Przewodnicząca Wspólnoty Mieszkańców Kopciowa na spotkaniu z prezydentem Litwy: ”Kapčiamiestis dla ludzi, a nie dla poligonu”. Sprawa lokalizacji poligonu na przesmyku suwalskim wydaje się jednak przesądzona.
W piątek,16 stycznia radni powiatu sejneńskiego przyjęli stanowisko w sprawie planowanego w Kopciowie (Kapčiamiestis) na Litwie poligonu wojskowego. W sesji uczestniczyli także przedstawiciele samorządów gminnych powiatu, miasta Sejny, grupa mieszkańców, a także poseł KO Jacek Niedźwiedzki.
Samorządowcy podzielają obawy mieszkańców pogranicza o możliwych negatywnych skutkach takiej lokalizacji poligonu. Jak podkreśla starosta powiatu Maciej Plesiewicz, samorząd nie jest przeciwny samemu pomysłowi kolejnego poligonu na Litwie, ale jego lokalizacji tuż przy granicy z gminami powiatu. Społeczny sprzeciw wobec budowy poligonu wojskowego na pograniczu polsko-litewskim wynika z realnych obaw mieszkańców, dotyczących przyszłości ich miejsca zamieszkania oraz jakości życia.
Obszar pogranicza polsko-litewskiego charakteryzuje się wysokimi walorami przyrodniczymi i krajobrazowymi. Budowa oraz funkcjonowanie poligonu wiązałyby się z degradacją środowiska, niszczeniem siedlisk roślin i zwierząt, a także zanieczyszczeniem gleby i wód. Skutki te mogą mieć charakter długotrwały i nieodwracalny, szczególnie w regionach objętych ochroną przyrodniczą. Pogranicze polsko-litewskie posiada potencjał turystyczny i rolniczy, który mógłby zostać zmarnowany w wyniku militaryzacji tego obszaru.

W przyjętym Stanowisku Rada Powiatu i zwraca się do właściwych polskich organów państwowych m.in. o:
- podjęcie rozmów z władzami litewskimi w celu wyjaśnienia planów inwestycyjnych, uwzględnienie głosu mieszkańców terenów przygranicznych,
- przeanalizowanie możliwych skutków środowiskowych i społecznych dla strony polskiej
- przekazanie jasnych i bezpośrednich komunikatów mieszkańcom Powiatu Sejneńskiego na temat planów w zakresie analizowanego utworzenia poligonu wojskowego po stronie polskiej.
Stanowisko zostało przyjęte jednogłośnie (11 radnych za, 4 nieobecnych na sesji).
Przyjęcie Stanowiska poprzedziła dyskusja.
Starosta poinformował, że do starostwa wpłynęła 14 stycznia oficjalna petycja mieszańców przeciwko lokalizacji tak blisko granicy poligonu. Pod pisało się, pod nią 94 mieszkańców, ale jest ona i w Internecie, a tam już podpisy złożyło 245 osoby.
- Znamy skutki przesmyku suwalskiego, co jest już przyczyną spadku ruchu turystycznego i inwestycji – mówił starosta.
Granica nie powstrzyma pocisków
Wicestarosta Antoni Baudzis poinformował z kolei, że w czwartek, 15 stycznia na zaproszenie Komitetu Miłośników Ziemi Kopciowskiej brał wraz z panią wójt gminy Sejny Joanną Raś w spotkaniu mieszkańców z prezydentem Litwy. Reprezentowali tam mieszańców całego powiatu.
- Wczoraj bezpośrednio z ust prezydenta G. Nausedy dowiedzieliśmy się, że w zasadzie wszystko jest już zdecydowane. Poligon ma być. Z armat, czołgów mają strzelać 500 metrów od granicy. Ale pociski nie znają granic. Poza tym mają strzelać nie w kierunku Litwy, ale polskiej granicy. Nie jest takie pewne, że nie będzie bliżej strzałów. Mieszkańcy wsi Stanowisko, Budwiedź, Zelwa mieszkają o kilkadziesiąt metrów od granicy i są pełni obaw - relacjonował wicestarosta.
Wicestarosta w Kopciowie przypomniał litewskim władzom, że protestowały przed laty - i to mocno, nawet na forach międzynarodowych - przeciwko budowie przez Białoruś elektrowni atomowej blisko granicy z Litwą, bo zagraża bezpieczeństwu Litwy. Granica nie powstrzyma pocisków, błędy zdążają się, to w stronę Polski strzelanie będzie. To są słuszne obawy. Jako sąsiedzi powinniśmy byli wiedzieć - mówił Antni Baudzis.
- Trójstyk granic na tym odcinku był najbezpieczniejszym terenem do spacerów, rekreacji. Sam często wędrowałem po polskiej i litewskiej stronie. Nigdy nie spotkałem żadnego żołnierza, w tym białoruskiego, bo ich poligon jest zlokalizowany daleko, ok .20 km od polskiej grani - dodał.
Wójt gminy Sejny Joanna Raś, potwierdzała słowa wicestarosty i z ubolewaniem stwierdzała, że podczas spotkania z prezydentem Nausedą nie mówiono o ewentualnej zmianie lokalizacji poligonu, a raczej tylko o wysiedleniach, warunkach życia tych, którzy zostaną. Jakby już władze wszystko zatwierdziły.
- Chcemy rozmawiać, aby poligon nie był blisko granicy, aby było jak najmniej uciążliwości, skoro postanowione -postulowała.
Sołtys ze wsi Kukle: - W prostej linii do lokalizacji poligonu jest 8 km, są jeziora i boimy się zwyczajnie, po ludzku, czy wystrzelony pocisk nie zabłąka się do naszych domów? Boimy się o własne bezpieczeństwo.
Dorian Krause, burmistrz Sejn: - Lokalizacja jest tragiczna. Już przez sam medialny przesmyk suwalski nie możemy rozwijać się ani gospodarczo, ani turystycznie. Brak inwestorów, jak miasto ma się rozwijać, skoro tuż obok wielki poligon z ciągłym niemal strzelaniem z ciężkiego sprzętu wojskowego? – pytał.
Przedstawiciel gminy Giby: -Nasza gmina najbardziej ucierpi, bo cześć terenu leży na samym trójstyku, tuż przy granicy z Litwą. Na najbliższej sesji Rady Gminy zostanie poddane pod głosowanie podobne stanowisko.
Poseł Jacek Niedźwiedzki:
Po telefonach od starosty i wójt gminy Sejny zwróciłem się do MON o informację na ten temat. Otrzymałem odpowiedź od wiceministra Tomczyka, że po polskiej stronie nie ma planów tworzenia poligonu w tej okolicy. Problem jednak pozostaje. Najlepiej, aby poligon był gdzie indziej, bardziej oddalony od granicy z Polską. Szkoda, że władze Litwy, planując poligon, zapomniały o stronie polskiej. W poniedziałek ( 19.01.br.) złożę interpelację w sprawie poligonu. Przekażę MON oraz Komisji stanowisko powiatu. Trzeba pracować nad tym, aby dało się, odsunąć poligon jak najdalej,
W piątek w Warszawie odbywa się spotkanie ministrów obrony Polski i Litwy Władysława Kosiniaka - Kamysza i Robertasa Kaunasa. O ustaleniach poinformujemy po zakończeniu rozmów.
Prezydent Litwy w Kopciowie
W czwartek, 15 stycznia prezydent Litwy Gitanas Nausėda spotkał się ze społecznością Kapčiamiestis w sprawie planów utworzenia nowego poligonu. Społeczność zadała mu szereg pytań, na które nie wszystkie odpowiedziano podczas spotkania - zabrakło czasu. Mieszkańcy byli zainteresowani losem swoich gospodarstw i firm, ochroną przyrody oraz hałasem emitowanym przez poligon.
- Bardzo ważne jest dla mnie wysłuchanie waszych obaw, waszego bólu, ale dzisiaj, oprócz uzasadnionych pytań i wątpliwości, słyszę też wiele kłamstw, otwartego politykowania czy chęci dzielenia ludzi, wiele jawnych kłamstw - powiedział prezydent, zapraszając społeczność do dialogu.

Gitanas Nausėda powiedział na spotkaniu z lokalną społecznością, że bezpieczeństwo państwa jest zagrożone, a skomplikowana sytuacja geopolityczna dotyczy nie tylko Litwy, ale także innych krajów.
Było siedem lokalizacji – wybrano ten w pobliżu przesmyku suwalskiego
Gitanas Nausėda powiedział, że żołnierze muszą się szkolić, a obecnie w kraju nie ma poligonu o wymaganej wielkości. Według niego, rozważano łącznie 7 możliwych lokalizacji poligonów, a jednym z najważniejszych kryteriów przy wyborze było to, że poligon w Kopciowie pomógłby w obronie strategicznie ważnego przesmyku suwalskiego. Dodał również, że w Kapčiamiestis znajduje się większa ilość gruntów państwowych, więc mniej działek będzie trzeba kupować od mieszkańców niż w innych rozważanych lokalizacjach.
- To jest miejsce, które nazywamy Przesmykiem Suwalskim. To tutaj krzyżują się granice Polski, Litwy i Białorusi. I właśnie w tym miejscu będziemy w przyszłości kontynuować szereg wspólnych działań z polskimi partnerami, bo to jest nasz priorytet – powiedział szef państwa na czwartkowym spotkaniu.
Podkreślił, że chociaż na Litwie jest dziewięć poligonów, tylko dwa z nich nadają się do ćwiczeń na większą skalę.
Prezydent został zapytany o ochronę przyrody i wylesianie, podkreślił, że wycinka obejmie jedynie niewielkie obszary w obrębie strzelnicy. Mówiąc o gospodarstwach rolnych, podkreślił, że 13 z nich będzie musiało zostać przekazanych państwu, a pozostali mieszkańcy będą mogli sami zdecydować, czy chcą sprzedać swoją nieruchomość, czy nie.
Pacyfizm jest bardzo dobry, gdy mieszkasz gdzieś w Portugalii
- Pacyfizm jest bardzo dobry, gdy mieszka się gdzieś w Portugalii i nie ma w pobliżu wrogich państw. Ale gdy ma się 600-kilometrową granicę z Białorusią, która codziennie coś planuje; gdy ma się wspólną granicę z obwodem kaliningradzkim, który też jest niedaleko stąd, to trzeba oceniać wszystko bardzo realistycznie i nie patrzeć przez różowe okulary - tłumaczył prezydent i uspakajał:. -Nie przyszedłem tu, moi drodzy, żeby opowiadać wam bajki. Naprawdę nie chcę wam dawać złudzenia, że przyszedłem z obietnicą, że nie zetnę ani jednego drzewa, że nie usłyszycie żadnego hałasu, a wręcz przeciwnie, że obdaruję was mnóstwem innych smakołyków – nie chcę tego robić - mówił Gitanas Nausėda.
Prezydent powiedział, że apelował do patriotyzmu ludzi, podkreślając bliskie więzi z sojusznikami.
- Chciałbym, żeby także litewska armia nie była jak Kopciuszek, który również potrzebuje swojego poligonu, na którym mogłaby przeprowadzać ćwiczenia, żeby nasze poligony nie były tylko przekazane sojusznikom – powiedział prezydent.
Mieszkańcy nie chcą poligonu
Podczas spotkania mieszkańcy pytali o możliwość dalszego rozwoju branży kajakowej, przyszły poziom hałasu, ochronę środowiska, rekompensaty za posiadane działki i lasy oraz granice poligonu w przyszłości.
Jeszcze przed spotkaniem w pobliżu ośrodka kultury Kapčiamiestis zebrało się kilkadziesiąt osób, część z nich skandowała: „Nie dla poligonu!”.
Po spotkaniu przewodnicząca gminy Kapčiamiestis, Raminta Karauskienė, powiedziała, że nie przekonały jej argumenty prezydenta i nie zamierza odpuścić, mając nadzieję, że w tym miejscu nie powstanie poligon.
- Nie chcemy, aby przyroda ucierpiała, a nasi mieszkańcy zostali eksmitowani. Mówimy tylko o ludziach, którzy przebywają na terenie poligonu, ale nikt nawet nie wspomina o tych, którzy będą mieszkać poza nim - powiedziała.
Zapytana, ile osób zaakceptowało decyzję o utworzeniu poligonu i czy oczekuje godziwego odszkodowania, Raminta Karauskienė odpowiedziała, że ankieta przeprowadzona na stronie internetowej wykazała, że 90 procent mieszkańców się z tym nie zgadza. Ankieta była otwarta nie tylko dla tych, którzy mieszkają lub posiadają nieruchomości na terenie planowanego poligonu.
Pod petycją przeciwko poligonowi podpisało się już 10 859 osób, podarowano 4.330 euro, a petycję przeczytało 87 863 osób.
Obecnie na Litwie jest dziewięć poligonów. Potrzebny kolejny na trójstyku granic
Agresja Rosji na Ukrainę uwypukliła realne zagrożenia dla regionu. Litwa graniczy z Białorusią na długości około 700 km, a z Rosją na 300 km. Korytarz Suwalski łączy kraje NATO w Europie kontynentalnej, a także oddziela Kaliningrad od Białorusi – zaznacza litewski resort obrony kraju.
- Te dziewięć poligonów nie wystarcza już dla rosnącej litewskiej armii i sojuszników NATO. Nowy poligon jest istotnym elementem realizacji zobowiązań NATO i rozwoju podziału narodowego do 2030 roku. Zagrożenie ze strony Rosji wymaga realnych możliwości obronnych i możliwości ich sprawdzenia - wyjaśnia litewski resort obrony.- Dane sondażowe pokazują jasny trend - mieszkańcy obwodu alytuskiego (w jego skład wchodzi także rejon łoździejski) czują się najmniej bezpiecznie na Litwie. Praktyka pokazuje, że w obszarach, w których poligony zawierają poczucie bezpieczeństwa, jest ogólnie znacznie silniejsze. Dlatego utworzenie poligonu w Kapčiamiestis to przede wszystkim bezpieczeństwo lokalnej społeczności. Kwestia poligonów jest dziś kluczowa dla Litwy, zwłaszcza na przesmyku suwalskim. To obszar strategiczny, który – jak zawsze podkreślamy - jako wymagający szczególnej uwagi. Ćwiczenia przeprowadzone w tym regionie umożliwią wzmocnienie zdolności obronnych i zapewnią szybkie wzmocnienie wojskowe sojuszników NATO. Poligon Kapčiamiestis będzie znajdował się na granicy z Białorusią, która jest głównym sojusznikiem Rosji i jest obecnie kontrolowana przez autorytarny reżim Łukaszenki. Pozwoli to wzmocnić obronę naszego kraju - uzasadnia potrzebę utwaorzenia poligonu w tym miejjscu Ministerstwo Obrony Kraju Republiki Litewskiej.
WYG
Źródła i fot: Kancelaria Prezydenta RL (fot. Robertas Dačkus); Ministerstwo Obrony Kraju RL (fot; A. Stankevičius); zw.lt; LRT










