Już po raz drugi w bakałarzewskiej bibliotece zebrali się miłośnicy historii miejscowości położonych wzdłuż rzeki Rospudy. Mówiono o przeszłości regionu, działaniach wojennych, rolnictwie i pamięci jaką przechowują stare fotografie. Wójt Naruszewicz zapowiada, że takie spotkania organizowane będą cyklicznie.
- W niedzielne popołudnie w sali bakałarzewskiej biblioteki odbyła się II Bakałarzewska konferencja naukowa. Uczestniczyli w niej prelegenci z czterech nadrospudzkich gmin - mówi Tomasz Naruszewicz, wójt gminy Bakałarzewo.
Miłośnicy historii przyjechali tam z okolicznych wsi, Filipowa, Przerośli i Raczek. Frekwencja była duża i to do końca obrad. Organizatorzy podkreślają, że takie zainteresowanie warto wykorzystać. Dlatego konferencja odbywać się będzie cyklicznie co roku.
- Pierwszy referat wygłosiła Katarzyna Panek. Nauczycielka z Filipowa opowiadała o śladach osadnictwa, wielonarodowościowi i wielokulturowości swojej miejscowości - relacjonuje Naruszewicz.
Wójt również zabrał głos w historycznej dyskusji. Autor książek o losach Bakałarzewa opowiadał o księdzu Romualdzie Jałbrzykowskim, przedwojennym proboszczu bakałarzewskim. Wykład wzbogacony był pokazem dawnych zdjęć związanych z duchownym.
O Bakałarzewie opowiadał też nauczyciel Mirosław Surmacz. Prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Bakałarzewskiej omówił walki o Bakałarzewo w schyłkowej fazie II wojny światowej. Zgromadzeni zapoznali się ze zdjęciami, planami i mapami radzieckimi.
W czasie cofnął się też Stanisław Sówka z Bakałarzewa. Omówił on szlak bojowy bakałarzewskiego piłsudczyka.
- Autor w latach siedemdziesiątych wieku Sókwa spisał szereg wywiadów z najstarszymi mieszkańcami gminy Bakałarzewo, w tym z piłsudczykiem Feliksem Tomkiewiczem. Dzięki temu powstało niezwykle ciekawe widowisko z udziałem uczniów Zespołu Szkół w Bakałarzewie. Odtworzono też szlak bojowy Feliksa Tomkiewicza z 1920 roku – opowiada wójt gminy.
Swój czas mieli również trzej przedstawiciele Raczek. Marcin Halicki z Gminnego Ośrodka Kultury opowiedział o znaczeniu dawnej fotografii w badaniach regionu. Badacz zaprezentował część swych zbiorów. Rozdał też egzemplarze swego najnowszego albumu.
- Nie spodziewałem się, jakie perły historyczne kryją się w albumach rodzinnych mieszkańców Raczek. To opowieść o ludziach z której tła można odczytać historię. Wydaliśmy dwie książki, ale materiałów mamy na kilka kolejnych – akcentuje Halicki.
O rozwoju nadrospudzkiego rolnictwa mówił Marek Sidor, pracownik suwalskiego Archiwum Państwowego. Historyk mówił o dawnymi narzędziami rolniczymi wprowadzanymi przez generała Ludwika Michała Paca w dobrach dowspudzkich oraz o powstawaniu kółek rolniczych.
Po nim wystąpił kolejny mieszkaniec Raczek. Marcin Sobotka, pracownik Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, podjął próbę lokalizacji carskich strażnic granicznych w okolicy rzeki Rospudy.
- Są to badania nowatorskie i ciekawe - podkreśla Naruszewicz.
Zagadkę kościoła w Borawskich rozwikływał Adam Marcówka z Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Bakałarzewskiej. Autor omówił zarys dziejów swojej rodzinnej wsi Borawskie oraz przedstawił wątek istnienia tam świątyni rzymskokatolickiej w okresie międzywojennym.
O Przerośli mówił Kazimierz Leończuk. Zebrani dowiedzieli się od niego o najciekawszych atrakcjach gminy Przerośl. W tym o drewnianej dzwonnicy z 1790 roku, starej XIX-wiecznej plebanii, figurze św. Agaty, jeziorze Hańcza oraz miejscu straceń działaczy niepodległościowego podziemia z1944 roku.
Ostatnie wystąpienie dotyczyło dziedzictwa przyrodniczego okolicy Rospudy. Jego autorka, Krystyna Żukowska, jest nauczycielką przyrody w bakałarzewskiej szkole.
- Omówiła florę i faunę Doliny a także nowo powstałą ścieżkę ekologiczną w Bakałarzewie, która jest najnowszą atrakcją turystyczną miasteczka - podkreśla Tomasz Naruszewicz.
(mkapu)








