Kończą się prace przy rozbiórce komina nieużywanej kotłowni przy ulicy Przytorowej. W czwartek budowlańcy za pomocą dźwigu zdemontowali kilkudziesięciometrową konstrukcję. Wkrótce rozpocznie się wyburzanie ścian ciepłowni, ale wszystkie prace zakończą się latem.
- Urządzenia, które znajdują się w starej kotłowni zostały są mocno wyeksploatowane. Większość z nich trafi na złom. Liczymy jednak, że niektóre z elementów uda się nam sprzedać pod korzystniejszych cenach - mówi Tadeusz Szaciło, prezes suwalskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
Rozbiórka starej kotłowni wystartowała w marcu. Najpierw rozebrano urządzenia w budynku. Teraz przyszedł czas na komin. W czwartek kawałek po kawałku rozbierano jego elementy i za pomocą wysokiego dźwigu opuszczano na ziemię.
- Prace mają zakończyć się na przełomie czerwca i lipca. Po zakończeniu rozbiórki teren nadal będzie ogrodzony - tłumaczy prezes Szaciło.
Z czasem PEC będzie chciał sprzedać nieruchomość przy Przytorowej. Poczeka z tym jednak do czasu, gdy przygotowany zostanie plan zagospodarowania przestrzennego terenów kolejowych. Wtedy, z racji nowego przeznaczenia, działka zyska na wartości.
(mkapu)
fot. Adrian Piekarski








