Przez ponad siedem godzin strażacy walczyli z pożarem drewnianego domku letniskowego w miejscowości Motule Nowe, w gminie Filipów.
- Zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy około 3.20. Na miejscu okazało się, że cały domek objęty był ogniem. Dwaj mężczyźni, którzy w nim wcześniej przebywali, opuścili budynek jeszcze przed przyjazdem straży – mówi kapitan Anna Dworak-Petrikas, rzecznik prasowy suwalskiej straży pożarnej.
Strażacy przystąpili do gaszenia ognia. Musieli rozebrać część konstrukcji budynku, aby dostać się do środka. W akcji gaśniczej udział brały dwie jednostki ratowniczo-gaśnicze z Suwałk, strażacy z OSP w Filipowie, Motulach i Zusnie. W sumie 22 strażaków. Na miejscu byli również pracownicy pogotowia energetycznego.
- Gaszenie pożaru trwało długo, bo do 11.00. Budynek spłonął doszczętnie. Przyczyną pożaru było zapalenie się przewodów, rozprowadzających ciepło z kominka. Strat jeszcze nie oszacowano.
(just)








