16.11.2016

Przeszkadzali pani Anders. Proces sympatyków KOD-u w Suwałkach

W najbliższy piątek przed suwalskim sądem rozpocznie się proces sympatyków Komitetu Obrony Demokracji, którzy zakłócili otwarcie wystawy poświęconej generałowi Władysławowi Andersowi w Archiwum Państwowym w Suwałkach.

Otwarcie ekspozycji miało miejsce 4 marca, trzy dni przed wyborami uzupełniającymi do senatu, w których z ramienia Prawa i Sprawiedliwości startowała Anna Maria Anders, córka generała. W Archiwum Anders pojawiła się w towarzystwie Jarosława Zielińskiego, wieloletniego posła PiS z Suwalszczyzny i Mariusza Błaszczaka, ministra spraw wewnętrznych i administracji. Została „wybuczana” przez sympatyków KOD-u i kilkoro suwalczan.

- Niech się pani nauczy mówić po polsku! Muzeum to nie miejsce na kampanię wyborczą! Hańba! To my jesteśmy z tej ziemi, a nie ty. To my jesteśmy z Suwałk! – usłyszała przyszła senator.

Choć zapewniała, że na wystawie pojawiła się nie „jako kandydat, ale córka mojego ojca”, emocje wcale nie opadły.

Po wyborach, w których Anna Maria Anders odniosła zwycięstwo, Jarosław Zieliński nazwał KOD Komitetem Obrony Draństwa, zapowiedział, że wszystkie osoby, które zakłóciły spokój, poniosą konsekwencje. W wywiadzie dla „Polityki” przekonywał, że wizyta Anders w Archiwum nie stanowiła elementu kampanii wyborczej, a zachowanie sympatyków KOD-u było medialną ustawką. Nazwał ich „zwyrodnialcami, którzy nie mają szacunku nawet dla tragicznych losów żołnierzy generała Andersa”.

Sprawą zajęła się policja. Najpierw zarzuty zakłócania porządku publicznego usłyszały trzy osoby – Stefania R., emerytka z Suwałk, Marcin Skubiszewski z Warszawy (zezwala na publiczne podawanie imienia i nazwiska) oraz Rafał Ł. z Białegostoku. Gdy proces miał już ruszyć, policja przesłała do sądu wnioski o ukaranie jeszcze dwóch osób – Bartosza P. z Warszawy i Piotra Ł. z Sokołowa Podlaskiego. Ustalenie personaliów obu mężczyzn zajęło policji więcej czasu.

Proces całej piątki ma rozpocząć się w najbliższy piątek. Będzie go obserwował przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Zgodnie z kodeksem wykroczeń obwinionym grozi do trzech miesięcy więzienia, 5 tys. zł grzywny lub kara ograniczenia wolności.

Zbigniew Janas, działacz opozycji w czasach PRL-u, publicznie zaapelował do senator Anders  o „przerwanie tego haniebnego procesu”. Na stronie Regionu Pojezierze Lech Biegalski namawia do uczestnictwa w piątek w pikiecie przed biurami poselskimi Jarosława Zielińskiego i Marii Anders przy ul. Kościuszki 32 (o godz. 8.00), do udziału w rozprawie w Sądzie Rejonowym (godz. 9.00), oraz do udziału w konferencji poświęconej Komitetowi Obrony Robotników w sali konferencyjnej Aquaparku (godz. 17.00).

 (just)

Fot. Marcin Kapuściński

 [03.03.2016] Zgrzyt na finiszu kampanii. KOD uderzył w PiS

udostępnij na fabebook
17.11.2016, 13:19:28

olni

a kto to jest ta anderson aaaaaaaaaaaaaaaaaa.

16.11.2016, 19:17:49

Marek

A kto to jest ten Biegalski? Co to za autorytet? Czemu redakcja nie pisze, że od lat mieszka w Kanadzie czy w Stanach?

16.11.2016, 16:10:51

zaba

To Zielinski powinien stanac przed sadem , poniwaz nazwal tych ludzi ''zwyrodnialcami ''. Czy on wie co znaczy to slowo ? Wstydze sie za ta wladze ! No ,ale spotkamy sie na kolejnych wyborach.

Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
04.08.2020 Kupno Sprzedaż
EUR 0.21% 4.5145 4.6057
USD 0.33% 4.1793 4.2637
GBP 0.08% 5.1377 5.2415
CHF 0.24% 4.2741 4.3605
07.04.2020

działka ROD Malwa

Dodaj nowe ogoszenie