Zdaniem wójta Witolda Liszkowskiego, obecnie w gminie, podobnie zresztą, jak i w wielu innych samorządach, wyzwaniem jest zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa energetycznego.
Chodzi o to, by mieć własną energię elektryczną i cieplną. Może być ze słońca, geotermiczna, z małych elektrowni wiatrowych ( duże zostały przed laty oprotestowane przez część mieszkańców), czy też z biogazowi.
- Zresztą już od kilku ładnych lat idziemy w tym kierunku - zauważa W. Liszkowski.
Faktycznie. Dzięki dofinansowaniu z województwa, zamontowano w latach 2020 - 2021 panele fotowoltaiczne oraz kolektory słoneczne na ok. 90 budynkach indywidualnych, stanowiących własność mieszkańców Gminy Puńsk. Inna część mieszkańców montowała je wcześniej sama nie czekając na dotacje.
- Czekamy obecnie na kolejne granty w tej dziedzinie - mówi wójt W.Liszkowski.
Przed kilkoma laty zamontowano na niektórych nowych ulicach solarne oświetlenie, co zmniejsza obecnie koszty energii elektrycznej.
Zmieniono system ogrzewania w ośrodku zdrowia, a w przedszkole zyskało geotermiczne ogrzewanie. Instalacje fotowoltaiczne pojawiły się także się na budynku hydroforni w Pełelach i hydroforni w Puńsku. W gminie Puńsk działa jeszcze słoneczna OZE przy oczyszczalni ścieków. W kwietniu 2018 roku na terenie oczyszczalni ścieków w Puńsku dołożono instalacji fotowoltaicznej, zainstalowany został agregat oraz zasobnik - magazyn energii, który oddaje nadwyżki w nocy czy też pochmurne dni. Wójt myśli ponadto o zakupie agregatora prądotwórczego oraz o małej biogazowni przy oczyszczalni ścieków. Zniknąłby problem z zagospodarowaniem osadu z oczyszczalni, byłby prąd na potrzeby oczyszczalni oraz ciepło wykorzystywane do ogrzania pomieszczeń.

Od kilku lat działa duża prywatna elektrownia fotowoltaiczna we wsi Oszkinie. Moc elektrowni: 400kW, Ilość paneli: 1481.
W 2020 roku zakupiono i zamontowano kolektory słoneczne na Domu Kultury Litewskiej w Puńsku. Dzięki otrzymaniu w 2020 roku przez powiat sejneński od Urzędu Marszałkowskiego 82 procentowego dofinansowania na montaż odnawialnych źródeł energii na budynkach użyteczności publicznej instalacje fotowoltaiczne zostały zainstalowane także na budynku Liceum Ogólnokształcącego z im. 11 Marca w Puńsku.
Latem 2021 roku zakończono montaż instalacji OZE w budynkach użyteczności publicznej na terenie Gminy Puńsk ( Szkoła Podstawowa oraz budynek Urzędu Gminy). Szkoła Podstawowa z Polskim i Litewskim Językiem Nauczania im. Dariusa i Girenasa w Puńsku zyskała instalację fotowoltaiczną o mocy 39,96 kW, zamontowaną na dachu. Wyprodukowana energia elektryczna zostanie w pierwszej kolejności zużyta na potrzeby własne obiektu. Nadwyżki produkcji, jakie mogą okresowo wystąpić, będą oddawane do publicznej sieci elektroenergetycznej. Budynek Urzędu Gminy zyskał zaś instalację o mocy 24,42 kW, także zamontowaną na dachu. Szacowany roczny spadek emisji gazów cieplarnianych – 49,67 tony równoważnika CO2;
Ostatnio pojawiły się projekty budowy farm fotowoltaicznych w kilku wsiach: w Kalinowie, Poluńcach, Widugierach, Szołtanach, Wołyńcach, Żwikielach, Przystawańcach, Wojciuliszkiach, Bokszach Starych. Dla niektórych tych projektów wszczęto już w Urzędzie Gminy w Puńsku postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tych przedsięwzięć.
Pod koniec 2021 roku pojawiła się też prywatna inicjatywa budowy biogazowni we wsi Poluńce. Ma to być biogazownia o mocy 30 kWh. Wójt gminy zachęcał rolników do składania deklaracji o możliwości dostarczania do biogazowi odpadów rolniczych. Odzew nie był zbyt wielki.
Być może dojdzie do termomodernizacji i zmianę systemu opalania w przyszkolnej kotłowni, która ogrzewa szkołę podstawowa oraz LO. W Puńsku stara kotłownia jest opalana węglem. Ceny tego opału rosną ostatnio w zastraszającym tempie
Gdy w Puńsku nowa ekologiczna kotłownia zostanie oddana do użytku, gmina Puńsk będzie miała 300 kv własnej energii odnawialnej.

Czy torf wróci do łask?
A starsi mieszkańcy gminy przypominają sobie, jak to kiedyś torf tu wydobywano. Prawie w każdej wsi były torfowiska. Potem był węgiel, a jeszcze później rygorystyczne przepisy środowiskowe, uniemożliwiające wydobywanie torfu własnym sumptem.
Jeszcze nie tak dawno mieszkańcy gminy kupowali torf z przygranicznych miejscowości na Litwie. Jeździli np. w okolice Szestokai, gdzie są duże bagna, a tamtejsi rolnicy nie zapomnieli, jak wydobywa się torf. Tona dobrego litewskiego torfu kosztowała wówczas 200 - 250 złotych. Torf ma zaś taką samą wartość energetyczną jak węgiel
Litwa wydobywała nie tak dawno sporo torfu, eksportowało go, ale i importowała, głownie z Białorusi. Teraz taki import z Białorusi zanika. A białoruski torf można było kupić nawet w suwalskich składach opału.
Na Litwie prywatne firmy nadal oferują brykiety torfowe. Są one paliwem ekologicznym, ekonomicznym i nietoksycznym. Nie zawierają żywic, co oznacza, że kocioł nie jest zanieczyszczony sadzą. Bez kleju i innych dodatków wiążących.
Latem litewski torf w workach po 10 kg – waga 950 kg - kosztował ok. 220 euro. Teraz oferty oscylują za tonę powyżej 300 euro, tyle tylko, że w ogłoszeniach coraz częściej pojawia się dopisek „IŠPARDUOTA” (wyprzedane).
WYG
Na fot: OZE w Puńsku








