Nie chcemy poligonu blisko swoich domów, wystarczająco dużo złego uczyniło nam straszenie przesmykiem suwalskim – mówią mieszkańcy polskich, turystycznych miejscowości przy granicy z Litwą.
Szkopuł w tym, że lokalizacja planowanego poligonu właśnie na przesmyku suwalskim jest najkorzystniejsza z punktu widzenia Litwy i jej sojuszników z NATO.
Obok mieszkańców rejonu łoździejskiego, w sobotniej demonstracji przeciwko planom utworzenia poligonu wojskowego w Kopciowie (Kapciamiestis) na Litwie, o której informowaliśmy wczoraj, uczestniczyli także Polacy z przygranicznych wsi Zelwa i Budwieć, którzy nie chcą potężnej strzelnicy kilkaset metrów od swoich rolniczych i agroturystycznych posesji.
- Jeżeli już poligon ma powstać, niech będzie przesunięty w głąb Litwy – przekonują.
Pokazujemy fragmenty żywego ludzkiego łańcucha, wypowiadają się Regina Godlewska, sołtys wsi Zelwa, Arkadiusz Selwent ze wsi Budwieć oraz Beata Namiotko, mieszkanka Zelwy:
Fot. Suwalki24.pl








