Polskie służby udaremniły możliwą prowokację na granicy z Rosją w rejonie Obwodu Królewieckiego. W związku z ostrzeżeniami o możliwych działaniach dywersyjnych i destabilizacyjnych służby pozostają w stanie podwyższonej gotowości.
- Tuż po północy otrzymałem meldunki od Straży Granicznej o zaobserwowaniu niepokojącego ruchu na granicy polsko-rosyjskiej. Zmobilizowaliśmy siły i skutecznie zapobiegliśmy próbie prowokacji – poinformował podczas wtorkowego (03.11) posiedzenia rządu premier Donald Tusk.
Sprawne współdziałanie funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej i jednostek kontrterrorystycznych zapobiegło eskalacji incydentu.
- Napięcie i eskalacja ze strony Rosji mogą potrwać i dalej musimy być skupieni oraz gotowi, żeby zapobiegać ewentualnym prowokacjom – zaznaczył szef rządu.
Sygnały o możliwych prowokacjach inspirowanych przez Rosję, rząd otrzymywał zarówno od polskich jak i sojuszniczych służb, w tym NATO. Dlatego na terenie województwa warmińsko-mazurskiego i Podlasia działa specjalna grupa operacyjna, którą tworzą m.in. policjanci, funkcjonariusze Straży Granicznej, kontrterroryści oraz żołnierze jednostki GROM.
Źródło i fot. gov.pl








