W poniedziałek w Raczkach świętowano jubileusz stu lat Pani Stanisławy Jeglińskiej. Pani Stanisława jest w bardzo dobrej formie, na swoje urodziny sama upiekła sernik i tort.
Z życzeniami do zacnej jubilatki wybrali się Emilia Tertel, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Raczkach, wójt gminy Raczki Andrzej Szymulewski oraz przewodniczący Rady Gminy Piotr Słowikowski. Oczywiście nie zabrakło licznie zgromadzonej rodziny, a na akordeonie przygrywał Dariusz Domagała.
Andrzej Szymulewski przeczytał życzenia skierowane do pani Stanisławy przez premiera Mateusza Morawieckiego oraz wojewodę podlaskiego Bohdana Paszkowskiego, złożył również życzenia kolejnych wielu lat w zdrowiu i jak najlepszej formie w imieniu własnym. Z kolei Piotr Słowikowski w imieniu Rady Gminy i wszystkich mieszkańców przekazał pani Stanisławie kosz słodyczy. Był też tort, a nawet dwa, bo jak się później okazało, pani Stanisława postanowiła wcześniej sama upiec tort i sernik.
- Jak się dobrze czuję, to robię wiele rzeczy. Jak czuję się źle, to leżę i czytam. Ogólnie mam problemy jedynie z kręgosłupem i stawami, chodzę o lasce, ale jeszcze niedawno robiłam nawet dłuższe wycieczki. Gdy przeszłam na emeryturę, lekarz zalecił mi jazdę na rowerze. Posłuchałam, jeździłam dziennie nawet po 15 kilometrów – opowiada jubilatka.
Pani Stanisława pochodzi z Rudnik. Przez wiele lat była dyrektorką jednego z największych przedszkoli w Białymstoku. Jak mówi, zatrudniała 35 osób, które opiekowały się 350 dziećmi. Bardzo lubi czytać kolorowe czasopisma, książki oraz oglądać seriale.
(just)

.jpg)






