Policja nie znalazła związku między środowo-czwartkowymi atakami w Ostrołęce i pod Wyszkowem, ani nie potwierdziła internetowego challengu, czyli wyzwania jakiego mieliby się podejmować nożownicy.
W piątek zamkniętych było 50 szkół, w tym aż 45 w woj. mazowieckim, w czynnych placówkach frekwencja była niższa, wielu pełnych obaw rodziców nie posłało swoich pociech do szkoły. Do zapowiadanej od wczoraj przez rząd policyjnej akcji zaangażowanych zostało 24 tysiące policjantów, którzy skontrolowali ponad 15 tys. szkół.
W Suwałkach i regionie było spokojnie, po kilka incydentów zanotowano w naszym i sąsiednim, warmińsko-mazurskim województwie. W Ełku zatrzymany został 17-latek, który zamieścił wpis z groźbą ataku na uczniów, w Bartoszycach 11-latek przyniósł do szkoły atrapę noża, w Wysokiem Mazowieckiem funkcjonariusze zatrzymali 17- i 18-latka, którzy nagrali film z nożem, w Dąbrowie Białostockiej uczniowie robili zdjęcia w kominiarkach, jeden z nich przyniósł nóż.
- Po przesłuchaniu okazuje się, że to kwestia nieodpowiedzialnych zachowań tych młodych osób — mówił dzisiaj minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński.
W Suwałkach, jak poinformowali policjanci podczas spotkania z dyrektorami szkół zorganizowanego przez prezydenta miasta, nie doszło do żadnych niebezpiecznych zdarzeń. Policja odebrała 4 zgłoszenia, a żadne z nich się nie potwierdziło. Jak informuje ratusz, współpraca pomiędzy patrolami Policji, a gronem pedagogicznym układała się bardzo dobrze. Już w czwartek prezydent miasta skierował do wszystkich dyrektorów suwalskich szkół polecenie bezwzględnego weryfikowania osób wchodzących na teren placówek.
Weekend przeznaczony jest na uspokojenie emocji i rozmowy rodziców z dziećmi. W przyszłym tygodniu dalej można spodziewać się działań doraźnych w sąsiedztwie, a także edukacyjnych wewnątrz szkół ze strony Policji.
Fot. KMP Suwałki








