To Piąta Wielkanocna Aleja w Mariampolu. Cały plac J. Basanavičiausa zamienił się w prawdziwe miasto zajączków. Wygląda na to, że w tym roku w Mariampolu jest ich jeszcze więcej niż bywało w minionych latach,
Aż 52 mariampolskie placówki edukacyjne, firmy publiczne i prywatne, organizacje i społeczności z wielkim entuzjazmem zaangażowały się w tę barwną inicjatywę.
Drzewa Alei dosłownie zakwitły - zostały udekorowane zabawnymi zajączkami, stokrotkami i kreatywnymi, ręcznie wykonanymi akcentami. A w niektórych miejscach zajączki nawet „wyszły” z drzew - uczestnicy stworzyli imponujące, dekoracje, które wywołują uśmiech na twarzy każdego przechodnia.
Są tu nie tylko zające, ale i m.in. pisanki, pierniczki, cukiereczki,”koguciki na druciku” i inne cuda.
Żywa, radosna świąteczna opowieść o Wielkanocy
- Cieszymy się i jesteśmy dumni ze wszystkich twórców - od najmniejszych do największych. Wasza wyobraźnia, wspólnota i dobry humor sprawiły, że alejka stała się żywą, radosną i świąteczną opowieścią o Wielkanocy. Każdy zajączek ma tu swoją własną postać, historię i uśmiech. Widząc tyle kreatywności i wspólnoty, rozumiecie, jak silna jest nasza społeczność - cieszy się mer Mariampola Povilas Isoda, podkreślając, że takie inicjatywy nie tylko upiększają przestrzeń miasta, ale także wzmacniają więzi międzyludzkie.
Do Mariampola z Suwałk i okolic nie tak daleko, a i trakt, po zbudowaniu via Balticy, już przyjazny podróżnym. Może więc warto po obiedzie Wielkanocnym wybrać się do zaprzyjaźnionego z Suwałkami miasta na spacer i osobiście policzyć zajączki. Czy naprawę jest ich setka?
Alejka Wielkanocna będzie zachwycać przechodniów do 15 kwietnia br.
Nie przegapcie więc okazji, aby zanurzyć się w tym wiosennym, społecznym cudzie.
WYG
Źródło i fot: Samorząd Mariampola








