03.01.2014

Nieporozumienie na Akacjowej

Wezwanie pomocy i błyskawiczna reakcja służb. Na ulicę Akacjową jadą dwa wozy strażackie, radiowóz i karetka pogotowia. Na miejscu okazuje się, że w czasie rozmowy telefonicznej córka źle zrozumiała matkę i wezwała pomoc. Interwencja nie była potrzebna.

Pomoc wezwano do jednego z domów przy skrzyżowaniu ulicy Akacjowej i Topolowej. Mieszka tam starsza kobieta. - Doszło do nieporozumienia. Córka, która dzwoniła do matki, zrozumiała, że coś złego się dzieje i wezwała straż pożarną - wyjaśnia strażak dowodzący akcją. Na szczęście po przybyciu służb na miejsce okazało, że kobiecie nic nie grozi.

(mkapu)

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
23.10.2026

nieruchomości

Dodaj nowe og³oszenie