Już po raz szósty nie doszedł do skutku przetarg na sprzedaż zabytkowej kamienicy w centrum Suwałk, przy ul. Kościuszki 71, byłej siedziby Urzędu Gminy Suwałki. Zabrakło bowiem chętnych do wyłożenia 1.302.000 zł (o prawie 2 mln zł mniej w porównaniu do pierwszego przetargu). Argumentem bardziej przeciw niż za jest przysługująca kupującemu 50 procentowa bonifikata, z tytułu wpisania budynku do rejestru konserwatora zabytków.
- Będziemy próbowali dalej i wkrótce ogłosimy kolejny przetarg – mówi Zbigniew Mackiewicz, sekretarz Gminy Suwałki. – Niestety, zastój na rynku obrotu nieruchomościami odczuwamy na własnej skórze, a raczej na bankowym koncie gminy, bo utrzymanie budynku kosztuje.
Potencjalnych nabywców nie przyciągają ani atrakcyjne położenie nieruchomości w centrum miasta, ani aktualny plan zagospodarowania przestrzennego, obejmujący działkę na której znajduje się nieruchomość, w której na parterze budynku można będzie prowadzić nieuciążliwe usługi, a piętro przeznaczyć na lokale mieszkalne.
Przeszkodą nie do przeskoczenia wydaje się być nie tyle zastój na rynku obrotu nieruchomościami, o czym wspomina sekretarz, co wpisanie działki, na której znajduje się dwukondygnacyjny budynek z I połowy XIX wieku, do rejestru zabytków. Telefonów z pytaniami o stan budynku i jego przeznaczenie nie brakuje, ale rozmowy kończą się w chwili kiedy pytający usłyszą, że obiekt jest po „opieką konserwatora zabytków”.
Być może władze gminy powinny poszukać sposobu na „uwolnienie” budynku spod konserwatorskiej pieczy? Bo na rychłe ożywienie na rynku zabytkowych nieruchomości raczej nie ma co liczyć.








