01.11.2019

Puńsk. Uporządkowane cmentarze katolicki, ewangelicki i żydowski, zrujnowana synagoga [zdjęcia]

W Puńsku znajduje się kilka cmentarzy: parafialny, stary katolicki, cmentarz żydowski oraz ewangelicko-luterański.

Stary katolicki cmentarz, który był przez całe powojenne lata zaniedbany, zdewastowany. Samorząd gminny uporządkował go w 2002 roku. Zostało tu kilka nagrobków, kaplica. Jest zadbany. Co roku mają tu miejsce jakieś niewielkie prace porządkowe. Na białym słupku stojącym u wejścia na cmentarz jest napis w trzech językach( angielskim, litewskim i hebrajskim) „Niech ludzkość świata żyje w pokoju”.

Cmentarz żydowski

Cmentarz żydowski w Puńsku znajduje się na wzgórzu, około 500 metrów na zachód od centrum wsi, przy ulicy Sudawskiej. Najstarszy nagrobek pochodzi z 1712 roku, choć cmentarz może być starszy. Większość nagrobków miała prostą formę, bez zdobień, co świadczy o małej zamożności puńskich Żydów. W czasie okupacji hitlerowskiej Niemcy zmuszali okoliczną ludność do wywożenia kamieni z cmentarza i topienia ich w bagnie. Wojnę przetrwało jedynie około dwudziestu macew.

Obecnie na terenie nekropolii o powierzchni 0,66 ha można odnaleźć już tylko pojedyncze nagrobki. Teren przez lata był zaniedbany i porośnięty gęstą roślinnością, znacznie utrudniającą dostęp do wielu sektorów cmentarza.

Przed tegorocznym Świętem Zmarłych cmentarz żydowski został nieco uporządkowany przez gminę. Teren wciąż jest własnością samorządu, stąd też możliwe było prowadzenie tu przez gminę prac porządkowych. W październiku br. wykoszono trawę, odkrzaczono teren, podniesiono i ustawiono kilka ocalałych macew. Macewa (maceba) to żydowski nagrobek, kamienna, niekiedy żeliwna (od XIX w.) lub drewniana prostokątna płyta, ustawiona pionowo, przeważnie zamknięta od góry półkoliście lub trójkątnie. W górnej części macewy umieszczano płaskorzeźbione przedstawienie, symbolicznie odnoszące się do osoby zmarłego.

W pracach brali udział także zwykli mieszkańcy gminy.

Urząd Gminy planuje, wzorując się na łąkach kwiatowych, jakie urządzają niektóre samorządy miejskie, posiać tu wiosną kwiaty polne. Będzie estetyczniej, mniej rozpowszechnią się chwasty.

Cmentarz ewangelicki

W Puńsku jest jeszcze i mały, opuszczony cmentarz ewangelicki - pozostałość po licznych puńskich ewangelikach, mieszkających do czasu zakończenia II wojny światowej. Miejscowi nazywają go „niemiecki”. Niestety, jest on w o wiele gorszym stanie od pozostałych cmentarzy. Ocalały na nim tylko trzy nagrobki. Widać, że przynajmniej jeden grób ktoś odwiedza. Przynajmniej raz roku, bo są stare znicze. Teren zakrzaczony, porośnięty trawą i drzewami, ale prowizorycznie ogrodzony. Ewangelicy wyjechali w czasie wojny lub tuż po wojnie z Puńska i nie ma komu opiekować się cmentarzem.

Gmina planuje zaproponowanie mieszkańcom uporządkowanie go w czynie społecznym, aby nie raził oka.

Stare, zapomniane cmentarze

Na terenie gmin Puńsk i Sejny jest jeszcze kilka starych miejsc pochówku, m.in. w Żegarach, Pełelach, Dziedziulach, Burbiszkach, Ogrodnikach, Tauroszyszkach, Przystawańcach. Ogórkach. Takie małe cmentarze zakładano w minionych wiekach prawie w każdej większej wsi.

Do XII wieku, grzebano wszystkich wiernych w kościołach, ale z uwagi na wzrost liczby zmarłych, w niedługim czasie powrócono do wcześniejszych praktyk i w kościołach chowano tylko znamienite i zasłużone osoby. Na zewnątrz natomiast stopniowo rozszerzano cmentarze dla ogółu, które z upływem czasu wypełniały cały dziedziniec kościoła

W pierwszej połowie XIX wieku weszły ukazy carskie, które nakazywały - ze względów głównie sanitarnych - przeniesienie istniejących cmentarzy, zlokalizowanych wokół kościołów (a więc w środku wsi), na ogrodzony teren poza wsią. Pierwszy ukaz carski wydał Aleksander I 13 marca 1817 roku, drugi - car Mikołaj I w 1846 roku. Prawodawca wymagał, aby zakładać cmentarze z dala od ludzkich osiedli, na terenach suchych, które nie były narażone na powodzie.

Jednak na niektórych małych cmentarzach wiejskich jeszcze przed I wojną światową chowano tam ludzi. Czynili to nade wszystko biedniejsi, których nie było stać na pochówek na parafialnej nekropolii.

Przez wiele kolejnych powojennych lat porastały je krzewy, drzewa nawet. Miejscowi zaczynają jednak obecnie dbać o nie.

We wsi Ogórki pan Pajaujis postawił przed ok.20 laty drewniany krzyż, by przyszłe pokolenia nie deptały prochów przodków. W 1944 roku miejscowi pochowali tam też żołnierza niemieckiego, który - gdy wojsko wycofywało się – utonął. Jego córka na grób swego ojca natrafiła dopiero przed kilkunastoma laty.

Podobny, choć dużo mniejszy cmentarzyk znajduje się w Burbiszkach. Tu na ogrodzonym terenie, znajduje się już tylko jeden, w dodatku z nieczytelną inskrypcją, kamień nagrobny. Ważne, że o cmentarz zadbali miejscowi ludzie. Podobnie, jak w Przystawańcach.

Zrujnowana synagoga

Nadal natomiast straszy swym wyglądem stojąca w centrum Puńska synagoga żydowska, która częściowo spaliła się przed kilkoma laty. Jest to ostatnia w Polsce drewniana synagoga.

Przed wojną miasteczku zamieszkiwała duża ilość osób narodowości żydowskiej. Mieli swoje sklepy, zakłady rzemieślnicze, usługowe, no i oczywiście swoją świątynię. W miasteczku Żydzi mieszkali co najmniej 300 lat.

Synagoga w Puńsku została wybudowana na przełomie XIX-XX w. Podczas II wojny światowej, w 1941 roku, Niemcy zdewastowali synagogę. Po wojnie w opuszczonym budynku mieściło się mieszkanie, kino oraz sklep.

Po 1989 roku Gmina Żydowska odzyskała synagogę, ale nie prowadziła tam żadnych prac konserwacyjnych. 07 stycznia 2015 r. w synagodze wybuchł pożar, który zniszczył poddasze budynku. Od tamtego czasu budynku, stojącego w centrum miasteczka, nie naprawiono.

Wójt gminy Witold Liszkowski wielokrotnie interweniował w tej sprawie u organizacji żydowskich w Polsce, ale bez skutku. Przed kilkoma miesiącami wysłał w tej sprawie pismo do władz organizacji żydowskich w Izraelu, ale też nie otrzymał odpowiedzi. UG ponowi prośbę, ale, czy to odniesie skutek, nie wiadomo.

Szacuje się, że koszt generalnego remontu może wynieść nawet 4 mln złotych. Samorząd Puńska, gdyby nawet miał takie pieniądze ( a nie ma), nie może podjąć się remontu, bo synagoga to nie jego własność.

Tymczasem wokół synagogi zaczynają już rosną krzaki, drzewa. Może będzie mniej widoczna, ale nie można wykluczyć, że kiedyś się zwali.

 

WYG

Na fot: stary i nowy cmentarz katolicki, cmentarz ewangelick, cmentarz żydowski, synagoga

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
04.23.2026 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.2226 4.3080
USD 0.00% 3.6134 3.6864
GBP 0.00% 4.8314 4.9290
CHF 0.00% 4.5222 4.6136
Dodaj nowe ogoszenie