W trwającej od piątku akcji 40 tys. policjantów pilnowało polskich szkół. Zatrzymali oni 117 nastolatków, głównie w wieku od 13 do 19 lat, za szerzenie gróźb karalnych w sieci albo posiadanie niebezpiecznych narzędzi.
W Suwałkach i regionie na szczęście nie było takich zdarzeń.
Pojawienie się patroli policji w rejonach lub wewnątrz szkół było spowodowane atakami uczniów-nożowników. W środę w Ostrołęce, po ataku nożem 19-letniego ucznia maturalnej klasy, rannych zostało 8 osób. W czwartek w szkole pod Wyszkowem jej 15-letni absolwent zabił 37-letnią woźną, matkę dwojga dzieci oraz ranił nauczycielkę i dyrektora. W Sierpcu funkcjonariusze zatrzymali nastolatka podejrzewanego o planowanie ataku, a w sobotę w szkole policealnej w Warszawie 21-latka pokaleczyła nożem dwie 17-latki.
W naszym województwie, w Wysokiem Mazowieckiem 17- i 18-latek nagrywali zabawy z nożem i zapowiadali „krwawy piątek”. Odpowiedzą jako dorośli, grozi im nawet kilkuletnie więzienie.
- Zdajemy sobie sprawę, że w takiej atmosferze komuś może przyjść do głowy też spontanicznie jakiś głupi, niebezpieczny pomysł – mówił premier Donald Tusk, który w niedzielne przedpołudnie zwołał specjalne posiedzenie z ministrami edukacji, spraw wewnętrznych, cyfryzacji, zdrowia i koordynatorem służb specjalnych.
Służby informują, że nie mamy do czynienia z challengem, ani zaplanowaną akcją młodych ludzi. Chodzi często spontaniczne zachowania, spowodowane aktywnością i tym, co dzieje się w sieci.
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński powiedział, że w poniedziałek do działań skierowanych zostanie 20 tys. policjantów, którzy przeprowadzą także kontrole i spotkania wewnątrz szkół.
Fot. KMP Suwałki








