Niewykluczone, że 7 lutego na suwalskim zalewie Arkadia odbędą się zawody żużla na lodzie z udziałem motocyklistów z dziewięciu państw. Warunkami, jakie zastali w naszym mieście zachwyceniu są członkowie kadry narodowej ice racingu.
Najbardziej pomocna okazała się sama natura. Grubość lodu sięga już 30 cm. Ośrodek Sportu i Rekreacji przygotował na zalewie tor, na którym od czwartku do niedzieli trenowali reprezentanci Polski, których już 24 stycznia czeka występ w Austrii.
- Mirosław Daniszewski i jego syn, Patryk mają już doświadczenie, ale Kamil Janura z Tarnowa , który na co dzień jest mechanikiem najlepszych „klasycznych” żużlowców i Rafał Dąbrowski z Gorzowa są nowicjuszami w tej dyscyplinie – mówi Paweł Ruszkiewicz, kierownik kadry narodowej. – Dlatego na torze w Suwałkach nie jeździliśmy parami czy czwórką.
Paweł Ruszkiewicz ma jednak nadzieję wrócić na suwalski zalew. Jeżeli otrzyma pomoc z OSiR-u i miasta, gotowy jest zorganizować u nas międzynarodowe zawody.
- Najlepszym terminem byłby 7 lutego – opowiada szef Ice Racing Team. - Tor, na którym trenowaliśmy należałoby otoczyć bandami i ustawić maszynę startową. Obok przydałby się jeszcze krótszy tor do rozgrzewki. Gotowość startu zadeklarowali zawodnicy z dziewięciu państw. Imprezę zrelacjonowałyby trzy ogólnopolskie telewizje.
Władze Suwałk szukają sposobów na „zimową” promocję miasta. Tu pomysł nasuwa się sam. Oczywiście, nie za darmo. Koszt przeprowadzenia takich zawodów, według Pawła Ruszkiewicza, wyniósłby ok. 35 tys. zł.
- To ciekawa propozycja, czekam na jej uszczegółowienie – mówi Waldemar Boryswicz, dyrektor suwalskiego OSiR. - Treningi motocyklistów obserwowało przez te cztery dni wielu mieszkańców i przyjezdnych, poinformowały o nich lokalne i regionalne media, gościliśmy ekipę TVN 24. Prognozy pogody są sprzyjające, mrozu i lodu w najbliższych tygodniach na pewno nie zabraknie.
Wojciech Drażba
Fot. Marta Orłowska








