Przez czerwcowe postanowienie dyrektora Wigierskiego Parku Narodowego w sprawie odmowy uzgodnienia projektu planu ogólnego Gminy Nowinka mieszkańcom Bryzgla i Krusznika groziła blokada budowy nowych domów i budynków, całkowity zastój rozwojowy.
Gmina Nowinka, w oparciu o swoją strategię rozwoju, przygotowała projekt planu ogólnego z wyznaczeniem w Kruszniku i Bryzglu stref zabudowy jednorodzinnej w formie uzupełnienia istniejącego, historycznie ukształtowanego układu wsi ulicowej.
Dyrektor Jarosław Borejszo odmówił uzgodnienia projektu w części dotyczącej parku narodowego i jego otuliny, co w praktyce ogranicza strefy zabudowy jednorodzinnej w Kruszniku i Bryzglu wyłącznie do terenów już zabudowanych.
Mieszkańcy obu wsi, którzy i tak od prawie 40 lat muszą toczyć z Parkiem długie, często sądowe boje o każdą nawet najdrobniejszą inwestycję na swoich posesjach i własnej ziemi, po raz kolejny poczuli się obywatelami drugiej kategorii. Nikt z nimi nie rozmawiał u schyłku „komuny”, kiedy powstawał Wigierski Park, nikt z nimi i przyszłością ich rodzin i wsi nie liczy się dzisiaj - uznali.
Przygotowali petycję, podpisaną przez 105 osób. Treść petycji stała się podstawą zażalenia na postanowienie Dyrektora WPN, które wójt Nowinki Teresa Strękowska złożyła do Ministra Klimatu i Środowiska.
Z interwencją senatorską do tego samego ministra wystąpił Maciej Żywno, który w połowie lipca spotkał się z mieszkańcami obu wsi (na zdjęciu).
- Decyzja dyrektora WPN została podjęta bez rozmów z mieszkańcami i prowadzi w praktyce do niemal całkowitego zablokowania możliwości rozwoju Bryzgla i Krusznika, mimo że są to wsie istniejące, zamieszkałe, wyposażone w infrastrukturę i od lat rozwijające się w oparciu o układ osadniczy, turystyczny i mieszkaniowy – zwracał uwagę Maciej Żywno. Wicemarszałek Senatu RP, chociaż Suwalszczyzna to nie jego okręg wyborczy, jako jedyny z parlamentarzystów z naszego regionu natychmiast odpowiedział na prośbę o pomoc.
Senator w tym tygodniu otrzymał odpowiedź z ministerstwa. Wynika z niej, że jego interwencja oraz zażalenie pani wójt zostały uwzględnione.
Dyrektor parku narodowego musi liczyć się z potrzebami lokalnych społeczności
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska ze szczególną uwagą podchodzi do spraw, w których konieczne jest wyważenie pomiędzy potrzebą zachowania walorów przyrodniczych parków narodowych a uzasadnionymi potrzebami rozwojowymi społeczności lokalnych. Dotyczy to zwłaszcza miejscowości o historycznie ukształtowanej strukturze osadniczej, istniejących przed utworzeniem form ochrony przyrody, w tym przypadku Wigierskiego Parku Narodowego – odpisał Maciejowi Żywno wiceminister Klimatu i Środowiska Mikołaj Dorożała. - Po analizie zgromadzonego materiału sprawy Minister Klimatu i Środowiska uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia Dyrektorowi Wigierskiego Parku Narodowego - dodał.
Resort widzi konieczność ponownej, pogłębionej analizy części zagadnień będących podstawą odmowy uzgodnienia projektu planu ogólnego, w szczególności w zakresie zasadności i zakresu proponowanego kształtowania części obszarów wyłączonych spod możliwości zabudowy.
- Rozstrzygnięcie Ministra Klimatu i Środowiska nie przesądza o ostatecznym sposobie uzgodnienia projektu planu ogólnego, jednak wskazuje na potrzebę ponownego przeanalizowania sprawy oraz wyjaśnienia wszystkich okoliczności mających znaczenie dla ochrony przyrody, a także dla funkcjonowania i rozwoju istniejących miejscowości położonych na terenie parku narodowego i jego otuliny – argumentuje wiceminister - Działania podejmowane przez organy ochrony przyrody powinny uwzględniać zarówno cele ochrony parku narodowego wynikające z ustawy o ochronie przyrody, jak również zasadę proporcjonalności oraz potrzebę poszanowania słusznych interesów mieszkańców.
Potrzeba rozmowy i wypracowania zasad, najlepiej systemowych
Pisaliśmy już o tym, że mieszkańcy Bryzgla i Krusznika mają nadzieję, że ich i gminy konflikt interesów z dyrektorem WPN doprowadzi do generalnych, ogólnopolskich rozwiązań.
- Spór dotyczy modelu życia w historycznych wsiach, a nie pojedynczych działek – przekonywał Kazimierz Przełomski, przedstawiciel mieszkańców. - Można go potraktować jako problem systemowy, a nie lokalny konflikt i wypracować ogólnopolskie standardy „życia wsi w parkach narodowych”.
Wydaje się, że jest na to szansa, bo – jak przekonuje Ministerstwo Klimatu - ponowne rozpatrzenie sprawy przez Dyrektora Wigierskiego Parku Narodowego powinno uwzględniać wskazania zawarte w rozstrzygnięciu organu odwoławczego oraz prowadzić do wszechstronnej oceny przedstawionych argumentów, w tym odnoszących się do istniejącego charakteru miejscowości Bryzgiel i Krusznik, potrzeb mieszkaniowych mieszkańców oraz wymogów ochrony przyrody. Jednocześnie należy podkreślić, że dalszy przebieg procedury planistycznej stwarza możliwość wypracowania rozwiązań uwzględniających zarówno potrzeby ochrony przyrody, jak i uzasadnione oczekiwania mieszkańców oraz samorządu lokalnego.
Nie można zmarnować szansy
Do końca sierpnia wszystkie gminy w kraju musza przyjąć tzw. plany ogólne. Poszczególne samorządy właśnie przeprowadzają konsultacje społeczne. Wójt Nowinki Teresa Strękowska wybiera się natomiast na negocjacje z dyrektorem Parku.
- Zasadne jest, aby w toku ponownych uzgodnień Gmina Nowinka oraz Wigierski Park Narodowy podjęły ścisłą współpracę i merytoryczny dialog - uważa Ministerstwo Klimatu. - Pozwoli to na wspólne przeanalizowanie zgłaszanych zastrzeżeń oraz wypracowanie rozwiązań akceptowalnych dla obu stron, zapewniających właściwą ochronę walorów przyrodniczych obszaru przy jednoczesnym uwzględnieniu potrzeb rozwojowych istniejących miejscowości i ich mieszkańców.
Wojciech Drażba
Fot. Archiwum Suwalki24.pl
[14.07.2026] Mieszkańcy Bryzgla i Krusznika chcą współistnienia z Wigierskim Parkiem. Pozwólcie nam żyć [zdjęcia]










