecie, ale też wielki patriota i mocno zaangażowany w życie społeczne i polityczne obywatel. Szósta edycja suwalskiego festiwalu ma przypomnieć wielo.. postać wybitnego reżysera.
Obchodzimy właśnie setną rocznicę urodzin i dziesiątą rocznice śmierci Andrzeja Wajdy. Wielu ludzi, którzy znali go najlepiej i najdłużej z nim współpracowali nie może, z racji na swój wiek i stan zdrowia, pojawić się w Suwałkach. Krystyna Zachwatowicz-Wajda, znakomita scenograf, wdowa po reżyserze, na nagranym w Krakowie powitaniu festiwalowych gości, podkreślała przełom lat 80. i 90., kiedy najczęściej bywała u nas z mężem – wówczas senatorem Ziemi Suwalskiej.
- Jeżeli chodzi o stronę wspomnieniową, dochodzimy do ściany – przyznaje Andrzej Pagowski, inicjator festiwalu, autor świetnych plakatów do filmów, a teraz także spektakli Teatru TV Andrzeja Wajdy, laureata Oscara za całokształt twórczości. – W tegorocznych debatach chcemy odpowiedzieć na pytania, co z jego twórczości i życia mogę czerpać artyści, młodzi filmowcy i obywatele, jak szerzyć patriotyzm taki, jaki prezentował Andrzej Wajda.
W przełomowym 1989 r. kandydaci opozycji demokratycznej startujący do parlamentu z list Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” mieli na plakatach i ulotkach wyborczych wspólne zdjęcie z Lechem Wałęsą, przywódcą Strajków Sierpnia ’80, przewodniczącym NSZZ „Solidarność”, laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, późniejszym Prezydentem RP.
Trzy lata przed śmiercią, w 2013 roku Andrzej Wajda zrealizował film Wałęsa. Człowiek z nadziei, z wielką kreacją Robert Więckiewicza, który na suwalskim festiwalu gości po raz pierwszy i z wielką swadą, humorem, ale i emocją opowiadał o swojej pracy nad wcieleniem się w rolę, ale przede wszystkim o tym, jak zostanie ona odebrana przez publiczność, no i samego Lecha Wałęsę, żywą przecież legendę.
- Nie byłem oczywistym kandydatem do tej roli, może takim z czwartej „10”, a przez cały kraj, zachowując wszelkie proporcje, przetaczała się taka dyskusja jak kiedyś nad obsadą postaci Kmicica – opowiadał Robert Więckiewicz, kapitalnie naśladując głos zarówno Andrzeja Wajdy, jak i Lecha Wałęsy. – Bardzo mi zależało – gram o laureata Oscara zdobywcę Nagrody Nobla – powtarzałem. Dostałem tę rolę życia, a potem zależało mi na akceptacji.

Aktorowi udało się odseparować od twórczych rozterek, jakie przeżywali Andrzej Wajda i współpracujący z nim scenarzysta, Janusz Głowacki, którzy zmieniali pomysły na sceny i kwestie niemal z dnia na dzień. Zdjęcia trwały ponad pół roku, a wersji montażu było kilkanaście.
- Wajda powtarzał, że to najważniejszy film jego życia, że musi go zrobić, bo Lech Wałęsa to bohater naszych czasów i musi go ocalić.
Wcześniej Andrzej Wajda nakręcił Człowieka z marmuru i Człowieka z żelaza. W Człowieku z nadziei jest scena, jak Agnieszka, bohaterka tych obrazów, wręcza opozycyjną bibułę jadącemu SKM-ką do pracy w stoczni elektrykowi Wałęsie, symbolicznie przekazując mu pałeczkę.
- Taką sztafetę pokoleń przeżyłem znowu dzisiaj, prowadząc warsztaty z młodymi filmowcami. Po nas, przyjdą oni – mówi Robert Więckiewicz, który podczas festiwalu jest także jurorem konkursu filmów krótkometrażowych.
Rozmowę z Robertem Więckiewiczem uwieńczyła projekcja fimu Wałęsa.Człowiek z nadziei, a po niej publiczność w sali im. Andrzeja Wajdy wysłuchała koncertu muzyki filmowej w wykonaniu Orkiestry Adama Sztaby. Późnym wieczorem w plenerowym kinie na Bulwarach nad Czarna Hańczą zaplanowano projekcję filmu Brzezina, z zapowiedzią goszczących w Suwałkach Emilii Krakowskiej i Olgierda Łukaszewicza.
W piątek o godz. 17:00 w sali SOK Olgierd Łukaszewicz, a także goszczący już w Suwałkach laureat Oscara za scenografię Allan Starski (obaj na górnym zdjęciu), Joanna Szczepkowska, reżyser Wojciech Marczewski i Michał Kwieciński wezmą udział w debacie „Wajda obywatel”, po której nastąpi pokaz filmu Danton.
Wojciech Drażba
Fot. Suwalki24.pl








