Niewielkim kosztem, bo inwestycja kosztowała 65 tys. zł, Gmina Rutka-Tartak sprawiła, że plaża nad jeziorem Pobondzie stała się jednym z najatrakcyjniejszych wakacyjnych miejsc w regionie.
Przyjeżdżają tu, a także przypływają mieszkający lub wypoczywający po drugiej stronie jeziora miejscowi i turyści. Magnesem tradycyjnie jest zjeżdżalnia wodna, ale od początku tego sezonu możliwe jest bezpośrednie wejście do wody z brzegu, a nie tylko, jak to dotąd było, z pomostów.
Zimą gmina przeprowadziła tu inwestycję nazwaną zostały „przygotowaniem miejsca okazjonalnie wykorzystywanego do kąpieli”. Generalnie, prace polegały na wycinaniu wodnych roślin, wykoszeniu porostów trzcin, usunięciu namułów oraz wysypaniu dna jeziora piaskiem na geowłókninie filtracyjnej i umocnieniu brzegów. Ze względu na ochronę środowiska, czynności wykonywane w wodzie i na brzegach musiały zakończyć się do połowy marca.
Nad jeziorem Pobondzie została wycięta trzcina z obszaru między pomostami na palach oraz pływającym – na powierzchni 300 m kw., a także między pomostem na palach a ujęciem wody zjeżdżalni wodnej – 600 m kw.
Do zjeżdżalni ustawiają się kolejki, ale i nie brakuje chętnych do kąpieli, do gry w siatkówkę plażową i tenisa stołowego. Na miejscu jest też kemping, z zapleczem kuchennym i sanitarnym, licznie odwiedzany przez turystów z kraju i zagranicy. Tutaj też znajduje się ostatni etap spływów kajakowych Szeszupą.
Wojciech Drażba
Fot. Suwalki24.pl








